Pies ze wścieklizną/grafika: L.P. Baltard (Domena Publiczna)
Wścieklizna to zoonoza, czyli choroba odzwierzęca – przenoszona ze zwierząt na ludzi. Powodują ją wirusy z rodzaju Lyssavirus – po wniknięciu poprzez ranę do organizmu przemieszczają się włóknami nerwowymi do mózgu, powodując znaczące zmiany neurologiczne. Chory (zarówno człowiek, jak i zwierzę) sprawia wrażenie, jakby stracił panowanie nad własnym ciałem i umysłem (objawy to m.in.: problemy z poruszaniem się, drgawki, ślinotok, nadwrażliwość na bodźce, wzmożona agresja, wodowstręt).
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że ze wszystkich chorób odzwierzęcych to właśnie wścieklizna odcisnęła największe piętno na historii ludzkości. Występuje na niemal całym świecie, towarzyszy nam od niepamiętnych czasów, a wzmianki o niej (pasujące do występujących objawów) pojawiają się już w tekstach ze starożytnego Egiptu, Mezopotamii, Grecji czy Rzymu. Była to choroba powszechna, nieuleczalna, w drastyczny sposób wpływająca na zachowanie chorego, a przede wszystkim bez wyjątków śmiertelna, dlatego budziła ogromny strach.
W mitologii greckiej Lyssa (albo Lytta) była boginią i ucieleśnieniem wściekłości – sprowadziła szał na psy gończe myśliwego Akteona, sprawiając, że te go zagryzły.
Homer w Iliadzie używa pojęcia lyssa (w znaczeniu szał, wściekłość, szaleństwo) na opisanie stanu bitewnego pobudzenia, w który wpadł Hektor przyrównując go do wściekłego psa, jednocześnie odwołując jego pochodzenie od bogów.
Żyjący na przełomie V i IV w. p.n.e. grecki filozof Demokryt sporządził jedną z najstarszych znanych nam szczegółowych i wnikliwych obserwacji wściekłego zwierzęcia (również psa); wspomina w niej o charakterystycznych objawach, takich jak agresja i wodowstręt (hydrofobia), a także zauważa, że do zakażenia człowieka dochodzi poprzez ugryzienie i kontakt śliny chorego zwierzęcia z krwią.
Rzymianie nazywali wściekliznę rabies, co, podobnie, jak w języku greckim oznacza szaleństwo. Również byli świadomi, że przenosi się przez ugryzienie – zakładali, że chore zwierzę staje się niejako jadowite i to ten jad (virus) jest przyczyną zakażenia.
Jako że do wynalezienia skutecznej szczepionki ludzkość musiała poczekać do lat 80. XIX w., kiedy to sporządził ją Francuz Louis Pasteur, to w czasach antycznych zarażenie się wścieklizną było równoznaczne z wyrokiem śmierci. Nie znaczy to jednak, że ówcześni medycy nie próbowali jej leczyć. Żyjący w I w. n.e. uczony Pliniusz Starszy zalecał umieszczenie w ranie ugryzionego człowieka popiołów ze spalonej sierści psa, który go pokąsał. Inną metodą leczenia była kauteryzacja, czyli przyżeganie rany. Oczywiście, żadna z tych kuracji nie mogła przynieść pożądanych efektów.
Starożytni kojarzyli wściekliznę głównie z psami, gdyż żyły blisko człowieka, stanowiły najczęstsze źródło zakażania, a ich objawy były najlepiej poznane (u innych gatunków ssaków choroba może przebiegać trochę inaczej), warto jednak pamiętać, że inne zwierzęta także mogły (i wciąż mogą) ją roznosić.
Ludy „barbarzyńskie” dopatrywały we wściekliźnie działania sił nadprzyrodzonych (niektórzy badacze podejrzewają, że to właśnie chorzy na wściekliznę, przez swoje „dzikie” zachowanie i lęk przed wodą stoją za legendami o klątwach wilkołaków i wampirów).
- https://www.medycynawet.edu.pl/images/stories/pdf/pdf2025/042025/2025046995.pdf dostęp: 10.03.2026 r. 23:22
- https://wwwnc.cdc.gov/eid/article/18/7/et-1807_article dostęp: 10.03.2026 r. 23:22
- https://graphics.chicagotribune.com/rabies/history.html?t=1374873492 dostęp: 10.03.2026 r. 23:22
- https://www.vettimes.co.uk/app/uploads/wp-post-to-pdf-enhanced-cache/1/causes-and-cures-of-rabies.pdf dostęp: 10.03.2026 r. 23:22
- https://bigthink.com/the-past/rabies-werewolves-and-vampires/ dostęp: 10.03.2026 r. 23:22
- Jonathan J. Moore Przerażające choroby i zabójcze terapie. Czyli historia medycyny jakiej nie znałeś, Kraków 2020 r.


