Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Jazda wielbłądzia Rzymian

Ilustracja ukazująca jak mógł wyglądać rzymski jeździec wielbłądzi z II wieku n.e.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Wielbłądy były w starożytności używane do celów bojowych przez wiele ludów. Jazdę wielbłądzią znali, między innymi, Arabowie, Asyryjczycy, Baktryjczycy, Lidyjczycy, Medowie, Persowie, Syryjczycy, Nomadowie północnoafrykańscy.

Termin „jazda wielbłądzia” (dromaderii) jest dosyć umowny, albowiem zwierząt tych najczęściej używano do przemieszczania oddziałów, w samej walce natomiast uczestniczyła niewielka część żołnierzy dosiadających wielbłądów – reszta zsiadała i walczyła w szyku pieszym. W tym układzie na miano jazdy już bardziej zasługują słonie bojowe, bezpośrednio z grzbietu których prowadzono walkę, jak w przypadku klasycznej konnicy. Siłą tradycji jednak nie mówi się o „jeździe słoniowej”, a o „jeździe wielbłądziej”.

Najczęściej jazda dosiadała samic wielbłąda. Wiązało się to z tym, iż samice wielbłąda są zwyczajnie szybsze od samców. Bojowe wielbłądzice przy tym sterylizowano tak, by nieoczekiwana ciąża nie wyłączyła z szeregów cennego zwierzęcia. Wielbłąd potrafi nieść na grzbiecie większy ciężar niż koń, w związku z tym zdarzało się, że na grzbiet wielbłąda wsadzano dwoch żonierzy. Jeźdźcy na wielbłądach uzbrojeni byli najczęściej w broń miotającą. Ksenofont pisze, iż Persowie dosiadający wielbłądów często uzbrojeni byli (dwaj) w łuki.

Liwiusz, opisując uzbrojenie arabskiej konnicy wielbłądziej, zaznaczał, że prócz łuku podstawowym uzbrojeniem jeźdźca (pojedynczego już) był wąski, długi na 4 łokcie miecz, najwyraźniej specjalnie przystosowany do rażenia z góry pieszych. Partyjscy jeźdźcy Artabanesa w czasach Karakalli uzbrojeni byli w długie oszczepy do miotania, powszechne wśród nich było również uzbrojenie ochronne – hełmy żebrowe i kolczugi, była to więc „ciężka jazda wielbłądzia”.

Plutarch i Wegecjusz opisując wielbłądzią jazdę, podkreślali iż prócz wytrzymałości wielbłądy charakteryzują się szybkością chodu i na długich dystansach mają przewagę nad końmi, przez co zwierzęta te często były wykorzystywane do przewozu poczty oraz przez kurierów. Możliwość długiego obchodzenia się bez wody i niewybredność jeśli chodzi o pokarm, to kolejna przewaga wielbłądów nad końmi. Ponadto, Wegecjusz pisze iż wielbłądy potrafią instynktownie odnajdować drogę i kierunek marszu nawet w terenie nieznanym. Z punktu widzenia wojskowości jednak, najważniejsze jest to, iż konie nieobyte z wielbłądami zwyczajnie się tych zwierząt boją, podobnie jak słonie. Można znaleźć w antycznych źródłach opisy potyczek, gdy trzy-cztery wielbłądy zmuszały do ucieczki kilkudziesięciu jeźdźców.

Jak widać, porównanie wielbłąda i konia jako wierzchowca wypada korzystniej dla wielbłąda. Dlaczego zatem zwierzęta te nie rozprzestrzeniły się w „starym świecie”?
Powód jest prosty. Otóż wielbłądy mają znacznie bardziej wrażliwe nogi niż konie. Ich stawy, mięśnie i ścięgna są dużo bardziej narażone na kontuzje, niż końskie. Dodatkowo, wielbłądy mają bardzo miękkie kopyta. Miękkie do tego stopnia, iż te wspaniałe zwierzęta nie są w stanie przemieszczać się po terenie innym, niż pustynny lub bagnisty. Twarde podłóże, kamieniste pustynie i wzgórza oznaczają dla wielbłądów zawsze i niezmiennie jedno – koniec marszu i trwałe upośledzenie ruchu.
Niemniej, wykorzystane w odpowiedniej strefie geograficznej, wielbłądy służą doskonałym narzędziem wojny, o czym świadczy choćby ich wykorzystywanie przez armię późnego Cesarstwa Rzymskiego.

Przyczyny, dla których dromedarii nie stali się formacją pierwszej linii, są oczywiste. Teren i zakres ich działalności był, bowiem z racji ich specyfiki ograniczony, a rozmiary zagrożenia od strony obszarów pustynnych w ciągu dwóch pierwszych wieków cesarstwa – niewielkie. Zakres ich działania w I-II wieku n.e. ograniczał się jedynie do terenów pustynnych takich jak: Egipt, Syria, Palestyna, Arabia. Mieli oni jednakże inne, nie mniej ważne zadania, którym nikt inny nie był w stanie podołać. Z tej racji można nazwać dromedarii oddziałami specjalnymi, gdyż walczyły w specyficznych warunkach terenowych i posiadały swoje unikatowe uzbrojenie oraz wyposażenie. Wśród zadań, które wykonywały oddziały jeźdźców na wielbłądach były: eskortowanie karawan, patrolowanie ważnych dróg komunikacyjnych i zaopatrzeniowych, prowadzenie zwiadu i służba kurierska.

Źródła wykorzystane

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Nowości ze świata antycznego Rzymu

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Księgarnia rzymska

Zapraszam do kupowania ciekawych książek poświęconych historii antycznego Rzymu i starożytności. Czytelnikom przysługuje rabat na wszelkie zakupy (hasło do rabatu: imperiumromanum).

Zajrzyj do księgarni

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów