W Rzymie „jedzenie na mieście” nie było fanaberią, tylko codzienną logistyką dużego miasta. Uliczne bary z gotowym jedzeniem, dziś opisywane przez archeologów jako thermopolia, działały przy kamiennej ladzie z wmurowanymi doliami, z których sprzedawano potrawy i napoje do zjedzenia od razu albo „na wynos”. Popularność takich miejsc brała się z realiów życia w insulae często bez własnej kuchni, więc szybki posiłek z ulicy był dla wielu zwykłym sposobem przeżycia. Najlepsze dowody dają Pompeje, gdzie zachowały się nie tylko same lady i naczynia, ale też freski, graffiti i resztki jedzenia, które pozwalają zajrzeć do menu sprzed prawie dwóch tysięcy lat.