Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Imperator, który był wybrańcem bogów

Scypion Afrykański Starszy
Scypion Afrykański Starszy

W okresie trwania II wojny punickiej zaczęły rozwijać się u Rzymian nowego rodzaju wierzenia religijne.  Jednym z typów owych wierzeń stał się kult żywych bohaterów, jakimi byli niewątpliwie wielcy wodzowie rzymscy. Ten typ wierzeń różnił się od kultu legendarnych przodków, jak Eneasza czy Romulusa.

Rzymianie bowiem, by móc wywyższyć jakiegoś bohatera musieli uznać  go bogiem po jego śmierci. Natomiast w przypadku tego nowego kultu była mowa o bohaterach wciąż żyjących.  Nie było zatem mowy o formalnej deifikacji czy heroizacji osób, jednak panowało przekonanie, że wielcy wodzowie w trudnej epoce, naznaczonej wieloma opresjami są wybrańcami bogów.

Pierwszym wodzem godnym tego miana stał się dla Rzymian Publiusz Korneliusz Scypion. W przegranej przez Rzymian bitwie pod Kannami, Scypion był jednym z niewielu ocalałych trybunów wojskowych, któremu wraz z Appiuszem Klaudiuszem w takiej sytuacji przypadło dowództwo. Dzięki swojej waleczności i wrodzonemu charakterowi przywódcy, Scypion zdołał zgromadzić ocalałych rzymskich żołnierzy, kładąc kres zrezygnowaniu oraz myślom o ucieczce i dezercji jednej z grup. Gdy miał 25 lat comitia centuriata powierzyły mu naczelne dowództwo w wojnie w Hiszpanii, gdzie pokonał Kartagińczyków. Na wspomnianym obszarze spotkał się z tradycjami teologii Barkidów, której filarem był kult Heraklesa-Melkarta. Scypion czuł osobiste upodobanie do Heraklesa (Herkulesa) i wykazywał nim duże zainteresowanie, jak wielu zresztą sławnych Rzymian. Podczas pobytu wodza w Hiszpanii dawało się odczuć specyficzną atmosferę mistyki religijnej i przekonanie armii oraz ludu, że Scypion jest wybrańcem bogów, osobą przez nich wspieraną.

W 209 r. p.n.e. Scypion zdobył w sposób dość prosty Nową Kartaginę – stolicę punickiej Hiszpanii, pomimo, że uchodziła ona za twierdzę trudną do zdobycia. Zwycięstwo miało się dokonać dzięki pomocy Neptuna. Wódz wykorzystał odpływ morza, który umożliwił przejście przez odsłoniętą wtedy bagnistą lagunę i uderzył na Kartaginę od niestrzeżonej, północnej strony, czym zaskoczył przeciwnika i zdołał odnieść zwycięstwo. Tak naprawdę o właściwościach laguny rzymski wódz dowiedział się najzwyczajniej w świecie od okolicznych rybaków ale żeby podnieść zapewne morale swojej armii oraz wzmocnić aurę „wybrańca bogów” wokół swojej osoby, Scypion, jak mówi Polibiusz powiedział żołnierzom, że plan taki został mu wskazany przez Neptuna-Posejdona. Było to z jego strony efektywne posunięcie. Mit o pomocy udzielonej przez Neptuna przyniósł mu wielką chwałę i otoczył go legendą. Od tego czasu monety bite w Kartaginie nosiły  wizerunek zwycięskiego wodza w miejsce Barkidów. W taki oto sposób Scypion Afrykański jako pierwszy z Rzymian zdołał zagarnąć dla siebie przywilej wyłącznie królewski.

W roku 208 p.n.e. w bitwie pod Baeculą armia rzymska pod wodzą Scypiona pokonała wojska Kartaginy, którym przewodził  Hazdrubal Barkas, młodszy brat Hannibala. Po zwycięskiej bitwie plemiona iberyjskie przyrzekły Rzymowi posłuszeństwo, a Scypionowi ofiarowały tytuł królewski. Mimo że wódz rzymski jako przedstawiciel ludu rzymskiego nie mógł przyjąć godności króla, to jednak on sam czuł i uważał, że jest godnym dostąpienia takiego zaszczytu. Według przekazu Polibiusza przemówił on do ludu Iberów, że co prawda pragnie by mówiono o nim, że jest królewski, ale nie chce aby tytułować go królem. Zamiast tego mieli go nazywać imperatorem. Źródła nie podają jednak dokładnie, kiedy Scypion został ogłoszony przez żołnierzy imperatorem. Prawdopodobnie mogło to nastąpić po zdobyciu Kartaginy (209 r.p.n.e.) lub po bitwie pod Baeculą (208 r.p.n.e.).

Scypion Afrykański Starszy był pierwszym spośród wodzów rzymskich, który otrzymał tytuł imperatora. Taki tytuł wzmacniał prestiż wodza wobec armii, a w oczach ludu stawiał go pod bezpośrednią opieką Jowisza, którego Rzymianie czcili pod imieniem Jupiter Imperator. Należy dodać, że Scypion od początku swojej kariery politycznej szczególnie podkreślał łączące go osobiste więzi z tym najwyższym bogiem panteonu rzymskiego. Z relacji Tytusa Liwiusza możemy się dowiedzieć, że Scypion już od młodzieńczych lat podczas rozmyślania nad daną sprawą prywatną czy publiczną zawsze udawał się na Kapitol do świątyni Jowisza i tam rozmyślał nad danym problemem, a nie raz spędzał tam samotnie czas na spotkaniu z wyżej wymienionym bogiem. Częste odwiedziny świętego przybytku przez Rzymianina przyczyniły się do powstania różnych legend na ten temat. Strażnicy kapitolińscy powiadali, że gdy Scypion zbliżał się do świątyni, psy stróżujące nie były tym zaniepokojone i w ogóle nie szczekały.

Wkrótce zaczęto głosić historie mówiące o boskim pochodzeniu bohatera. Legenda ta była wzorowana na opowieściach o narodzinach Aleksandra Wielkiego i głosiła, że Scypion jest synem Jowisza, który miał się objawić jego matce w postaci wielkiego węża. Wódz podkreślał, że nie odniósłby swoich wielkich sukcesów militarnych bez specjalnej opieki i troski Jowisza.

W 205 r. p.n.e. podczas sprawowania konsulatu urządził uroczyste święto ku czci Jowisza i ofiarował mu na Kapitolu sto wołów, które ślubował podczas walk w Hiszpanii. Zwycięstwo, jakie odniósł Scypion w Hiszpanii było odebrane jako wypełnienie woli najwyższego z bogów. Dzięki przedstawieniu ludowi rzymskiemu niezwykłych snów, w których Jowisz udzielał rad dla Scypiona, zrodziło się przekonanie, że wielki wódz jest jego synem bądź też jego wybrańcem. Publiusz Korneliusz Scypion dzięki swojej legendzie „wybrańca bogów” zdobył w swojej karierze nadzwyczajne stanowiska, został pierwszym imperatorem oraz odniósł wiele wspaniałych zwycięstw, zapisując się w historii bezdyskusyjnie jako jeden z największych, a być może największy wódz w dziejach Starożytnego Rzymu.

To jemu Rzym zawdzięcza ostateczne pokonanie swojego straszliwego wroga Hannibala Barkasa i zniszczenie potęgi państwa kartagińskiego w bitwie pod Zamą w 202 r. p.n.e. Niekiedy ze względów praktycznych  rzymski wódz sam siebie kreował na wybrańca bogów, jak podczas zdobycia Nowej Kartaginy, jednak jego kariera polityczno-wojskowa oraz osobiste przywiązanie do religii udowodniły, że był on osobą mającą szczególne wsparcie sił najwyższych, potrzebne do dokonywania wielkich rzeczy.

Autor: Piotr Pietrych
Źródła wykorzystane
  • Maria Jaczynowska, Religie świata rzymskiego
  • Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta
  • Polibiusz, Dzieje Rzymu

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Nowości ze świata antycznego Rzymu

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Księgarnia rzymska

Zapraszam do kupowania ciekawych książek poświęconych historii antycznego Rzymu i starożytności. Czytelnikom przysługuje rabat na wszelkie zakupy (hasło do rabatu: imperiumromanum).

Zajrzyj do księgarni

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów