Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Bunt Gajusza Juliusza Windeksa jako początek końca rządów Nerona

Ten wpis dostępny jest także w języku: angielski (English)

Jeźdźcy galijscy z I wieku p.n.e
Jeźdźcy galijscy z I wieku p.n.e

Cesarz Neron (54-68 n.e.) w ostatnich latach swojego panowania musiał stawić czoła wielu wewnętrznym wystąpieniom skierowanym przeciwko jego rządom. W roku 65 n.e. Gajusz Kalpurniusz Pizon zawiązał spisek, którego celem było pozbawienie cesarza życia. Pomimo tego, że spisek został szybko wykryty, to represje które były jego następstwem jeszcze zwiększyły niechęć do cesarza.

W roku 66 n.e. na wschodzie Imperium wybuchło ogromne powstanie żydowskie przeciwko władzy rzymskiej. Ucisk podatkowy był powodem niepokojów również w zachodniej części państwa. Te z kolei doprowadziły do epizodu uruchamiającego lawinę wydarzeń, które były przyczyną śmierci Nerona i kryzysu wewnętrznego Imperium zwanego potocznie rokiem czterech cesarzy. Epizodem tym było powstanie Gajusza Juliusza Windeksa

Bunt Windeksa wydaje się być wydarzeniem powszechnie znanym miłośnikom historii starożytnej, jednakże nie poświęca się mu raczej wiele uwagi. Był on wszakże niezwykle ważny dla historii Cesarstwa Rzymskiego, albowiem to on, choć nie bezpośrednio, doprowadził do upadku dynastii julijsko-klaudyjskiej. Warto więc przyjrzeć mu się bliżej tak jak i samej postaci Gajusza Juliusza Windeksa.

Inicjator powstania pochodził z galijskiej arystokracji plemiennej. Wywodził się z królewskiego rodu, który obywatelstwo rzymskie otrzymał najprawdopodobniej od Juliusza Cezara. Ojciec Windeksa był również rzymskim senatorem. Data urodzin buntownika nie jest znana, zdaniem niektórych mógł przyjść na świat około roku 25 n.e. W okresie przed powstaniem, Windeks pełnił urząd legata cesarskiego w randze propretora; innymi słowy był po prostu namiestnikiem jednej z prowincji w Galii. Zdaniem większości badaczy była to Galia Lugduńska, choć informacja ta nie jest poświadczona źródłowo, ponieważ autorzy antyczni niestety nie sprecyzowali, którą prowincją Galii zarządzał. Jakiekolwiek szczegóły tego jak przebiegało namiestnictwo Gajusza Windeksa nie są znane. Nie wiadomo nawet od kiedy sprawował urząd. Pewne jest natomiast, że namiestnik nie akceptował polityki cesarza Nerona. Informacje na ten temat podaje Kasjusz Dion. Wskazywał między innymi na zbytni ucisk podatkowy, któremu podlegali mieszkańcy Galii. Przyczyn niezadowolenia było jednak więcej. Zdaniem Windeksa, cesarz Neron po prostu nie nadawał się do pełnienia funkcji głowy państwa. Zarzucał mu, że pomniejszył znaczenie rzymskiego świata, wymordował najznakomitszych senatorów, doprowadził do zabójstwa swojej matki, co gorsze występował w teatrze i prezentował tam swoje „umiejętności”. Dodatkowo Windeks miał przypisywać Neronowi takie cechy jak: obłąkanie, porządnie pieniędzy, dzikość, a także rozwiązłość.

Przez dłuższy czas w starszej literaturze uważano, że powstanie miało charakter „narodowy”, a jego głównym celem, poza usunięciem cesarza Nerona, miało być całkowite zniesienie panowania rzymskiego w Galii. Obecnie jednak takie twierdzenie uważa się za daleko posunięty anachronizm. Pojawiły się również hipotezy, jakoby Windeks dążył do obalenia jednowładztwa i wskrzeszenia w Imperium rządów republikańskich. Zwolennikiem tej teorii był sam Theodor Mommsen. Rozpatrując tą ostatnią hipotezę, należy najpierw odpowiedzieć na jedno, bardzo istotne pytanie. Dlaczego Windeks miałby dążyć do powrotu ustroju republikańskiego, skoro jego przodkowie nie posiadali w tym okresie rzymskiego obywatelstwa?

Najprawdopodobniej więc, wszystkie działania podjęte przez Windeksa oraz stosowana przez niego propaganda wskazują, że buntownik zmierzał po prostu do poprawy sytuacji polityczno-ekonomicznej zarówno w prowincji Galii, jak i w całym państwie. To mogło natomiast nastąpić w momencie, kiedy zły cesarz zostałby zastąpiony przez lepszego –  takiego, który szanowałby niepisane zasady ustrojowe. Należy jednak w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że sam Gajusz Windeks nigdy nie pretendował do władzy cesarskiej.

