Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Astrologia w starożytnej Grecji i Rzymie

Cudowne zdjęcie ruin willi rzymskiej w Nora
Cudowne zdjęcie ruin willi rzymskiej w Nora.

Od zarania dziejów ludzi intryguje myśl o poznaniu przyszłości. Niezależnie od szerokości geograficznej, poziomu rozwoju cywilizacyjnego czy okresu historycznego powszechnie sądzono, że władzę nad losem jednostki oraz zbiorowości sprawuje siła wyższa, której personifikacją był liczny panteon bóstw.

Żywiono przekonanie, że bogowie kontaktują się ze śmiertelnikami poprzez różnorodne znaki, a dzięki ich właściwej interpretacji można odkryć boże zamiary co do przyszłych wydarzeń. Doprowadziło to, do wykształcenia się szeregu metod wróżbiarskich, które w założeniu swych twórców gwarantowały pewną wiedzę o przyszłości. Jedną z tych metod była astrologia.

Pod pojęciem astrologii kryje się „wróżbiarstwo oparte na założeniu, że wzajemne położenia na niebie Słońca, Księżyca, planet i gwiazd wpływają bezpośrednio na losy człowieka lub społeczeństwa”. Dziedzinami pokrewnymi astrologii są astronomia i astrolatria. Nie należy jednak mylić ze sobą tych pojęć, ponieważ astronomia jest nauką mającą solidne podstawy naukowe, zaś astrolatria służy za określenie kultu ciał niebieskich.

Początków przepowiadania przyszłości z ruchu ciał niebieskich można doszukiwać się w Mezopotamii. Nieprzypadkowo w epoce hellenizmu określenie „Chaldejczyk” (czyli mieszkaniec południowo – wschodniej części Babilonii), stało się synonimem „astrologa – wróżbiarza”. Znad Eufratu i Tygrysu astrologia rozprzestrzeniła się na resztę starożytnego świata, znajdując zwolenników i przeciwników także wśród Greków i Rzymian.

Grecy oddzielali od siebie wróżbiarstwo i magię, traktując je jako osobne zjawiska. Rola wróżbiarstwa sprowadzała się do poznania przyszłości, praktyki magiczne miały zaś za zadanie na nią wpływać np. poprzez odwrócenie niekorzystnych kolei losu. Osoby parające się ars magica w swych praktykach korzystały z zaklęć oraz licznych artefaktów, którym przypisywano szczególne właściwości. Ten zabobonny charakter magii stał w opozycji do sztuki przepowiadania przyszłości, której skuteczność zależała jedynie od życzliwości bogów.

Starożytni Grecy znali wiele sposobów przepowiadania przyszłości, co oznacza, że wróżbiarstwo nie było sztuką jednolitą. W jej obrębie funkcjonowały różne specjalizacje, wymagające osobnego przygotowania naukowego lub osobistych predyspozycji wróżbity predestynującej go do zajmowania się daną dziedziną wieszczenia. O liczbie metod stosowanych we wróżbiarstwie świadczą słowa Prometeusza w tragedii autorstwa Ajschylosa pt. „Prometeusz skowany”:

Jam także ich nauczył, jakie snować sądy
Z przeróżnych wieszczb, jak ze snu odgadywać losy
Idące; wszelkie znaki przydrożne i głosy
Przeznaczeń niepojęte i przeznaczeń ciemnie
Umieją dziś pojmować i zgłębiać przeze mnie.
I ptaków krzywoszponych rozróżniają loty,
By wiedzieć, czy są wróżbą szczęśliwości złotej,
Czy klęski; jam ich wszystkie odsłonił zwyczaje,
Jak plemię to skrzydlate ze sobą przestaje,
Przyjaźnie, czy też wrogo. Nikt już dziś nie pyta,
Czy słuszną mają barwę i gładkość jelita,
By bogom się podobać – wszystkom to ustalił;
Kształt żółci i wątroby, by się ogień palił
Ofiarny należyty: tłustość ud i biodra
Szerokość żertwiennego mądrość moja szczodra
Dokładnie oznaczyła: człek już dziś świadomy
Znaczenia całopaleń…

W pozostałych częściach tragedii Ajschylosa, Prometeusz jawi się jako wielki dobroczyńca ludzkości, któremu Grecy zawdzięczają swe osiągnięcia na polu matematyki, architektury, medycyny i rolnictwa. Przywołanie wróżbiarstwa jako kolejnego z darów Prometeusza, świadczy o istotnym znaczeniu tej sztuki i stawia ją na równi z wymienionymi dziedzinami wiedzy.

Wszystkie metody przepowiadania przyszłości, biorąc pod uwagę różnice je dzielące, można podzielić na dwie podstawowe grupy: wróżbiarstwo sztuczne (zewnętrzne) oraz naturalne (wewnętrzne). Klasyfikacja ta została wprowadzona przez rzymskiego mówcę i miłośnika filozofii greckiej Marka Tulliusza Cycerona w jego traktacie „O wróżbiarstwie”. W dialogu tym Cyceron pisze:

Dwa są mianowicie rodzaje wróżbiarstwa: jeden sztuczny, drugi naturalny. I czyż jest taki naród lub państwo, które by nie brało do serca ani wypowiedzi wróżbiarzy badających wnętrzności zwierząt ofiarnych i objaśniających niezwykłe zjawiska lub błyskawice, ani wróżb augurów czy astrologów, ani wieszczb, jakie daje ciągnienie losów (co wszystko zalicza się zwykle do wróżbiarstwa sztucznego), ani przepowiedni zawartych w snach i natchnionych proroctwach (które to dwa sposoby wróżenia uważa się za naturalne)?  Utrzymuję, że w tych sprawach trzeba raczej zważać na skutki niż dociekać przyczyn. Istnieje bowiem jakaś siła czy wrodzona zdolność, która umożliwia przepowiadanie przyszłości bądź to na podstawie czynionych przez długi czas spostrzeżeń, bądź pod wpływem jakiegoś popędu lub boskiego natchnienia.

Jak wynika z powyższego fragmentu, różnica między wróżbiarstwem sztucznym a naturalnym dotyczyła źródła wieszczego natchnienia. Pierwsze z nich, opierało się przede wszystkim na obserwacji zsyłanych przez bogów widocznych znaków, które wymagały odpowiedniej interpretacji, drugie zaś wynikające bezpośrednio
z boskiego natchnienia nie wymagały analizy ani tłumaczenia.

Astrologia jako metoda przepowiadania przyszłości zaliczała się do grupy wróżbiarstwa sztucznego. Podobnie jak w przypadku innych cywilizacji starożytnych astrologia szła w parze z astronomią. W Grecji doby hellenistycznej obie nauki przenikały się ze sobą, aż w końcu stopiły się w jedną całość, obejmującą zakresem nie tylko wiedzę
o wielkości i ruchach planet, ale również wpływ ciał niebieskich na losy człowieka. Wiara w astrologiczne wróżby przybyła do Grecji ze Wschodu, a ściślej rzecz biorąc ze wspomnianej już Chaldei. Postacią, która miała położyć fundamenty pod rozwój tej dziedziny był babiloński kapłan Berosos (lub Berosus), który założył pierwszą szkołę astrologii na wyspie Kos. Wiadomość o tym wydarzeniu zawdzięczamy Witruwiuszowi, który w swym traktacie „O architekturze ksiąg dziesięć” pisze:

Resztę zagadnień z zakresu astrologii, a mianowicie badanie wpływów, jakie wywiera dwanaście gwiazdozbiorów, pięć planet, słońce i księżyc na życie ludzkie, musimy pozostawić obliczeniom Chaldejczyków, gdyż znają oni sztukę stawiania horoskopów i przepowiadania faktów i przyszłości na podstawie praw właściwych gwiazdom. Wykazując wielką bystrość umysłu, odkrycia te pozostawili synowie ludu chaldejskiego. Pierwszy Berosus osiadłszy na wyspie i mieście Kos otworzył tam szkołę, po nim z równym zapałem Antypater, a potem Atenodorus, który pozostawił zasady stawiania horoskopów opartych nie tylko na chwili urodzenia, lecz i na chwili poczęcia.

Rycina ukazująca Klaudiusza Ptolemeusza.

Niestety, w swym przekazie Witruwiusz nie podaje żadnej daty sugerującej powstanie szkoły na wyspie Kos, co budzi wątpliwości badaczy co do osoby jej założyciela. Nauka grecka zawdzięcza Berososowi przede wszystkim znajomość dziejów Babilonii. Jego najsłynniejsze dzieło czyli „Babyloniaka” było zadedykowana osobie Antiocha I, co każe nam szukać daty założenia szkoły w latach 80 – 90 III wieku p.n.e. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że temu znanemu historykowi osiągnięcia na polu astrologii przypisano nie tyle z powodu jego zasług w tej dziedzinie, co jego chaldejskiego pochodzenia.

Kolejną ważną postacią dla greckiej astrologii był Klaudiusz Ptolemeusz żyjący w Aleksandrii w latach ok. 100 – ok. 165 n.e. Twierdził, że astrologia jest nauką stojącą niżej w hierarchii niż astronomia, której to poświęcił traktat „Almagest”. Pomimo tego macoszego traktowania, poświęcił astrologii  „Tetrabiblos” – swoiste kompendium
w którym zawarł całą grecką wiedzę o ciałach niebieskich. „Tetrabiblos” jak wskazuje sam tytuł jest podzielony na 4 księgi. W księdze pierwszej autor stara się udowodnić wpływ ciał niebieskich na życie ludzkie. Idealnym tego przykładem jest rola Słońca oraz Księżyca:

Czynna energia właściwa słonecznej naturze opiera się na ogrzewaniu i, do pewnego stopnia, na osuszaniu. Jest to o wiele łatwiej dostrzegalne w przypadku Słońca niż jakiegokolwiek innego ciała niebieskiego ze względu na rozmiar i oczywistość okresowych zmian (położenia); im bliżej (Słońce) zbliża się do zenitu tym bardziej na nas wpływa. Większość z księżycowej energii składa się z nawilżania, ponieważ Księżyc jest blisko ziemi ze względu na wilgotne wyziewy stąd pochodzące. Jego działanie zatem jest dokładnie po to, aby przeważnie zmiękczyć i spowodować gnicie w ciałach (niebieskich), ale dzieli się także umiarkowaną mocą grzewczą, ze względu na światło, które otrzymuje od Słońca.

Dla Klaudiusza wydawał się oczywisty fakt, że skoro Słońce i Księżyc mają wpływ na życie ludzkie, dotyczy to także pozostałych ciał niebieskich. Co więcej, planety mogą wpływać nie tylko na losy jednostek, ale nawet całych narodów lub plemion – tej właśnie kwestii poświęcona jest księga druga „Tetrabiblosu”:

Pod tą kompozycją, reszta pierwszej ćwiartki, przez którą rozumiem ćwiartkę europejską, usytuowaną w północno – zachodniej części zamieszkanego świata, jest pod wpływem północno – zachodniego trójkąta, Barana, Lwa i Strzelca oraz  jest rządzona, jak można się domyślić, przez władców trójkąta, Jowisza i Marsa, w położeniu zachodnim. Z punktu widzenia całych narodów na te części składa się: Brytania, Galia Zaalpejska, Germania, Bastarnia, Italia, Galia Przedalpejska, Apulia, Sycylia, Tyrrhenia, Celtica i Hiszpania. Jak można się domyślić, ogólne cechy tych narodów, z powodu przewagi trójkąta i gwiazd, które dołączają do jego władzy, to niezależność, umiłowanie poczucia wolności, zamiłowanie do broni, pracowitość, zamiłowanie do wojny połączone z cechami przywódczymi, czystość i wspaniałomyślność. Jednak ze względu na zachodni aspekt Jowisza i Marsa, a przede wszystkim ze względu na to, że pierwsze części rzeczonego trójkąta są męskie, a ostatnie żeńskie, są oni bez namiętności do kobiet i patrzą wyniośle na przyjemności miłości, odczuwając większą satysfakcję i bardziej pragnąc związków z mężczyznami. I nie postrzegają tego czynu jako hańby dla kochanka, ani co więcej jako stawania się zniewieściałymi i słabymi, ponieważ ich usposobienie nie jest wynaturzone, ale pozostają w swoich duszach męscy, pomocni, pełni dobrej wiary, kochający krewnych i życzliwi. Z tych samych krajów Brytania, Galia Zaalpejska, Germania i Bastarnia są w bliższym związku z Baranem i Marsem. Dlatego też ich mieszkańcy są przeważnie zawzięci, uparci i dzicy. Ale Italia, Apulia, Galia Przedalpejska i Sycylia mają związek z Lwem i Słońcem, dlatego też ci ludzie są bardziej władczy, życzliwi i gotowi do współpracy. Tyrrhenia, Celtica i Hiszpania są przedmiotem wpływów Strzelca i Jowisza, skąd bierze się ich niezależność, prostota i zamiłowanie schludności

