Ostatnia chwila bez strażnika. Germanin w rzymskiej latrynie
Rzymskie widowisko zaczynało się wcześniej niż pierwszy okrzyk tłumu, wcześniej niż otwarcie bram areny, wcześniej niż pojawienie się zwierząt, gladiatorów i skazańców przeznaczonych do porannego programu. Zaczynało się w zapleczu, w korytarzach, pomieszczeniach i celach, gdzie liczono ludzi, odbierano im przedmioty, pilnowano ruchów i podporządkowywano ciała rytmowi spektaklu. Wszystko miało swój czas, swoje miejsce i swoją kolejność, ponieważ rzymska disciplina nie kończyła się na ćwiczeniu legionów ani na porządku urzędów. Obejmowała również tych, którzy mieli umrzeć ku rozrywce publiczności.
