Antyczni Rzymianie raczej gardzili żebrakami i uważali, że bliżej im do niewolników niż współobywateli. Jeśli kogoś wspierano to, to tylko licząc na polityczne korzyści.
Religia rzymska także do wspierania ubogich nie zachęcała. Sytuacja ulegać zaczęła poprawie wraz z rozwojem chrześcijaństwa w Imperium. Nawet sam cesarz Julian Apostata żałować miał podobno, że Rzymianom wyznającym starorzymską wiarę brak jest zwyczaju wspomagania ubogich, tak charakterystycznego za to dla chrześcijan.