Jak widać w założeniach Klaudiusza Ptolemeusza koniugacje gwiazd definiowały cechy narodowe poszczególnych ludów, a nawet miały wpływ na tak osobiste i intymne sprawy na preferencje seksualne mieszkańców. Księga trzecia „Tetrabiblosu” zawiera wszelkie wskazówki przydatne przy sporządzaniu horoskopów urodzeniowych. Szczególnie interesujący jest rozdział „O przymiotach duszy” z którego można się dowiedzieć o indywidualnych zaletach i wadach osób urodzonych pod wpływem danej gwiazdy. Szczególnie „łaskawą” planetą jest Merkury, ponieważ osoby urodzone w chwili jego górowania są:

zdolne do kontaktów i pracy z ludźmi, lubiące zawirowania i aktywność polityczną, żądne chwały, ponadto szanujące bogów, szlachetne, ruchliwe, dociekliwe, pomysłowe, domyślne, odpowiednie do (zajmowania się) astrologią i wróżbiarstwem.

Nie wszystkie horoskopy są tak pomyślne, gdyż dalej w tym samym rozdziale czytamy, że jeśli pozycja Saturna jest w opozycji i pozbawiona godności, czyni ich:

ohydnymi, małostkowymi, małodusznymi, obojętnymi, podłymi, złośliwymi, tchórzliwymi, niepewnymi, złorzeczącymi, samotnymi, płaczliwymi, bezwstydnymi, przesądnymi, lubiącymi trud, nieczułymi, spiskującymi przeciwko własnym przyjaciołom, przygnębiającymi, nie dbającymi o ciało.

Czwarta, ostatnia księga „Tetrabiblos” zawiera wskazówki służące przy interpretacji horoskopów. Ostatni rozdział tej księgi czyli „O podziale czasu” zawiera interesujący podział życia ludzkiego z wyszczególnieniem, która planeta jest odpowiedzialna za dany etap życia. I tak, Księżyc opiekuje się pierwszymi 4 latami życia, następne 20 lat jest udziałem Merkurego, za kolejne 8 lat odpowiada Wenus, następne 19 lat podlega Słońcu, 15 lat Marsowi, 12 lat przypada na Jowisza, a szczęśliwcom, którzy dożyli tak sędziwego wieku do końca życia będzie patronował Saturn.
Omawiając osiągnięcia greckiej astrologii i astronomii nie sposób pominąć ich wpływu na helleńską kulturę i sztukę. Idealnym przykładem wykorzystania tematyki astralnej jest poemat „Fajnomena” autorstwa Aratosa z Soloj – spośród 1154 wersów tego utworu przeważająca większość dotyczy gwiazd. Według tradycji inspiracją do napisania „Fajnomenów” był traktat znanego astronoma Eudoksosa z Knidos. Olbrzymią zaletą poematu, oprócz niewątpliwych walorów literackich, jest funkcja dydaktyczna jaką spełniał. Co ciekawe, Aratos pisząc swój poemat nie traktował go jako utworu naukowego, aspirującego do miana podręcznika astronomii, stało się jednak inaczej. Autor był również przekonany o oddziaływaniu gwiazd na losy człowieka. Aratos posłużył się w utworze motywem żeglarza, który niepomny na niekorzystny układ gwiazd, lekceważy znaki dawane przez Dzeusa oraz ściąga na siebie zagrożenie. Wymowa jest oczywista: Dzeus za pomocą konstelacji ostrzega żeglarzy przed niebezpieczeństwami, które mogą spotkać ich na morzu oraz informuje, kiedy żegluga jest bezpieczna. „Nie odważ się wypływać na morze porą, gdy słońce przechodzi ze znaku Koziorożca w znak Wodnika” – pisze Aratos.

Kończąc rozważania o astrologii w antycznej Grecji warto zadać pytanie o stosunek filozofów do tej formy wróżbiarstwa. Za przykład niech posłuży Sokrates, który dał się poznać jako gorący zwolennik przepowiadania przyszłości. Co ciekawe, w przypadku astrologii oraz astronomii ten wybitny myśliciel był nad podziw ostrożny w ferowaniu osądów.

Tradycja wróżbiarstwa – w tym praktyki astrologiczne – nie zginęły wraz z podbojem Grecji przez nowe, rodzące się w basenie Morza Śródziemnego mocarstwo – Rzym. „Sztuka Chaldejska” znalazła wśród Rzymian zarówno liczne grono oddanych zwolenników jak i nieprzejednanych krytyków.

Kryzys polityczny gnębiący republikę rzymską znalazł ujście w postaci wojny domowej pomiędzy Gajuszem Juliuszem Cezarem, a Gnejuszem Pompejuszem. Konflikt trwający w latach 49 – 45 p.n.e. jest głównym tematem „Wojny domowej” autorstwa Marka Anneusza Lukana – znanego poety tworzącego za panowania cesarza Nerona.
Między wiersze swojego dzieła Lukan wplótł liczne motywy astralne, które świadczą o znajomości astrologii. Sam utwór rozpoczyna się od przybliżenia czytelnikowi przyczyn wybuchu wojny oraz przedstawieniu pobudek, którymi kierował się Cezar, zaś na ostatnie 3 paragrafy „Pieśni I” składają się wróżby wypowiedziane kolejno przez etruskiego wróżbitę Arrunsa, astrologa Figulusa oraz wyrocznię boga Apolla. W swych przepowiedniach Figulus opiera się na obserwacji gwiazd i planet. Jego zdaniem wojna domowa była efektem wzmożonej aktywności Marsa, oraz słabości innych planet:

Lecz ty, co palisz groźnego
Skorpiona z ognistym ogonem i Wagę przypiekasz,
Co tak wielkiego ty, Marsie gotujesz? Bo Jowisz łagodny
W głębokim pogrążon zachodzie; słabnie też zbawienna
Gwiazda Wenery, i szybki Merkury w swym biegu przystanął.
Mars jeden panuje na niebie!

Przepowiednia Figulusa była tematem korespondencji jaką prowadzili ze sobą XVII wieczni badacze Jan Kepler i Herwart von Hohenburg. W swych rozważaniach starali się dociec faktycznych dat wydarzeń rozgrywających się na łamach „Wojny domowej” na podstawie opisów ciał niebieskich. Obliczenia nie przyniosły oczekiwanych rezultatów – uznano, że horoskop Figulusa nie zbiega się z żadną historyczną datą i nie odpowiada rzeczowemu opisowi nocnego nieba, a raczej poetyckiej i astrologicznej manipulacji. Nastrój grozy zbliżającej się wojny domowej zwiększa w przepowiedni odwołanie do „nazbyt błyszczącego boku mieczonośnego Oriona” (1.665). Opisywane zjawisko wprawia w kłopot wielu badaczy, chcących udowodnić, że „blask Oriona” był autentycznym zjawiskiem astronomicznym, a nie jedynie wykorzystaniem tej konstelacji jako zapowiedzi konfliktu. Przepowiednia Figulusa nie jest jedynym odwołaniem się do astrologii w „Wojnie domowej”. Opisując ewakuację wojsk Pompejusza spod Brundyzjum Lukan pisze:

Już Panna zachodząca zaczęła Chele wyprzedzać,
Co wschodzącego Feba miały świt przynosić,
Gdy łodzie cichcem odbiły od brzegu.

Zakładając, że Lukan pisze prawdę, czas ewakuacji Pompejusza przypadałby na pierwszy dzień astronomicznej jesieni, kiedy to Słońce wchodzi w znak Chele (Wagi) – byłby to 19 września. Z pozostałych wiarygodnych źródeł wynika zaś, że ucieczka Pompejusza miała miejsce 17 marca 49 r. p.n.e. według kalendarza „królewskiego”. Ten obowiązujący przed reformą juliańską kalendarz, różnił się o prawie 2 miesiące względem roku słonecznego, ale nawet odpowiednie dopasowanie spornych dat, nie rozstrzyga problemu, ponieważ 17 marca odpowiada 26 stycznia.  Niespójność dat jest traktowana jako błąd autora. Położenie gwiazd i planet służy Lukanowi nie tylko do określania dat opisywanych przez niego wydarzeń, ale również podkreśleniu tragizmu sytuacji. Za przykład niech posłuży los żołnierzy z tratwy Wultejusza albo opis przekraczania wezbranego Rubikonu.

Wojna domowa ostatecznie zakończyła się zwycięstwem i przejęciem władzy przez Juliusza Cezara. Jego panowanie wypełniło przeprowadzenie licznych reform administracyjnych i politycznych. Uzyskanie przez Cezara dożywotniego tytułu dyktatora wywołało niechęć ze strony senatu, gdzie uknuto spisek na jego życie. Jak podaje Swetoniusz, planowany zamach poprzedziły liczne znaki, w tym także wróżba wieszczka Spurynny, który uczulił Cezara, aby „strzegł się niebezpieczeństwa, które nie sięgnie poza idy marcowe”. Cezar, sceptycznie nastawiony do przepowiedni wyśmiał wieszczka twierdząc, że idy marcowe nadeszły nie przynosząc ze sobą żadnych zagrożeń, na co wróżbita odrzekł, że jeszcze się nie skończyły. Udany zamach na Cezara przeprowadzono dnia 15 marca 44r. p.n.e. czyli właśnie w dniu id marcowych. Wbrew wcześniejszym badaniom nie ma żadnych podstaw sadzić, że przepowiednia Spurynny opierała się na wróżbach astrologicznych.
Władzę po Cezarze objął usynowiony przez niego w testamencie siostrzeniec Oktawian. On również zasięgał porad astrologów:

Przebywając chwilowo na wywczasach w Apolonii August w towarzystwie Agryppy odwiedził obserwatorium astrologa Teogenesa. Gdy ten przepowiadał Agryppie, który pierwszy o swój los zapytywał, wspaniałą i wręcz niezwykłą przyszłość, August uparcie taił datę swych urodzin i nie chciał jej wyjawić z obawy i ze wstydu, żeby jego przyszłość nie okazała się mniej sławna. Wreszcie po długich naleganiach i bardzo niechętnie podał August dzień swych urodzin. Teogenes aż skoczył z miejsca i rzucił mu się do nóg w hołdzie. Odtąd nabrał August takiego zaufania do swych losów, że podał do wiadomości publicznej swój horoskop i wybić kazał srebrny pieniądz z odciskiem znaku Koziorożca, pod którym się urodził.

Zaufanie Oktawiana Augusta jakim darzył przepowiednie astrologiczne nie było bezgraniczne. Z biegiem swego panowania coraz ostrożniej podchodził do wszelkich wróżb, słusznie obawiając się, że astrologowie starają się przewidzieć długość jego życia. Aby zapobiec takim praktykom, w 11 r. n.e. wydał edykt zakazujący prób obliczenia długości życia cesarza oraz daty jego śmierci. Paradoksalnie, Oktawian przyczynił się do wzrostu popularności astrologii, swoim cesarskim majestatem potwierdzając „prawdziwość” tej sztuki.

Po śmierci Oktawiana władzę objął Tyberiusz. On również interesował się sztuką chaldejską. Jednym z jego doradców był grecki astrolog Trazyllos z Rodos, który miał wprowadzić imperatora w arkany astrologii. Początkową nieufność Tyberiusza do astrologii, a także próbę jakiej poddał Trazyllosa, opisuje Tacyt w „Rocznikach. Ten najwybitniejszy historyk czasów cesarstwa znany był ze swej niechęci do astrologii, a osobom parającym się tym rodzajem wróżbiarstwa nie szczędził ostrych słów:

Nalegali także astrologowie, którzy na podstawie obserwacji gwiazd utrzymywali, że będzie nowa rewolucja i sławny rok dla Othona: gatunek to ludzi niegodny zaufania potężnych, zawodzący ambitnych, którzy w naszym państwie zawsze będzie zakazany i zawsze w nim się utrzyma. Prywatny gabinet Poppei przyjmował wielu astrologów, ten najgorszy sprzęt cesarskiego stadła.

Tacyt zarzucał astrologom, że ich przepowiednie nie mają podstaw naukowych, a wynikają jedynie z chęci przypodobania się osobie zamawiającej horoskop, zawierając to, co klient chce usłyszeć. Przepowiednie astrologiczne wywarły również wpływ na panowanie ostatniego przedstawiciela z dynastii Flawiuszów – Domicjana. Był niezwykle przesądny biorąc wszystkie wróżby za pewnik. Jego śmierć miała zostać przepowiedziana niezwykle dokładnie, co do roku, dnia, a nawet godziny i sposobu w jaki zostanie uśmiercony. Swetoniusz pisze, że „Nic jednak nie przejęło go w równym stopniu, jak odpowiedź i wypadek astrologa Askletariona”. Został on oskarżony o publiczne głoszenie horoskopu, według którego imperator niedługo umrze. Domicjan, chcąc sprawdzić wieszcze zdolności Askletariona zapytał go, jaką śmiercią zginie on sam. Astrolog odrzekł, że wkrótce zostanie rozszarpany przez psy. Chcąc działać na przekór wróżbie, Domicjan rozkazał wróżbitę zamordować oraz pogrzebać, jednak w czasie wypełniania rozkazu wydarzyło się coś niespodziewanego: rozpętała się burza, która odsłoniła doczesne szczątki Askletariona, rozerwane następnie przez psy. Fragment kończy się ziszczeniem przepowiedni dotyczącej samego Domicjana:

Na jego zapytanie, czy to już piąta, której się obawiał, odpowiedziano rozmyślnie, że to szósta. Pełen radości, jakby niebezpieczeństwo już minęło wybierał się na zabiegi kąpielowe. Pokojowiec przyboczny, Parteniusz, zawrócił go z wieścią, że ktoś przyszedł i przynosi jakąś ważną nowinę, niecierpiącą zwłoki. Więc oddaliwszy wszystkich powrócił do sypialni. Tam został zamordowany.

Relacje dotyczące korzystania z usług astrologów przez cesarzy rzymskich świadczą o popularności tej metody przepowiadania przyszłości, nawet na najwyższych kręgach władzy. Horoskopy służyły często za oręż w bieżących walkach politycznych. Zwłaszcza cesarze, obawiając się utraty władzy i życia zakazywali praktyk astrologicznych, zaś samych astrologów karali wygnaniem lub śmiercią.

Cyceron był osobą, która krytykowała astrologię.

Jednak nie wszyscy Rzymianie dawali wiarę proroctwom. Największym krytykiem astrologii był Cyceron, który w swoim traktacie „O wróżbiarstwie” skutecznie rozprawia się ze sztuką Chaldejską. Początek dialogu przybliża czytelnikowi elementarną wiedzę z zakresu astrologii. Po nim następuje wywód autora, w którym przedstawia logiczne i naukowe dowody podważające prawdziwość astrologii. Szczególnej krytyce jest poddawana astrologia „urodzeniowa” – Cyceron twierdzi, że gwiazdy nie mają żadnego wpływu na losy dziecka, o którym w największym stopniu decydują rodzice oraz otoczenie. Również choroby, według astrologów wynikające z niekorzystnego ustawienia planet, da się wyleczyć podczas „gdyby te wady wpływem gwiazd były wrodzone, nicby ich odmienić nie mogło”.  Idąc za ciosem, obala twierdzenie, według którego obcy sobie ludzie, urodzeni w tej samej koniunkcji nieba mają wspólne przeznaczenie. Dowodem na bezzasadność tego twierdzenia, jest przykład jakim się posłużył, czyli bitwa pod Kannami. Cyceron zadaje retoryczne pytanie: „Ale pytam cię, wszyscy, którzy w bitwie pod Kannami polegli, czy się pod jedną gwiazdą urodzili? Wszyscy jednak mieli jeden i ten sam koniec”. Na koniec zaś Cyceron stawia problem natury „technicznej” zastanawiając się nad prawdziwością statystyk: „Zresztą, kto nam mówi, że Babylończykowie zapisywali lat 470.000 postrzeżenia i uwagi o wszystkich nowonarodzonych dzieciach,  ten nas oszukuje”.

Poglądy Tacyta i Cycerona odnośnie astrologii były w Rzymie w stanowczej mniejszości. Obaj historycy, w swej krytyce kładli nacisk na różne aspekty sztuki Chaldejskiej: Tacyt na obłudę i chęć zysku astrologów, zaś Cyceron, na naukowe – a raczej pseudonaukowe – podstawy astrologii. Mimo głosu rozsądku obu wybitnych badaczy astrologia przetrwała, stając się przedmiotem zainteresowania, a także krytyki, ze strony kolejnych pokoleń oraz środowisk – w tym również chrześcijaństwa.

Autor: Michał Brzoza
Źródła wykorzystane
  • Ajschylos, Prometeusz skowany, przekł. J. Kasprowicz, Kraków 2002
  • Barrenechea F., The Star Signs at Brundisium: Astral Symbolism in Lucan 2.691-2, "The Classical Quarterly", 2004, nr 54, s.312 – 317
  • Berlinski D., O astrologii I sztuce przepowiadania: tajemnice niebieskiego sklepienia, Kraków 2005
  • Claudius Ptolemy, Tetrabiblos or the quadripartite mathematical treatise. Four books of the influence of the stars, przekł. J.M. Ashmand, London 1822
  • Cyceron. Pisma filozoficzne. O wróżeniu, O przeznaczeniu, O starości, O przyjaźni, O powinnościach, O wynalezieniu retorycznem, przekł. E. Rykaczewski, Poznań 1879
  • Ksenofont, Pisma Sokratyczne, Obrona Sokratesa, Wspomnienia o Sokratesie, Uczta, przekł. L. Joachimowicz, Warszawa 1967
  • Lukan, Wojna domowa, przekł. M. Brożek, Kraków 1994
  • Oświecimski S., Zeus daje tylko znak, Apollo wieszczy osobiście. Starożytne wróżbiarstwo greckie, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź 1998
  • Ramsey J.T., ‘Beware the Ides of March!’: An astrological prediction?, "The Classical Quarterly", 2000, nr 50, s.440 – 454
  • Ranoszek R., Religie starożytnej Mezopotamii ze szczególnym uwzględnieniem religii babilońsko – asyryjskiej, [w:] Mezopotamia, red. J. Braun, Warszawa 1971, s.212 – 233
  • Rostropowicz J., Król i Poeta, czyli o Fajnomenach Aratosa z Soloj, Opole 1998
  • Swetoniusz, Żywoty Cezarów, przekł. J. Niemirska – Pliszczyńska, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź 1987
  • Świderkówna A., Życie codzienne w Egipcie greckich papirusów, Warszawa 1983
  • Tacyt, Dzieła, przekł. S. Hammer, Warszawa 2004. Witruwiusz, O architekturze ksiąg dziesięć, przekł. K. Kumaniecki, Warszawa 2004

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Nowości ze świata antycznego Rzymu

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Księgarnia rzymska

Zapraszam do kupowania ciekawych książek poświęconych historii antycznego Rzymu i starożytności. Czytelnikom przysługuje rabat na wszelkie zakupy (hasło do rabatu: imperiumromanum).

Zajrzyj do księgarni

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów