Bitwa pod Augustodunum
(21 n.e.)
Gladiatorzy w bitwie pod Augustudunum
W 21 roku n.e. siedemnaście kilometrów od Augostudunum naprzeciwko siebie stanęli galijscy powstańcy i rzymscy legioniści. Mieli stoczyć bitwę, która mogła zmienić historię tej części Europy.
Bitwa pod Augustodunum jest starciem całkowicie zapomnianym i zmarginalizowanym przez badaczy antycznego Rzymu. Powód jest prosty. Relacja Tacyta, opisująca to starcie, jest ogólnikowa i utrudnia rekonstrukcję poszczególnych jej etapów.
Mimo to warto przyjrzeć się bliżej temu starciu i na podstawie przebiegu innych batalii tego okresu, toczonych przez państwo rzymskie, podjąć próbę odtworzenia jego prawdopodobnego przebiegu i potencjalnych skutków.
Galia po podboju rzymskim
Po 51 r. p.n.e. Galia, wielka, ludna, bogata kraina, dostała się w ręce Rzymian. Zachodni Celtowie wykazali się militarną słabością, na którą złożyło się skrajne rozwarstwienie społeczeństw galijskich, które sprawiło, że drużyny pieszych wojowników, którym umieli stawić czoła, i to z trudem, tylko Rzymianie, ustąpiły nieefektywnym armiom złożonym z arystokratycznej, niezdyscyplinowanej kawalerii oraz kiepsko uzbrojonej i niewyćwiczonej piechoty. Mając wybór między barbarzyńskimi Germanami, na dodatek dybiącymi na galijską ziemię, a Rzymianami, cywilizowanymi i ograniczającymi się do narzucenia hegemonii politycznej, zdecydowanie wybrali tych drugich. Brak jedności politycznej, uderzający pokaz rzymskiej supremacji militarnej pod Alezją i małe obciążenia fiskalne nałożone przez Cezara na miejscowe ludy sprawiły, że Galowie wyjątkowo łatwo pogodzili się z rzymskim panowaniem.
Za panowania Augusta doszło do nowego podziału administracyjnego. Stworzono prowincje: Gallia Aquitania, Gallia Belgica, Gallia Lugdunensis, Gallia Narbonensis. Pierwsze trzy (Tres Galliae) stały się własnością cesarza. Najlepiej zromanizowana Gallia Narbonensis, od 22 r. n.e. była prowincją senacką.
W Trzech Galiach, gdzie nie było praktycznie rzymskich i latyńskich miast, wolno, ale równie nieuchronnie postępowała romanizacja. Ważną rolę odegrała tu łacina, będąca jedynym językiem, za pomocą którego władza komunikowała się z poddanymi. Członkowie lokalnych elit byli więc skazani na dwujęzyczność, a potem na latynizację. Wraz z łaciną do Galii zawitał rzymski model wykształcenia i rzymski styl bycia oraz jego materialne uzupełnienia: miasto zbudowane na sposób rzymski, z forum, teatrem, portykami, świątyniami miejskimi i luksusowymi siedzibami notabli. Jeszcze lepszym wskaźnikiem romanizacji jest terra sigillata, ceramika produkowana najpierw w Italii, a potem w południowej Galii: jej błyskawiczne rozpowszechnienie się w I wieku p.n.e. w krajach celtyckich jest oznaką przechodzenia tubylców od uczt starego typu, podczas których wszyscy jedli z jednej miski, na rzecz bankietów śródziemnomorskich.1
Nie oznacza to, że Gallowie zapomnieli o swojej własnej świetnej przeszłości, o czym Rzymianie mieli się boleśnie przekonać.
Bunt Florusa i Sakrowira – przyczyny
Panuje pogląd, iż panowanie Oktawiana Augusta i jego następcy Tyberiusza to początek złotego wieku w dziejach państwa rzymskiego, kiedy Rzym osiągnął najwyższy poziom stabilności, dobrobytu i rozwoju kulturalnego. Rzymianie nie prowadzili już zakrojonych na szeroką skalę podbojów (poza nieudanym zajęciem Germanii), ograniczając się do zarządzania zdobytym terytorium.
Co jakiś czas monarchią rzymską w tym okresie wstrząsały bunty ludności prowincjonalnej spowodowane chciwością rzymskich namiestników lub chęcią zniesienia rzymskiej kurateli. Większość wystąpień miała niewielki zasięg i nie była w stanie zagrozić spoistości państwa. Były szybko tłumione przez sprawną machinę wojskową.2
Do takiego powstania doszło także w Galii w 21 r. n.e. Na jego czele stanęło dwóch arystokratów: Iulius Florus z plemienia Trewerów i Iulius Sacrovir z ludu Eduów.
Przyczyny wybuchu rebelii Galów r. n.e. są skomplikowane. Przed długi czas uważano za quasi-narodowe powstanie Galów, mające na celu wyzwolenie spod panowania rzymskiego. Od czasu analizy Alberta Greniera (1936), w jego interpretacji przyczyn rewolty, centralne miejsce zajęły przyczyny ekonomiczne i finansowe. Zgodnie z powszechnie akceptowanym poglądem, przywódcy, będąc sami obywatelami rzymskimi, nie dążyli do wyzwolenia się spod panowania Rzymu, lecz chcieli zaprotestować przeciwko nadmiernej władzy państwowej i arbitralnym rządom. Konflikt dotyczył politycznego i ekonomicznego podziału władzy, a co nie mniej ważne, motywów osobistych. Wydarzenia te są wręcz bagatelizowane, jako „godny ubolewania wypadek”3 Zdaniem Holgera Mullera jest to pewne uproszczenie. Uważa on, iż należy ponownie przeanalizować przyczyny powstania i umiejscowić wydarzenia w szerszym kontekście kulturowym i historycznym. Według jego zdania można dziś podważyć finansowe podłoże powstania. Zryw mógł być próbą zamachu stanu dokonaną przez dwóch ambitnych przywódców i próbą stworzenia niezależnego państwa Galów.4
Klęska Florusa
Pierwsze do antyrzymskiego powstania przystąpiły plemiona Andekawów i Turonów. Przeciw pierwszemu z nich wystąpił legat Acilius Aviola, który z kohortą strzegącą Lugdunum stłumił bunt Andekawów. Następnie z legionami z Germanii Dolnej, przy wsparciu kilku kontyngentów galijskich, pokonał Turonów. W walkach tych wyróżnił się przyszły dowódca powstania Eduów, Sacrovir, który walczył z odkrytą głową celem podkreślenia swej odwagi. Był to jednak wybieg mający uśpić czujność Rzymian. Zastanawiająca jest reakcja cesarza Tyberiusza, który zlekceważył informacje o tych wydarzeniach, tym samym przeciągając wojnę. Na północy Florus próbował przyciągnąć do powstania oddział jazdy (ala) złożony z członków swego plemienia. Niewielu kawalerzystów dało się jednak przekonać do buntu, do którego stłumienia wyznaczono legionistów z prowincji nadreńskich. Powstańcy zyskali poparcie jedynie w wąskim gronie klientów Florusa i zadłużonych arystokratów. Następnie ruszyli ku zalesionym wzgórzom Arduenna, jednakże w zajęciu tych pozycji przeszkodziły im wojska namiestnika Germanii Dolnej Viseliusa Varrona oraz Caiusa Siliusa. Obaj wodzowie ruszyli na Florusa z przeciwległych kierunków, celem otoczenia jego zgrupowania. Co więcej, Rzymian wspierały kontyngenty sprzymierzeńców galijskich. Jeden z nich, trewerski arystokrata Iuliusz Indus ze względu na osobiste porachunki z Florusem okazał się bardzo gorliwy w jego zwalczaniu. Sama nazwa jednostki ala Gallorum Indiana, która w wojsku rzymskim istniała przez następne wieki, z pewnością pochodzi właśnie od niego. Niewielki zasięg powstania umożliwił Rzymianom szybką rozprawę z Florusem. Jego ludzie zginęli w walce lub zostali schwytani. Sam przywódca przez krótki czas uciekał przed obławami, ale w końcu, otoczony przez ekspedycje rzymskie, popełnił samobójstwo.5
Odwrót do Augustudunum
Po klęsce Florusa, Sacrovir udał się do Augustudunum, które stało się centrum działań powstańczych. Nie był to wybór przypadkowy. Miastem było ważnym ośrodkiem w czasach antycznych. Zostało założone około 15 r. p.n.e. przez cesarza Oktawiana Augusta, od którego imienia pochodzi nazwa miasta. Powstało jako nowe centrum plemienia Eduów, zastępując ich dawną stolicę – Bibracte. Było największym ośrodkiem ówczesnej Galii. Liczyło się według różnych szacunków między 30 a 100 tys. mieszkańców. Miasto było dużym ośrodkiem metalurgicznym
Miejscowość miała regularny, rzymski układ urbanistyczny, oparty na planie szachownicy. Otaczały je potężne mury obronne z licznymi bramami, z których część zachowała się do dziś. Augustodunum było dobrze skomunikowane dzięki sieci dróg rzymskich, co sprzyjało handlowi i rozwojowi gospodarczemu.
Augustodunum pełniło funkcję ważnego ośrodka administracyjnego, kulturalnego i edukacyjnego. Znane było szczególnie z szkół retoryki, do których przybywali młodzi ludzie z różnych części imperium. Miasto posiadało typowe budowle rzymskie, takie jak amfiteatr, świątynie, łaźnie publiczne oraz forum.6
Dodatkowym atutem miasta było jego położenie na uboczu, z dala od dużych garnizonów wojskowych. Armia rzymska nie była w stanie dotrzeć tu szybko, co dawało powstańcom czas na przygotowanie się do walki. Duża liczba ludności dawała możliwość pozyskania rekruta do powstającej armii.7
Sacrovir nie działał w próżni. Nie był ciałem obcym na terytorium Eduów. Był jednym z nich. Przywódca na tyle wiarygodny, którego warto poprzeć. Wspólny interes polityczny przyciągnął do niego zarówno arystokrację plemienną, jak i jej rolniczą klientelę oraz niewolników.8
Wiadomość o zajęciu miasta szybko rozeszła się po Galii. Do sił powstańczych zaczęło przyłączać się coraz więcej ochotników. Sojusz z Eduami zawarli Sekwanowie.(Ann. 3,45) Jeśli wierzyć Tacytowi, Sacrovir rozpoczął tworzenie armii. Pradawna galijska struktura wojskowa oparta na wodzach i ich drużynach już od dawna nie istniała. Powstańcy zaczęli tworzyć siły zbrojne, kopiując rzymskie rozwiązania. Nie były one im obce. Wielu z nich, w tym sam Sacrovir, służyło pod rzymskim dowództwem i miało w tej kwestii spore doświadczenie.
W mieście przebywało czterdzieści tysięcy młodych galijskich arystokratów, pobierających naukę w tamtejszych szkołach, którzy postanowili wesprzeć powstanie.(Ann. 3,43) Tacyt sugeruje, że Sacrovir traktował młodzież jak zakładników. Szlachta galijska, bojąc się o los swoich bliskich, mogłaby go poprzeć lub w najgorszym przypadku pozostać neutralna. (Ann. 3,43) Sacrovir rozdał potajemnie wyprodukowaną broń. Pozwoliło to na uzbrojenie osiem tysięcy ludzi na sposób rzymskich legionistów. (Ann. 3,43) Na sporządzenie takiej ilości broni potrzebowano sporo czasu, co sugeruje, że wciągnięto do sprzysiężenia dużą liczbę rzemieślników, a także miejscowych notabli, którzy przez wiele tygodni ukrywali wytworzony oręż. Z takiej liczby rekrutów Sacrovir prawdopodobnie utworzył dwa legiony, których poddano intensywnemu treningowi. (Ann.3,43) Mogli to zrobić weterani galijskich oddziałów posiłkowych, którzy prawdopodobnie dołączyli do rewolty. Jeśli wierzyć Tacytowi, Sacrovir w bitwie pod Augustodunum, dysponował pieszymi oddziałami pomocniczymi (Ann. 3,45) Musiały zostać utworzone przez powstańców już po zajęciu miasta. Zdaniem Juliena Quireta dwa z nich przybyły do miasta z Sacrovirem.9
Według Tacyta Sacrovir uzyskał wsparcie gladiatorów z tamtejszej szkoły, którym obiecano wolność. Dziejopisarz napisał, że jego sprawę wsparli crupellarii. Był to typ gladiatora występujący tylko w Galii.10 Być może inni wojownicy z tego przybytku przyłączyli się do buntowniczego arystokraty. Nie wiemy, jak pokaźny oddział utworzyli byli gladiatorzy. W Augustodunum, największym mieście Gallii, musiał znajdować się duży ośrodek szkolenia gladiatorów. W Carnuntum (dzisiejsza Austria), które było 50 tys. miastem rzymskim, koszary gladiatorskie zamieszkiwało 80 zawodników.11 Podobna liczba musiała znajdować się w Augustodunum i prawdopodobnie wszyscy poparli bunt.
Galia słynęła ze znakomitej jazdy. Kawaleria galijska stanowiła elitę armii rzymskiej. Tworzyli ją arystokraci, ich przyboczni oraz klienci. Morale tych oddziałów była zawsze wysoka.12 Bez wspierającej roli kawalerii ciężka piechota na polu bitwy zostałaby otoczona i rozbita. Rozumiał to Sacrovir i z pewnością przystąpił do tworzenia jednostek kawalerii. Niektóre poszlaki pośrednio wskazują, ilu kawalerzystów mógł zebrać Sacrovir. Tacyt, napisał, iż w trakcie tłumienia powstania Florusa, arystokrata z plemienia Trewerów Iulius Indus, walczący po stronie rzymskiej, dowodził kawalerią złożoną z wojowników z tego plemienia.(Ann. 3,42) Była ona jednostką pomocniczą armii rzymskiej i do historii przeszła, jako ala Indiana. Określono ją, jako quingenaria, czyli licząca 512 ludzi.13
Plemię Eduów było bogatsze od innych Galów i posiadało duże zasoby materialne, co podkreślił Tacyt. Bez problemu mogło wystawić podobną jednostkę. Wielu arystokratów i ich klientów Sacrovir przyciągnął swoją osobowością silnego przywódcy. Być może wielu galijskich żołnierzy rzymskiej jazdy pomocniczej poparło jego sprawę. W każdym razie zebranie 500 kawalerzystów z pewnością nie nastręczało większych trudności.
Reakcja Rzymu
W Rzymie rozeszły się plotki, że do powstania przyłączyło się większość plemion galijskich. Mówiono, że Sacrovir zawarł sojusz z Germanami, a prowincje hiszpańskie wkrótce mogą przejść na stronę rebeliantów (Ann.3,43). Tacyt uważa, że te pogłoski zostały celowo wzmocnione przez wrogów Tyberiusza, aby osłabić pozycję cesarza (Ann.3,44). Tacyt nie jest tu bez winy. Według Jane Ballemore, Tacyt dobierał i opisywał tak wydarzenia, aby wzmocnić dramatyzm i zilustrować negatywne cechy cesarza, sugerując nawet, że Rzym mógł tą walkę przegrać. Jej zdaniem dziejopis, zarzucał Tyberiuszowi brak zdecydowanego działania w początkowej fazie buntu oraz ogólną „bezczynność” i brak troski o militarną potęgę imperium. Z drugiej jednak strony kronikarz przyznaje, że imperator przedstawił senatowi skuteczną strategię, która doprowadziła do stłumienia rebelii.14
W Galii Rzymianie nie mieli odpowiednich sił do walki z powstańcami. Takie siły znajdowały się prowincjach nadreńskich graniczących z Galią: Germanii Inferior i Superior. Do stłumienia rewolty Sacrovira dostępne były Legion V Alaude i XXI stacjonujące w Vetera, I i XX znajdujące się w Oppidum Ubiorum, XIV Gemina i XVI w Moguntiacum, II Augusta w Argentoratum i XIII Gemina w Vindonissa.15
Tacyt informuje o sporze pomiędzy legatami nadreńskich okręgów wojskowych: Caiusem Viseliusem Varronem a Caiusem Siliusem. Według niego każdy z nich chciał prowadzić kampanię przeciwko Sacrovirovi. W tą historię powątpiewa Robert Samuel Rogers. Według niego istnieją poważne powody, by wątpić w autentyczność tej kłótni. Teren powstania znajdował się bliżej prowincji zarządzanej przez Siliusa, więc roszczenia Warrona byłyby bezpodstawne. Amerykański historyk podkreślał, że do tej pory obaj wodzowie działali sprawnie i w sposób skoordynowany, wspólnie tłumiąc bunt Florusa. Poza tym sam Tyberiusz chwalił ich za lojalność i sprawne wykonywanie jego planów, co zresztą potwierdza sam Tacyt.
Zdaniem Rogersa, do zdławienia buntu Galów wyznaczono najprawdopodobniej Legio II Augusta stacjonujący w Argentoratum (dzisiejszy Strasbourg) oraz Legio XIII Gemina z Vindonissa (dzisiejsze Windisch) oraz oddziały pomocnicze. To na ich czele Silius wyruszył w stronę Augustodunum.16
Marsz wojsk rzymskich odbywał się najprawdopodobniej szlakiem łączącym Ren z Cabillonum (Chalon-sur-Saône), prowadzącym przez Vesontio (Besançon).17 Jak relacjonuje Tacyt, Silius wykorzystał tą trasę do brutalnego spustoszenia terytorium Sekwanów, których oskarżono o sprzyjanie Eduom. (Ann.3, 45) Brak wzmianki o oporze ze strony Sekwanów sugeruje, że ich siły zbrojne opuściły już ojczyste ziemie, by dołączyć do armii Iuliusa Sacrovira. Grabież siedzib tego plemienia miało służyć zarówno ukaraniu rebeliantów, jak i zabezpieczenia zaplecza przed głównym uderzeniem.
Po spacyfikowaniu Sekwanów, legiony kontynuowały marsz na Augustodunum. Tacyt kładzie nacisk na niezwykłe tempo tej operacji. Marsz odbywał się w pośpiechu, a żołnierze wykazywali się nadzwyczajną determinacją. Chorążowie dzierżący legionowe znaki prześcigali się w tempie marszu, nadając ton całej kolumnie. Jeśli wierzyć kronikarzowi, zwykli żołnierze byli owładnięci chęcią jak najszybszego starcia z przeciwnikiem. Dobrowolnie chcieli zrezygnować z przysługujących im przywilejów — odmawiali standardowego wypoczynku w ciągu dnia oraz skracali nocne postoje.(Ann. 3,45)
Prawdopodobnie Sacrovir przez swoich zwiadowców już wiedział o nadejściu Rzymian. Galowie skoncentrowali swoje siły, przygotowując się do decydującej rozgrywki z Rzymem.
Wodzowie obu stron
Caius Silius
Silius prawdopodobnie był synem Publiusa Siliusa Nerwy. W 13 roku n.e. Silius został wybrany konsulem obok Luciusa Munatiusa Plankusa.18 W latach 14-21 sprawował namiestnictwo wojskowe Germanii Superior. Warto zaznaczyć, że w okresie buntu legionistów po śmierci Augusta jego żołnierze zachowali spokój, co potwierdza, że potrafił utrzymać dyscyplinę. Był jednym z najbardziej wyróżniających się podkomendnych Germanika. Podczas licznych kampanii, w których uczestniczył, dały się zauważyć jego umiejętności dowódcze. W latach 14-16 n.e. brał udział w rzymskiej wyprawie odwetowej przeciwko Germanom. Za swoje zasługi został uhonorowany uroczystym triumfem w 15 r. n.e. Rok później Germanik wysłał go przeciwko plemieniu Chattów. Rozporządzając ogromną armią (30 tys. piechoty, 3 tys. jazdy), dokonał pacyfikacji tego plemienia.19 Jego zasługą było stłumienie powstania Sacrovira w Galii w 21 r. n.e., za co otrzymał odznaki triumfalne. W 24 r. n.e. niesłusznie oskarżony przez Tyberiusza o zdradę, popełnił samobójstwo.20
Sacrovir
Iuliusz Sacrovir urodził się prawdopodobnie pod koniec I wieku n.e., w czasach panowania Augusta. Jego imię łączyło w sobie element celtycki (Sacrovir) oraz rzymski Iulius. Romanizacja imienia nie była kwestią mody czy osobistego wyboru – świadczyła o posiadaniu obywatelstwa rzymskiego.21
Jedynym antycznym autorem, który wspomina o Sacrovirze, jest Tacyt. Według niego rodzina galijskiego wodza otrzymała obywatelstwo za swoje zasługi i cnoty. Samo imię Iulius sugeruje możliwą adopcję przez Caiusa Iuliusa Caesara lub członka jego rodu.22 Sacrovir należał do elity ludu Eduów. Już sam fakt, że wspomina o nim Tacyt, historyk niebędący bezpośrednim świadkiem wydarzeń, lecz korzystający z archiwów i relacji świadków, świadczy o wysokiej pozycji społecznej i znaczeniu tej postaci.23
O wczesnych latach życia Sacrovira niewiele wiemy. Gdy dorósł, prawdopodobnie, jak inny antagonista Rzymu – Arminiusz, został przyjęty do ordo equestris, klasy ekwitów, co ułatwiło mu uzyskanie stopnia oficera w wojskach pomocniczych.24 Być może w czasach Tyberiusza, jako galijski możny, stworzył własny oddział pomocniczy jazdy (ala sacrovirum?), oparty na ideach więzi osobistej. Całkiem możliwe, że na jego czele brał udział w kampanii odwetowej Germanika, podczas której przyjrzał się strukturze armii rzymskiej, co wykorzystał do budowy armii powstańczej.
Interesująca jest wzmianka Velleiusa Paterkulusa, który określił Sacrovira mianem princeps Galliarum (Vell. Pat. HR II,129) Na tej podstawie pojawiła się hipoteza, że mógł on pełnić funkcję kapłana kultu cesarskiego w świątyni Romy i Augusta w Lugdunum u zbiegu Rodanu i Saony.25 Teza ta pozostaje trudna do udowodnienia
Nie wiemy, dlaczego Sacrovir walczył przeciwko Florusowi. Prawdopodobnie zryw nastąpił zbyt wcześnie i nie był dostatecznie przygotowany. Nie chcąc zaprzepaścić potencjału powstania, Sacrovir grał na dwa fronty. Po klęsce pod Augustodunum wraz ze swymi zwolennikami popełnił samobójstwo.
Armie obu stron
Rzymianie
Kluczowym zagadnieniem pozwalającym na zrozumienie skali zagrożenia, przed jakim stanęło imperium, oraz sprawności rzymskiej machiny wojennej, jest precyzyjna analiza sił militarnych zaangażowanych zarówno po stronie sił rządowych i galijskich powstańców.
W odniesieniu do sił rzymskich Tacyt nie podaje nam zbyt wielu szczegółów. Wiemy, że Silius miał do dyspozycji dwa legiony i bliżej niesprecyzowaną liczbę oddziałów pomocniczych. Nie wspomina słowem o konnicy czy też innych formacjach, jak łucznicy, którzy musieli towarzyszyć jego siłom. Dziejopis, nie przedstawił jakiejkolwiek liczby żołnierzy, którzy wyruszyli w pole wraz z legatem.
Na ogół przyjmuje się teoretyczne założenie, że rzymski legion liczył pięć tysięcy żołnierzy.26 W praktyce trudno jest ocenić dokładny stan liczbowy rzymskich oddziałów. Musimy zgodzić się z tezą, że liczby te ulegały znacznym wahaniom. Jednostka mogła stracić część swego stanu w wyniku bitwy, choroby lub nieudanej kampanii. Poważnym osłabieniem było również odsyłanie żołnierzy do służby tyłowej. Legioniści na terenie całego imperium eskortowali prokuratorów i legatów, nadzorowali ruch na szlakach handlowych, pełnili funkcje policyjne, wykonywali działania zwiadowcze. 27Zdaniem McNally, aż 10 procent wojowników mogło być przeznaczone do innych działań. 28 Jest to jednak odosobnione zdanie.
Zdaniem Cowana i Goldsworthego, ubytki w stanie mogły być jeszcze większe. Podają oni przykład szóstego legionu Cezara, który w bitwie pod Zelą liczył tylko 1000 żołnierzy. Przez sześć lat walk stracił blisko 80 procent swojego stanu. Dwudziesty legion, który na początku buntu Iliryjczyków (6-9 r. ne.) odniósł niezwykłe zwycięstwo nad 20 tys. wojowników przeciwnika, liczył tylko połowę tego stanu. Legion X w czasie oblężenia Masady miał niecałe 3500 żołnierzy. 29
W 61 r. n.e. na terenie rzymskiej Brytanii doszło do buntu kilku celtyckich plemion pod wodzą Boudiki. W decydującej rozprawie z rebeliantami Caius Svetonius Paulinus miał do dyspozycji dziesięć tysięcy żołnierzy (Ann.12, 34). Zdaniem badaczy w skład jego korpusu wchodziły XIV Legion Gemina i vexillatio legionu XX Valeria. Szacuje się, że obie jednostki liczyły 2500-3000 ludzi.30 Latem 69 r. zbuntowani Batawowie oblegli w Castra Vetera legion V Alaude i XV Primigenia. (Tacyt Ann. 4.21-4.57) W trakcie walk legio V Alaude miała liczyć 4 tys. żołnierzy.31 Legiony Warusa, które walczyły w lesie teutoburski,m liczyły 4600 legionistów każdy.32
Od czasów republiki armia rzymska polegała na oddziałach pomocniczej piechoty (cohors peditata) jak i konnych (alae equitata) dostarczanych przez sojuszników. Nazwy jednostek pomocniczych pochodziły od określonej grupy plemiennej (np. Arewaci) lub od nazwiska dowódcy (np. Ala Pertiana). Część jednostek zaczerpnęła nazwę od nazwiska rodowego cesarza (np. Augusta).33
Rzeczywiste rozmiary i organizacja jednostek pomocniczych były przedmiotem ożywionej debaty naukowej. Siła jednostek odnotowana w spisach raczej nie wyraża ich prawdziwych stanów, więc nie stanowi rozwiązania tego problemu. Odział pomocniczy mógł liczyć 500 żołnierzy (quingenaria) lub około 1000 (milliaria).34
Podobnie jak w przypadku legionów, jednostki pomocnicze nie mogły przez cały czas utrzymać swojego nominalnego stanu liczebnego. Warunki lokalne często wymuszały zmiany w organizacji jednostek. Goldsworthy na podstawie analizy danych o trzech jednostkach pomocniczych: I Hispanorum Veterana, I Augusta Lusitanorum i I Apanenorum wysunął przypuszczenie, że mogły posiadać mniejszą siłę niż ich stan teoretyczny, który powinien wynosić 600 żołnierzy, np. dla I Apanenorum o 20%. Kohorta XX Palmyrenorum militaria equitata pochodząca z Dura Europos w 219 roku n.e. posiadała 1210 ludzi, a trzy lata później już tylko 1040 żołnierzy.35
Tyberiusz, wysyłając Siliusa przeciwko Sacrovirowi, wiedział, że legiony nie będą walczyć z armią barbarzyńców, lecz z tworzonym od miesięcy regularnym wojskiem. Dlatego też legat otrzymał siły adekwatne do zadania. Być może uzupełniono braki w poszczególnych legionach oraz oddziałach pomocniczych. Należy domniemywać, że każdy legion Siliusa liczył 4000 wojowników. Trudno powiedzieć, ile kohort pomocniczych prowadził ze sobą legat. Prawdopodobnie jak Svetonius Paulinus walczący z Brytami, mógł posiadać 8 oddziałów pomocniczych (3840- 4000 wojowników) i 2 alae jazdy (1000 kawalerzystów).36
Galowie
Sacrovir dysponował dwoma legionami, z których każdy liczył 4000 żołnierzy. Prawdopodobnie galijskie siły pomocnicze były liczebnie równe Rzymianom. Tacyt nie wspominał, aby Rzymianie mieli w tym aspekcie jakąkolwiek przewagę. Powstańcy posiadali jedną alae jazdy (500-512 kawalerzystów). Galowie dysponowali 30 tys. żołnierzami sił nieregularnych lub jak wolą niektórzy uzbrojonym tłumem, których można była wykorzystać w nadchodzącej bitwie. Poważnym wzmocnieniem sił buntowników był oddział gladiatorów, szczególnie crupellarii, których umieszczono w pierwszej linii. 37
Bitwa pod Augustodunum – próba rekonstrukcji
Dzięki dobremu zwiadowi Sacrovir wiedział, gdzie znajdują się Rzymianie, i miał czas na ustawienie swoich wojsk. Czterdziesto tysięczna armia galijska została odkryta przez Rzymian 12 mil od miasta (17 km). (Ann.3,45) Zarówno powstańcy, jak i Rzymianie ustawili się w standardową formację w tym okresie. Centrum sformowane było przez ciężką piechotę, kohorty pomocnicze i jazdę rozmieszczoną na flankach. (Ann. 2.52) Zarówno Sacrovir, jak i Silius prawdopodobnie ustawili swe wojska w trzy linie (triplex acies). Urzutowanie w kilka linii i wydzielenie odwodów to charakterystyczne cechy rzymskiej sztuki wojennej.38
Armia galijska była gotowa do bitwy. W pierwszych szeregach stali crupellari. Reszta zbrojnych prawdopodobnie miała ich wspierać. Ciężkozbrojni gladiatorzy mieli być game changerem Sakrowira. Czynnikiem, który miał dać mu zwycięstwo.39 Za linią oddziałów regularnych umieścił blisko 30-tysięczną rzeszę nieregularnej piechoty.
Wódz powstańczy zdawał sobie sprawę, że przeciwnicy mają przewagę w kawalerii. Starcie z liczniejszym przeciwnikiem mogło zakończyć się dla niej tragicznie. Moim zdaniem postanowił zastosować podobny fortel jak Hannibal pod Zamą. Kawaleria rebeliantów miała odciągnąć z pola bitwy liczniejszą jazdę rzymską. Gdyby to się udało, kilka tysięcy nieregularnej piechoty galijskiej mogłoby wyjść na tyły rzymskiej armii i wziąć ją w kleszcze. Podobnie próbowali postąpić Kaledończycy w bitwie z wojskami Agrykoli pod Mons Graupius (Agr. 37).
Głównym założeniem rzymskiego legata było rozerwanie wrogiego szyku, albo okrążenie go. W takiej sytuacji pozostałe siły przeciwnika mogły zostać otoczone i zniszczone. Rzymski zwyczaj pozostawiania rezerwowej linii był właśnie wynikiem takiego myślenia, jeśli pojawiła się okazja lub przeciwnik zaczynał ucieczkę, dowódca miał rezerwę, którą mógł wykorzystać. Wyrwy we wrogiej linii mogły, ale nie musiały powstać, zależnie od zdolności żołnierzy. Wódz nie mógł opierać planu bitwy na takim założeniu. Mógł jednakże planować okrążenie przeciwnika, wykorzystując kawalerię.40
Według Tacyta, Sacrovir otoczony przez najważniejszych wodzów, objeżdżał szeregi na wspaniałym koniu, przypominając swoim wojownikom dawne chwały Galów, obiecując wolność po zwycięstwie. Ostrzegał, że jeśli zostaną pokonani po raz drugi, ich niewola będzie jeszcze cięższa. Mowa była krótka i podobno nie spotkała się z wielkim entuzjazmem wśród powstańców.(Ann. 3,45) Nic dziwnego. Galijscy rekruci nie mieli doświadczenia wojennego, a stojące naprzeciw legiony rzymskie wywoływały rosnący niepokój.(Ann. 3,46)
Caius Silius przypomniał swoim żołnierzom, że niedawno pokonali groźniejszych przeciwników w Germanii, a galijscy rebelianci nie powinni stanowić poważniejszego wyzwania.(Ann.3,46)41
Jeśli wierzyć Tacytowi, po zakończeniu przemówienia legata legioniści ruszyli do ataku. Skrzydła i częściowo centrum armii powstańczej uległy szybkiej dezintegracji. Po krótkiej walce Galowie rzucili się do ucieczki. Rzymska jazda i piechota ruszyły w pościg, powiększając straty powstańców. Tam, gdzie stali crupellari, legioniści początkowo byli bezradni i ulegli ich przewadze. Nie byli w stanie przebić pancerzy gladiatorskich przy użyciu swojego tradycyjnego uzbrojenia: mieczy i pilum. Wkrótce znaleźli sposób, jak sobie z nimi poradzić. Przy pomocy kilofów i toporów, narzędzi, które na co dzień służyły im do prac budowlanych, przebijali zbroje gladiatorów. (Ann. 3,46)
Tacyt pisze, że niektórzy crupelarii, byli przewracani przez legionistów przy pomocy drągów i wideł: „ leżący nie próbowali powstać i jak nieżywi na placu pozostawali” (Ann. 3,46) Dziejopisarz rzymski, nie wyjaśnił, dlaczego tak się stało. Powodem mogło być wyczerpanie krótkim, lecz intensywnym bojem. Z całą pewnością nie było spowodowane zbyt ciężkim uzbrojeniem, jak nam próbują wmówić niektórzy badacze.42 Zdaniem Bishopa uwaga Tacyta, o powalonych gladiatorach, może być jedynie zabawną dygresją lub literackim toposem używanym przez Tacyta także w innych partiach dzieła. Angielski historyk przytacza inny fragment Annales Tacyta, opisujący walkę sarmackich kawalerzystów z armią rzymską. Jeźdźcy sarmaccy, pokonani przez legionistów, też nie mogli się podnieść.43
Zwycięstwo Rzymian było szybkie i zdecydowane. Juliusz Sacrovir z niewielką grupą najwierniejszych zwolenników schronił się w pobliskiej willi. Widząc, że dalszy opór jest niemożliwy, zdecydował się na samobójstwo.44
Epilog
Powstanie zakończyło się klęską. Jednym z jej powodów było niewielkie poparcie, jakie udzielili Galowie Sacrovirovi. Oparcie powstania na niewielkiej liczbie zapaleńców, nie było dobrym pomysłem. Większość arystokracji galijskiej przyjęła postawę wyczekującą. Prawdopodobnie gdyby rebelianci odnieśli sukces, do ich armii dołączyłyby inne plemiona. Armia Galów składająca się głównie z niedoświadczonych w bojach rekrutów, nie miała szans w starciu z legionami zaprawionymi w bojach. Porażka zawsze zaczyna się w oczach, pisał Tacyt(Ger.43) i miał rację. Rzymski atak był powolny i nieubłagany, jego zwieńczenie był rzut pila, druzgocący wrogie morale, a następnie nagły atak legionistów, którzy już teraz mogli już krzyczeć i biec. Bardzo często wróg już zaczynał ucieczkę już w tej fazie.45
Galowie, nie zapomnieli o swojej wolności. W okresie buntu Batawów (69-70 r. n.e.) do sił powstańczych dołączyły niektóre plemiona galijskie(m.in. Trewerowie i ich wodzowie Iulius Classicus, Iuliusz Tutor i Tulius Walentinus oraz Lignonowie pod wodzą Iuliusa Sabinusa.46 Klęska rebeliantów uniemożliwiła powstanie państwa galijskiego. W latach 260-274 n.e. poparli powstanie Imperium Galijskiego Postumusa, ale to już inna historia.
- Ziółkowski 2004, s.63-64
- Na temat innych buntów ludności tubylczej zob. Dyson 1971 s. 238-274
- Muller 2021,s. 1
- Muller 2021, s. 5-7
- Bąk 2019, Goldsworthy 2017 ,s.184-185
- Labaune, Kasprzyk, 2015, s. 197
- Goldsworthy 2017, s.184
- Goldsworthy, 2017, s. 184
- Komentarz Julien Quireta dla L’Abre Celtique: https://www.arbre-celtique.com/encyclopedie/ caius-silius-ravage-le-territoire-des-sequanes-21-13029.htm
- Cielas 2025
- Vergano 2014
- Goldsworthy 2013, s. 61
- Alfoldy 1968, s. 238
- Bellamore 2023, s. 284
- Rogers 1942, s.75, Parker 2013, s.72
- Rogers 1942, s.75
- Komentarz Julien Quireta dla L’Abre Celtique https://www.arbre-celtique.com/encyclopedie /bataille-d-augustodunum-21-13030.htm
- Gordon, Gordon 1951, s.283
- Fields 2009,s. 60; autor ten podaje, że Silius uderzył na Chattów na czele następujących legionów Legio XIII Gemina, Legio XVI Galica, LegioII Augusta, Legio XIV Gemina
- Sajkowski 2007, s.107
- Privat 2015
- Privat 2015, Drumann 1844, s. 114: na przestrzeni wieków nomen Iulius został przyjęty przez niezliczone osoby, które uzyskiwały obywatelstwo rzymskie, bez żadnego związku z pierwotnymi republikańskimi rodami. Ostatecznie zanikło rozróżnienie między praenomen, nomen a cognomen, a Iulius był traktowany jak imię osobiste, którym ostatecznie się stało.
- Privat 2015
- McNally 2011, s.18
- Ardabe 2015, s. 151-157
- Na temat liczebności legionu zob. Roth 1994, s. 346, Cowan 2010, s.4; McNally 2011, s.23.
- Goldsworthy, McNally 2011, s. 23
- McNally 2011, s.23 Według tego badacza legion liczył 4800 wojowników. Jeśli uwzględnimy podawany przez niego procent ubytków, to do walki w danym legionie gotowych było 4360 mężczyzn.
- Goldsworthy 2013, s. 32; Cowan 2010, s.4
- Carey 2008, s. 193; Evans 2004, s. 9.
- Donald 2021
- McNally 2011, s.23
- Goldsworthy 2013, s.29, Fields 2009, s.62, D’Amato 2016, s. 10-11
- Fields 2009, s 18-20, Carey
- Goldsworthy 2013, s.32
- Fields 2009,s.62
- Cielas 2025
- Cowan 2003, s.49
- Cielas 2025
- Goldsworthy 2013, s.52
- O mowach rzymskich wodzów przed bitwą zob. Goldsworthy 2013, s128-129, Anson 2010,s.304-318, Ehrhardt1995, s.120-121, Wilczyński 2021, s. 13-24
- O uzbrojeniu crupellarii zob. Cielas 2025
- Bishop 2022, s.55-56
- O samobójstwie w świecie Celtów zob. Pierre Crombet, Julien Quiret https://arbre-celtique.com/encyklopedie/suicide-2908.htm
- Goldsworthy 2013, 54
- Boruch 2010, s. 26-30
Źródła
- Tacyt, Żywot Juliusza Agrykoli i Roczniki https://bibliotekacyfrowa.ujk.edu.pl/Content/3920/ 071469.pdf
- Tacyt, Germania https://dn721904.ca.archive.org/0/items/tacitus-germany-germania-english/ Tacitus%20Germany%20Germania%20English.pdf
- Wellejusz Paterkulus, Historia rzymska https://www.scribd.com/document/195576029/ Wellejusz-Paterkulus-Historia-Rzymska
Opracowania
- Boruch W.: Początki rzymskiej obecności nad Renem i górnym Dunajem. W: Barbarzyńcy u bram Imperium. Pod redakcją Stanisława Turleja. Kraków: Historia Iagellonica, 2010
- Alfoldy Geza, Die Hilfstruppen der romischen Provinz Germania Inferior, Epigrafischen Studien Band 6, Dusseldorf, 1968, Wyd. Rheinland-Verl.
- Carey T.C., Wojny starożytnego świata. Techniki walki, Warszawa 2008, Wyd. Bellona
- Cowan R. Rzymska Sztuka wojenna od 109 p.n.e. do 313 n.e., Warszawa 2011, Wyd. Bellona
- Bishop M. C., Roman Plate Armour, Oxford 2022
- Fields N., Roman Army of the Principate, 27 BC- AD 117, Oxford 2009. Wyd. Osprey Publishing
- Goldsworthy A., Pax Romana, Poznań 2017, Wyd. Rebis
- Goldsworthy A., Armia rzymska na wojnie 100 p.n.e. – 200 n.e., Wyd. Napoleon V
- D’Amato R., Rzymskie oddziały w prowincjach zachodnich (1) 31 przed Chr. -195 po Chr.,2016, Wyd. Napoleon V
- Mc Nally M. Bitwa w Lesie Teutoburskim 9 r. n. e., 2011
- Parker D. M. H., Legiony rzymskie, Oświęcim 2013, Wyd. Napoleon V
- Drumann R,Geschichte Roms in seinem Übergang von der republikanischen zur monarchischen Verfassung, oder: Pompeius, Caesar, Cicero und ihre Zeitgenossen, Königsberg (1834–1844)
- Ziókowski A., Historia Rzymu. Poznań 2004
Artykuły
- Anson E., The General’s Pre-Battle Exhortation in Graeco-Roman Warfare, „Greece and Rome” 2010, vol. LVII, issue 2, s. 304–318. https://doi.org/10.1017/S0017383510000045
- Ardabe E. „Iulius Sacrovir et la revolte gauloise de 21”, L Antiquite, Classique, Vol. 84, pp.151-171
- Bellamore J., Cassius Dio and the Chronology of A.D. 21. The Classical Quaterly. New Series, vol.53, No.1, 2023, s.268-285
- Dyson S L., Native Revolts in the Roman Empire, Historia: Zeitschrift für Alte Geschichte, 20, H. 2/3 (2nd Qtr., 1971), pp. 239-274 (36 pages)
- Ehrhardt C. T.H. R., Speeches before Battle?, „Historia: Zeitschrift für Alte Geschichte” 1995, Bd. XLIV, H. I, s. 120–121.
- Rogers R. S., Notes on the Gallic Revolt, A.D. 21, The Classical Weekly, vol. 36, pp.75-76, 1942
- Sajkowski R., Wybrane problemy oskarżenia Gajusza Siliusa i jego małżonki Sozji, Studia Prawnoustrojowe nr 7, 107-113 2007
- Wilczyński M., Mowy przedbitewne w armii rzymskiej w świetle cezariańskich Commentarii, Acta Universitatis Lodziensis. Folia Historica 109 (2021),s. 13–24 https://doi.org/10.18778/0208-6050.109.02
- Roth J., The Size and Organization of the Roman Imperial Legion, Historia: Zeitschrift für Alte Geschichte, Bd. 43, H. 3 (3rd Qtr., 1994), pp. 346-362
- Yannick Labaune et Michel Kasprzyk, « Autun/Augustodunum, cité des Éduens », Gallia, 72-1 | 2015, 195-215.
Artykuły internetowe
- Bąk M., Powstanie Florusa i Sakrowira w Galii https://imperiumromanum.pl/ wojny/bunt-florusa-i-sakrowira-w-galii/[8.09.2019]
- Cielas P. https://imperiumromanum.pl/artykul /crupellarius-zapomniany-i-tajemniczy-wojownik/amp/[22.12.2005]
- Privat G.78.wordpress.com/2015/11/23/un-heros-francais-julius-sacrovir/
- Vergano D., Gladiator school discovery in Austria reveals hard lives of ancient warriors, National Geographic Tue, 25 Feb 2014


