Bellum desertorum, czyli wojna Kommodusa z Maternusem

Ten wpis dostępny jest także w języku: angielski (English)

Popiersie cesarza Kommodusa przedstawionego jako Herkules, ok. 192 r. n.e. Fot. Marie-Lan Nguyen, 2006 r.

Początek rządów cesarza Kommodusa (panującego od 17 marca 180 do 31 grudnia 192 r. n.e.), syna Marka Aureliusza) zbiegł się w czasie z kresem niezwykle ciężkich dla Cesarstwa Wojen Markomańskich (łac. bellum Germanicum et Sarmaticum), angażujących w swoim szczytowym okresie trzynaście legionów i kilkadziesiąt kohort wojsk pomocniczych, jak podawał w swoich listach Marek Aureliusz.

Choć konflikt z lat 166/167-180 n.e. został zażegnany, Kommodus musiał liczyć się z jego skutkami, szczególnie szerzącym się bandytyzmem na obszarach do niedawna jeszcze zaangażowanych w działania wojenne. Najbardziej znanym z bandytów był legionista Maternus, dezerter i przywódca bandy problematycznej na tyle, że oficjalnie wypowiedziano przeciwko niej wojnę, opisaną w niniejszym artykule.

Desperacja i jej skutki

Wspomniane już Wojny Markomańskie znacznie nadwyrężyły armię Cesarstwa, dla której sporym wyzwaniem stało się uzupełnianie ponoszonych strat. Trudnym było pozyskanie rekruta spełniającego wymogi, gdyż trwające czternaście lat zmagania i związane z nimi okrucieństwa skutecznie zniechęcały potencjalnych ochotników. Rozwiązanie miał stanowić zaciąg m.in. wyzwolonych niewolników (w tym gladiatorów) czy rozbójników (łac. latrones) z terytoriów prowincji Dalmacji i Dardanii. Rekruci ci byli często niedostosowani do panującego w armii rygoru, przeciw któremu buntowali się na różne sposoby.

Do najczęstszych form nieposłuszeństwa należała dezercja, której skala musiała być spora, gdyż nawet w czasach panowania Septymiusza Sewera (193-211 r. n.e.) Italia, Galia
i Hiszpania nawiedzane były przez liczne zbrojne bandy wywodzące się ze wspomnianych już wątpliwej jakości legionistów (Birley A.R., Septimius Severus. The African Emperor).

.
Wikipedia, użytkownik PANONIAN

Kim był Maternus?

Pierwszym, znanym ze swojego kognomenu (trzeci człon imienia, odpowiednik dzisiejszego przydomka), wodzem tego typu bandy był Maternus, którego pochodzenie
oraz pełne imię pozostają nieznane Zdaniem niektórych badaczy (Kajanto I., Latin Cognomina) kognomen Maternus (znaczący mniej więcej „maminsynek”, „bliski/o więziach rodzinnych”, bądź „matczyny/macierzyński”, w zależności od kontekstu) wskazuje na jego galijskie lub iberyjskie pochodzenie, gdyż to w tych regionach Cesarstwa pojawiał się
on najczęściej zarówno pośród zromanizowanej ludności lokalnej. Maternus mógł też pochodzić z rodziny wyzwoleńców zamieszkującej inną część Cesarstwa, jako że i w tej grupie społecznej przydomek ten cieszył się pewną popularnością.

Najwięcej informacji o Maternusie i jego poczynaniach podaje Herodian w swojej Historii Cesarstwa Rzymskiego, która z kolei opierała się w pewnym stopniu na relacjach osób współczesnych opisywanym wydarzeniom takim, jak Kasjusz Dion (Historia rzymska), od 180 r. n.e. mieszkającego w Rzymie jako senator. To od nich dowiadujemy się, że Maternus
był rzymskim żołnierzem z bliżej nieokreślonej formacji, który po swej dezercji zdecydował się na założenie bandy złożonej z podobnych sobie dezerterów, ale też zbiegłych niewolników i innego elementu ściganego przez władze państwowe. Dlaczego dokładnie zdecydowal się na dezercję pozostaje tajemnicą, wiadomo jednak, że uczynił to w czasie pełnienia aktywnej służby, pociągając za sobą także paru innych żołnierzy.

Herodian wspominał o „odważnych” poczynaniach Maternusa, które jeszcze w wojsku narobiły mu nie małych problemów, innymi słowy – jego poziom zdyscyplinowania zostawiał wiele do życzenia, jednocześnie przewinienia nie były poważne na tyle, by go znacząco ukarać. Nawet jego dezercja sama w sobie niekoniecznie była wyrokiem śmierci, gdyż uniknąłby jej w przypadku, gdyby dobrowolnie powrócił do jednostki, a na jego sumieniu nie ciążyły inne przestępstwa (jak morderstwo innego żołnierza, krzywoprzysięstwo, udział w rebelii).

Rzymskie prawo wojskowe rozróżniało dezercję zwykłą od najcięższej jej formy, tj. ucieczki do wrogów państwa (transfugae ad hostes), traktowanej jako zdrada stanu (crimen laesae maiestatis). Żołnierz, który powrócił do obozu z własnej woli, mógł liczyć na łaskę dowódcy; ten, kto przekroczył granicę Cesarstwa i przyłączył się do jego wrogów, był skazany na śmierć bez prawa apelacji. Wyroki śmierci wykonywano poprzez ukrzyżowanie, spalenie żywcem, czy rzucenie na pożarcie dzikim zwierzętom.

Możliwe, że Maternus zdezerterował z powodu przekonania, że jego zachowanie w końcu spotka się z poważną karą, wobec której dezercja i „jedynie” ryzyko ukarania były dobrą alternatywą.

Ukrzyżowanie było jedną z możliwych kar spotykających dezerterów, dla których nie znaleziono żadnych okoliczności łagodzących wyrok
V. A. Poison, 1890 r.

Początek rozbojów

Teatrem działań Maternusa i jego kompanii stały się tereny Galii, Germanii i Hiszpanii, gdzie operowali oni od okolic 180 r. n.e. Początkowo ograniczyli się do napadania na wiejskie posiadłości (łac. villae) oraz ludność wiejską, nie zdolną do obrony. Co ciekawe, francuscy archeolodzy odkryli pochodzące z czasów aktywności Maternusa ślady zniszczeń dokonanych w kilku normandzkich i akwitańskich miejscowościach (Picard G. Ch., La révolte de Maternus). Możliwym jest, że łupem dezerterów padły także większe miejscowości, takie jak Limonum i Mediolanum.

Szeregi bandy powiększały się, osiągając być może nawet kilka tysięcy ludzi, tym samym wynosząc Maternusa do nieformalnej rangi dux latronum (pol. wodza bandy). Ośmieliło to dezertera, latem 185 r. n.e. skłaniając go do ataku na Argentoratum (dzisiejszy Strasburg). Był to położony na wyspie, warowny obóz VIII legionu, Legio Augusta. Atak został odparty (o czym świadczy m.in. odnaleziona inskrypcja poświęczona trybunowi wojskowemu Gajuszowi Wezoniuszowi Windeksowi, biorącego udział w walkach o fort), jednakże wieść o wydarzeniu skłoniła Senat do ogłoszenia Maternusa i jego ludzi hostes publici, wrogami państwa rzymskiego.

Mapa ukazująca rozmieszczenie legionów w okolicach 125 r. n.e., pod numerem 9 Legion VIII, który w tym samym miejscu obozował także w czasie ataku sił Maternusa 60 lat później
Wikipedia, użytkownik Andrein

Pacyfikacja

Kommodus skierował do walki z bandytami połączone siły kilku legionów: VIII Augusta, XXII Primigenia, I Minerva oraz XXX Ulpia Victrix. Dowództwo nad operacjami prowadzonymi w Galii powierzono Gajuszowi Pesceniuszowi Nigerowi (na potrzeby operacji mianowanemu na legatus contra rebelles), ponadtwo wyznaczono dowódców i siły pomocnicze, których zadaniem było utworzenie kordonu bezpieczeństwa. Pasma Pirenejów na granicy Galii i Hiszpanii strzegły oddziały z legionu VII Gemina Felix, a Górnej Germanii wydzielone jednostki głównej grupy pod dowództwem Marka Klemensa Dekstrianusa.

Zasadnicza część operacji zakończyła się w okolicach sierpnia 186 r. n.e., kiedy to Maternus, świadom beznadziejnej sytuacji jego tropionej przez legiony bandy, postanowił pozostawić większość swoich ludzi w Galii. Tam zostali oni w większości wytropieni do wiosny 187 r., a ścigający ich żołnierze hojnie nagrodzeni. Równolegle do operacji likwidacyjnej rozgrywały się pierwsze procesy sądowe złapanych przestępców, których musiano najpierw skategaryzować pod względem pochodzenia (czy byli to obywatele rzymscy, czy też nie), popełnionych zbrodni (inaczej traktowano dezerterów z armii, inaczej chłopów), czy w ogóle pod względem tego, czy faktycznie zostali oni zatrzymani podstawnie, gdyż zdarzało się aresztować osoby przypadkowe.

Pożegnalny ukłon

Po porzuceniu większości swoich ludzi, Maternus wraz z doborową grupą żołnierzy udali się do Italii, gdzie zamierzali dokonać czynu, przez który ich dzieje znalazły się na kartach historii. Mieli zamiar zabić cesarza.

Omijając trakty i miasta, dotarli w końcu do Rzymu, gdzie jednak barierę stanowiła Gwardia Pretoriańska. By zwiększyć swoje szanse, na dzień zamachu wybrali 25 marca, kiedy to na cześć Kybele i Attisa obchodzono Hilaria. W trakcie procesji uczestnicy święta nosili maski i przebrania, które spiskowcy zamierzali wykorzystać celem dostania się w pobliże Kommodusa. Plan jednak upadł w samym dniu święta, kiedy to część ludzi Maternusa zdradziła jego plan władzom. Spiskowcy zostali niezwłocznie aresztowani, a sam Maternus zostaje najpewniej ścięty jeszcze tego samego dnia. Ludzie Maternusa mieli go rzekomo zdradzić z obawy przed tym, że po zabiciu Kommodusa to on sam zostanie cesarzem, aczkolwiek jest to wyjaśnienie dość niewiarygodne.

Posąg Kybele, Bogini Matki
Wikipedia, J. Paul Getty Museum.

Ostatnie działania pacyfikacyjne zakończono około 188 r. n.e., co daje nam łącznie około dekadę działań Maternusa, w tym 2 i pół roku działań w stanie oficjalnej wojny z Cesarstwem.

Konsekwencje

Z formalnego, rzymskiego punktu widzenia wojna zakończyła się jednoznacznym zwycięstwem. legiony otrzymały zaszczytne tytuły, a Kommodus umocnił swój wizerunek władcy, obrońcy państwa. Nie był to jednak koniec zmagań z bandytami, jak już wspomniano w kontekście panowania Septymiusza Sewera.

Na terenie dzisiejszej Francji znalezione zostały inskrypcje nagrobne ze 194 r. n.e., lamentujące śmieć Kampanusa z Nowej Kartaginy oraz Silvanusa, ofiar zbójców działających w Galii. Z kolei w Italii pojawił się w okolicach 203 r. n.e. niejaki Bulla Felix, duchowy następca Maternusa i wódz liczącej kilkuset ludzi bandy, łupiącej italską prowincję. Opinie współczesnych badaczy na temat powagi problemu bandytyzmu w omawianym okresie są mimo wszystko podzielone; różnie ocenia się stopień realności problemu, wskazując przy tym na propagandowy wydźwięk sukcesów władzy cesarskiej w walce z bandytyzmem, którego skala mogła być w tym celu zawyżana. Z drugiej strony musimy pamiętać o tym, że czasy Kommodusa to początek trudnych dla Rzymu czasów licznych kryzysów społecznych i ekonomicznych, a rosnący bandytyzm mógł być tego wczesnym objawem.

Autor: Cezary Cieślak
Źródła wykorzystane
  • Birley, A.R. (2002). Septimius Severus. The African Emperor. Londyn: Routledge.
  • Cassius Dio (Kasjusz Dion). Historia rzymska (Historia Romana), wyd. E. Cary, Loeb Classical Library, Londyn 1914.
  • Herodian. Historia Cesarstwa Rzymskiego po śmierci Marka Aureliusza (Ab excessu divi Marci), wyd. L. Mendelssohn, Lipsk 1883.
  • Kajanto, I. (1965). Latin Cognomina. Helsinki: Societas Scientiarum Fennica.
  • Łuć, I. (2020). Emperor Commodus' 'Bellum desertorum'. Res Historica, 49, 61–95. https://doi.org/10.17951/rh.2020.49.61-95
  • Picard, G.Ch. (1985–1987). La révolte de Maternus. Bulletin de la Société Nationale des Antiquaires de France.
  • Corpus Inscriptionum Latinarum (CIL). Berlin: Akademie Verlag
IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na kanałach społecznościowych, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!
Zapisz się do newslettera

Odkrywaj tajemnice antycznego Rzymu!

Jeżeli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wpisami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera, który jest wysyłany w każdą sobotę.

Zapisz się do newslettera!
Zajrzyj do księgarni

Księgarnia rzymska

Zapraszam do kupowania ciekawych książek poświęconych historii antycznego Rzymu i starożytności. Czytelnikom przysługuje rabat na wszelkie zakupy (hasło do rabatu: imperiumromanum).

Zajrzyj do księgarni