Od zimy 67/68 roku buntownik listownie apelował do namiestników innych prowincji aby wypowiedzieli posłuszeństwo Neronowi i pozbawili go władzy. Taki list został także wysłany Serwiuszowi Sulpicjuszowi Galbie. Wówczas miał on ponad siedemdziesiąt lat, zasiadał w senacie, a co najważniejsze – od ośmiu lat był namiestnikiem prowincji Hispania Tarraconensis (Hiszpania Targońska). W nim to Windeks miał widzieć przyszłego cesarza. Galba w tym samym czasie otrzymał inny list od namiestnika prowincji Akwitania, w którym został poproszony o pomoc w stłumienia powstania w Galii. Namiestnik hiszpańskiej prowincji początkowo pozostał jednak neutralny wobec tych próśb. Pozostała część adresatów listów Windeksa od razu powiadomiła Nerona o fakcie planowanego powstania.

Moneta Windeksa, wybita w 68 roku n.e., w trakcie rebelii.
The Portable Antiquities Scheme/ The Trustees of the British Museum

Windeks pomimo braku pozytywnych odpowiedzi w połowie marca 68 roku zdecydował się rozpocząć powstanie. Po jego stronie opowiedziały się galijskie plemiona Akwitanii, Galii Belgijskiej oraz Lugduńskiej. Według informacji Plutarcha Windeks mógł liczyć na około sto tysięcy stronników (liczbę tą należy raczej uznać za przesadzoną). Należy pamiętać, że Windeks nie dysponował żadnym legionem, dlatego też tak usilnie szukał wsparcia wśród prowincji, w których takowe stacjonowały.

W początkowym okresie powstania zwolennicy Windeksa rozpoczęli oblężenie jednego z ważniejszych ośrodków Galii – Lugdunum, albowiem te, od początku wrogie powstaniu, trwało przy cesarzu Neronie. Przeciwko powstaniu opowiedziały się również tereny nad samym Renem oraz plemiona Trewirów i Batawów.

Windeks rozpoczął także intensywną kampanię propagandową, w której kreował się na wybawiciela rzymskiego świata. Pozostałością tych działań są monety bite z inicjatywy buntownika.

Neron, gdy dowiedział się o buncie, przebywał w Neapolu. Początkowo, z niewyjaśnionych przyczyn, nie zdecydował się na podjęcie żadnych zdecydowanych działań. Tymczasem sytuacja zmieniła się diametralnie, kiedy to w kwietniu 68 roku na list Windeksa zareagował Galba. Nie są znane powody, dla których zdecydował się na taki ruch, jednak w źródłach antycznych pojawia się informacja, jakoby Galba przechwycił list Nerona, w którym ten zlecił jego morderstwo. Tak czy inaczej namiestnik hiszpańskiej prowincji przyłączył się do buntowników i natychmiast został przez żołnierzy obwołany cesarzem. Ten, jednakże nie przyjął wówczas godności i nakazał tytułować się „legatem senatu i ludu rzymskiego”.

Obraz ukazujący Nerona w Baiae

Monety wybijane przez Galbe świadczą o porozumieniu z Windeksem. Najlepiej uwidacznia to emisja monet, gdzie na awersie znajduje się wizerunek namiestnika Hiszpanii, a na rewersie personifikacje Hiszpanii oraz Galii podające sobie dłonie.

Na wieść o zdradzie Galby Neron wpadł w panikę, albowiem Galba w odróżnieniu do Windeksa posiadał do swojej dyspozycji cały legion.

Stłumienia buntu podjął się L. Werginiusz Rufus, który był legatem armii górnoreńskiego okręgu wojskowego. Nie ma jednak pewności czy działał on na własną rękę  czy też z polecenia Nerona. Trzy legiony z Mogontiacum (dzisiejsza Moguncja) skierowały się do Galii, a dokładnie pod Vesontio. Windeks w tym czasie cały czas oblegał Lugdunum. Gdy dowiedział się o pojawieniu się wojsk Rufusa, skierował swoje wojska na północ ku przeciwnikowi nie oczekując na wojska Galby. W kontekście tym Kasjusz Dion opisuje niezwykle interesującą historię. Mianowicie, miało dojść do spotkania pomiędzy Wergiliuszem Rufusem i Windeksem. Zgodnie z opowieścią historyka obaj dowódcy zdecydowali się wspólnie walczyć przeciwko Neronowi. Niestety, w tym samym czasie miało dojść do tragicznego w skutkach nieporozumienia pomiędzy legionistami znad Renu a wojskami Windeksa. Ci pierwsi całkowicie nieświadomi zawartego porozumienia, widząc nadchodzące oddziały Windeksa rzucili się do ataku i rozpoczęli tym samym bitwę. W jej wyniku oddziały Windeksa zostały zdziesiątkowane, a on sam popełnił samobójstwo.

Wśród historyków nie ma zgodności co do tego czy historia ta jest prawdziwa czy też nie. Jedno natomiast jest pewne – Gajusz Juliusz Windeks nie żył. Jego działania uruchomiły jednak lawinę zdarzeń, które niedalekiej przyszłości doprowadziły do upadku Nerona i wyniesienia Serwiusza Sulpicjusza Galby do purpury cesarskiej.

Autor: Kacper Derko
Źródła wykorzystane
  • Krzysztof Królczyk, Bunt Windeksa, [w:] „Studia Flaviana II”, Poznań 2012, s. 19-43.
  • Kasjusz Dion Kokcejanus, Historia Rzymska, przeł. i oprac. Władysław Madyda, Warszawa 2005.

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Nowości ze świata antycznego Rzymu

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów