Scypion Afrykański | Autor rys. Pontius Paul. Tytuł rys. Scypion Afrykański, z serii 12 rycin „Popiersia antyczne” ze zbiorów Polskiej Akademii Umiejętności, Gabinet Rycin, Biblioteka Naukowa PAU i PAN w Krakowie, numer inwentarzowy BGR.004646.05. Digitalizacja rys.: Polska Akademia Umiejętności w ramach projektu PAUart, na licencji CC Domena publiczna (https://creativecommons.org/publicdomain/mark/1.0/). Żródło: http://pauart.pl/app/artwork?id=55dc3ae80cf2d84541159298.
W 206 r. p.n.e. na polach południowo-wschodniej Hiszpanii w okolicach dzisiejszego miasteczka Alcalá del Río położonego 14 km na północ od Sewilli rozegrała się najbardziej błyskotliwa manewrowo bitwa drugiej wojny punickiej.
Bitwa ta być może przewyższa nawet swym artyzmem słynną bitwę pod Kannami z 216 r. p.n.e., w trakcie której Hannibal rozgromił, prawie dwukrotnie przewyższające liczebnie jego armię, siły rzymskie. Dzisiejsze hiszpańskie Alcalá del Río to starożytna Ilipa. O ile nie ma chyba pasjonata historii starożytnej, który nie słyszałby o Kannach, o tyle bitwa pod Ilipą, bo o niej mowa, pozostaje cokolwiek niezauważona w annałach historii. Szkoda, gdyż jest ona jedną z najciekawszych i zarazem najważniejszych bitew drugiej wojny punickiej. Nie będzie bowiem przesadą stwierdzenie, że to właśnie na hiszpańskiej ziemi pod Ilipą w znaczącej mierze rozstrzygnęły się losy drugiej wojny punickiej. Bitwa pod Ilipą miała miejsce w końcowej fazie konfliktu, zatem aby w pełni zrozumieć jej wpływ na ostateczne przechylenie się szali zwycięstwa w całej wojnie na stronę Rzymu, niezbędne jest ukazanie genezy jej stoczenia. Oto, jak do niej doszło i co wówczas się wydarzyło.
Krótko o przyczynach wybuchu drugiej wojny punickiej
Druga wojna punicka toczyła się w latach 218 – 201 p.n.e. pomiędzy Kartaginą, a Republiką Rzymską. Ze względu na ogrom środków materiałowych, finansowych i ludzkich zaangażowanych w prowadzenie tej wojny przez każdą ze stron biorącej w niej udział oraz wielość geograficzną miejsc w których toczył się ten konflikt (tj. Półwyspie Apenińskim, Półwyspie Iberyjskim, Sycylii, Sardynii, Półwyspie Bałkańskim i w Afryce Północnej) niektórzy historycy pokusili się o porównanie drugiej wojny punickiej do wojny światowej epoki antycznej . Najważniejszą postacią drugiej wojny punickiej był Hannibal, kartagiński wódz z potężnego rodu Barkidów. Z tego też względu drugą wojnę punicką określa się również mianem wojny hannibalskiej.
Hannibal był najstarszym z trzech synów Hamilkara Barkasa, kartagińskiego wodza, który w 237 r. p.n.e. wraz ze swym zięciem Hazdrubalem Pięknym wyprawił się z rodzimej Kartaginy na Półwysep Iberyjski w celu objęcia kartagińskimi wpływami tego obszaru starożytnego świata. W 229 r. p.n.e. Hamilkar Barkas zginął w jednej z bitew z rdzennymi mieszkańcami Półwyspu Iberyjskiego. Po jego śmierci rządy nad utworzonymi przez niego posiadłościami Kartaginy w Hiszpanii objął, ze względu na młody wiek Hannibala w momencie śmierci ojca, Hazdrubal Piękny. Hazdrubal Piękny kontynuował rozszerzanie wpływów Kartaginy w Hiszpanii, jednak w odróżnieniu od swego teścia, czynił to głównie przy pomocy dyplomacji. Około 228 r. p.n.e. założył miasto Nowa Kartagina (łac. Carthago Nova, obecnie Kartagena) które ustanowił stolicą kartagińskiego władztwa w Hiszpanii .
Wspomnieć należy, że rozszerzanie wpływów Kartaginy wśród plemion iberyjskich nie uszło uwadze Rzymian. Rzym zaniepokojony wzrostem kartagińskiego władztwa w Hiszpanii w 226 r. p.n.e. zwrócił się do Hazdrubala Pięknego z propozycją zawarcia traktatu mającego na celu dokonanie podziału wpływów obu państw na tym obszarze. Traktat ten (czy też – jak uważają niektórzy z historyków ze względu na fakt, że nie został on nigdy zatwierdzony przez Senat w rodzimej Kartaginie – tzw. berit, czyli rodzaj osobistej przysięgi Hazdrubala) zabraniał przekraczać Kartagińczykom w ich podbojach na Półwyspie Iberyjskim rzekę Iber (łac. Iberus lub Hiberus) obecnie utożsamianą z rzeką Ebro . W momencie, w którym Hazdrubal Piękny zawierał z Rzymianami owe porozumienie, było ono o tyle korzystne dla Kartagińczyków, że obszar podlegający ich zwierzchności znajdował się wciąż jeszcze daleko na południe od wspomnianej rzeki, która de facto stała się naturalną granicą dzielącą Hiszpanię na strefy wpływów. Obszar Półwyspu Iberyjskiego na południe od rzeki Iber stanowił strefę wpływów Kartaginy, natomiast na północ od niej strefę wpływów Rzymu. Nadto, porozumienie to nie zabraniało Kartaginie prowadzić podbojów w pozostałych częściach Hiszpanii, np. w jej północno-zachodniej części .
W 221 r. p.n.e. Hazdrubal Piękny został zamordowany przez sługę jednego z iberyjskich władców. To właśnie po zamordowaniu Hazdrubala Pięknego władztwo nad iberyjskimi posiadłościami Kartaginy oraz dowództwo nad wojskiem kartagińskim w Hiszpanii objął Hannibal jako najstarszy z trzech synów nieżyjącego Hamilkara Barkasa. Hannibal kontynuował rozszerzanie wpływów w Hiszpanii głównie przy pomocy podboju. Wkrótce też obszar nad jakim Kartagina sprawowała zwierzchność oparł się o graniczną rzekę Iber (patrz rys. 1) . Wyjątek stanowiło niewielkie miasto-państwo o nazwie Sagunt.
Co ciekawe Sagunt leżał na południe od rzeki Iber, a zatem w strefie wpływów Kartaginy. Oddał się jednakże pod opiekę Rzymu wiele lat zanim Hannibal objął władztwo w Hiszpanii. Okoliczność ta pozwalała Saguntowi utrzymać niezależność. Nieznane są bliżej dokładne okoliczności, czas ani przyczyny w jakich doszło do nawiązania przyjaznych relacji pomiędzy obydwoma państwami. Raczej też wykluczyć należy, że Sagunt i Rzym łączył oficjalny foedus (przymierze) . Pomimo tego Saguntynii zaniepokojeni wzrostem kartagińskich wpływów w regionie wysyłali do Rzymu poselstwa z prośbami o wsparcie i pomoc. Sprawę dodatkowo skomplikował fakt, że w samym Saguncie doszło do rozruchów pomiędzy dwoma wzajemnie zwalczającymi się stronnictwami, z których jedno optowało za związaniem się z Kartaginą, a drugie wprost przeciwnie – za związaniem się z Rzymem. Wreszcie po usilnych naleganiach Saguntu, Republika zdecydowała się wysłać posłów do Hannibala . Hannibal, który właśnie wrócił z jednej ze swych wypraw wojennych na zimowe leże, zastał rzymskich posłów na przełomie 220/219 r. p.n.e. w Nowej Kartaginie . Posłowie rzymscy nalegali, aby zaniechał prób wciągnięcia Saguntu w obręb kartagińskiej zwierzchności i aby przestrzegał zawartego w 226 r. p.n.e. przez Hazdrubala Pięknego traktatu o nieprzekraczaniu rzeki Iber w swoich dalszych podbojach. Hannibal odpowiedział posłom rzymskim, że nie zamierza bezczynnie przyglądać się krzywdom, które Saguntyni wyrządzają jego iberyjskim sprzymierzeńcom. Po spotkaniu z posłami rzymskimi Hannibal wysłał posłów do Kartaginy z zapytaniem jakie kroki należy podjąć w stosunku do Saguntu, który – jak informował władze w Kartaginie – wyrządza krzywdę sojusznikom Kartaginy w Hiszpanii. Nieznana jest odpowiedź, którą władze w Kartaginie udzieliły Hannibalowi. Najprawdopodobniej jednak Hannibal otrzymał ze strony metropolii instrukcję, zgodnie z którą w stosunku do Saguntu miałby czynić tak jak tego w danym momencie wymagają okoliczności. Wkrótce obległ on Sagunt. Miasto otoczone potężnymi murami stawiło jednak oblegającym je Kartagińczykom zacięty opór, który wzmagało oczekiwanie przez oblężonych na nadejście rzymskiej pomocy. Jednak rzymska odsiecz nie nadeszła. Wiosną 218 r. p.n.e. – po ośmiu miesiącach oblężenia – Sagunt został zdobyty. Większość mieszkańców wymordowano. Wkrótce po tych wydarzeniach Rzym wypowiedział Kartaginie wojnę .
Kartagina najeżdża Italię, czyli krótko o sytuacji stron konfliktu na terenie Italii w latach 218 do 211 p.n.e.
Hannibal zdawał sobie sprawę, że pojawienie się rzymskich armii w Afryce i Hiszpanii jest tylko kwestią czasu. Postanowił zatem przejąć inicjatywę i samemu najechać Rzym na jego własnym terytorium zanim ten zdąży przygotować inwazję na kartagińskie posiadłości. Ze względu na zdecydowaną przewagę Rzymian na morzu, Hannibal nie mógł jednakże przeprawić się do Italii w najszybszy z możliwych wówczas sposobów, czyli drogą morską. Armia kartagińska musiała zatem dostać się z Hiszpanii do Italii drogą lądową, co w tamtym czasie nie było takie łatwe i oczywiste .
Pod koniec maja 218 r. p.n.e. Hannibal na czele licznej armii wyruszył z Nowej Kartaginy i pomaszerował ku Italii (patrz rys. 1). Dotarcie do Italii drogą lądową wymagało pokonania Pirenejów, następnie rzeki Rodan, a na końcu Alp. Przeprawienie się całej armii przez góry, zwłaszcza takie jak Alpy, było w antycznych czasach nie lada wyczynem. Jednak właśnie dlatego, że było takie trudne i obarczone ryzykiem miało ono w zamierzeniu Hannibala zaskoczyć Rzymian i dzięki efektowi zaskoczenia umożliwić pobicie ich na własnym terytorium zanim zdążą przygotować skuteczną obronę .
Aby zrozumieć dlaczego dla Hannibala tak ważne było, aby pobić Rzym na jego terytorium, należy wyjaśnić, że z chwilą rozpoczęcia drugiej wojny punickiej państwo rzymskie nie było jednorodne etnicznie i językowo. Ledwie kilkadziesiąt lat wcześniej – w 264 r. p.n.e. – Rzym zakończył podbój Italii, która zamieszkiwana była przez wiele plemion (ludów) różniących się między sobą językiem i pochodzeniem etnicznym. Z ważniejszych plemion, które zostały podbite przez Rzymian należy wspomnieć Latynów, których z Rzymianami łączył wspólny język łaciński, ale również odmiennych etnicznie i językowo Etrusków zamieszkujących Etrurię na północnym zachodzie Italii, Samnitów zamieszkujących Samnium w środkowej Italii, Lukanów i Bruttiów w południowej Italii czy też Greków zamieszkujących nadmorskie kolonie południowej części Italii, takie jak: Kyme, Lokry, Tarent, Heraklea i które przed rzymskim podbojem tworzyły obszar tzw. Wielkiej Grecji (łac. Magna Graecia). Państwo rzymskie na terenie Italii było zatem rodzajem federacji, składającej się z podbitych przez Rzym różnych społeczności italskich zamieszkujących obszar Półwyspu Apenińskiego wspólnie określanych mianem Italików. Podbitych Italików wiązały z Rzymem sojusze, których warunki zależały od tego czy zawarte one zostały w sposób dobrowolny, czy też zostali oni do nich zmuszeni w wyniku przegranej wojny. Cechą wspólną sojuszy zawartych pomiędzy Rzymem a Italikami, była konieczność płacenia przez tych ostatnich danin na rzecz Rzymu, a także obowiązek udzielania Rzymowi pomocy wojskowej oraz zakaz zawierania innych sojuszów poza sojuszem zawartym z Rzymem. W ten sposób Rzymianie kontrolowali politykę zagraniczną podbitych plemion italskich i utrudniali im porozumienie się między sobą, na przykład w celu wypowiedzenia mu posłuszeństwa. W zamian za wywiązywanie się z określonych sojuszem zobowiązań sprzymierzone z Rzymem społeczności Italików zachowywały pełnię odrębności ustrojowej i religijnej .
Przeniesienie wojny na terytorium Italii i pobicie Rzymian na ich terytorium miało zatem, w zamierzeniu Hannibala, stanowić naoczny dowód dla podbitych przez nich italskich społeczności o słabości rzymskiego hegemona i skłonić je do wypowiedzenia mu posłuszeństwa, w efekcie czego nastąpiłby rozpad italskiej federacji. Rozpad italskiej federacji pozbawiłby z kolei Rzym środków finansowych i militarnych niezbędnych do prowadzenia wojny i tym samym zmusiłby go do podjęcia rokowań pokojowych, następstwem których – jak zakładał Hannibal – miało być zakończenie wojny na dogodnych dla Kartaginy warunkach .
Tymczasem Rzym, zgodnie z przewidywaniami Hannibala, postanowił zaatakować kartagińskie posiadłości w Hiszpanii. Mniej więcej w tym samym czasie, gdy Hannibal ze swym wojskiem ruszył do Italii, z tejże Italii w kierunku Hiszpanii wyruszyła armia pod dowództwem Publiusza Korneliusza Scypiona (ojca słynnego później Scypiona Afrykańskiego) wspomaganego w dowodzeniu przez brata Gnejusza Korneliusza Scypiona (wuja tegoż Scypiona Afrykańskiego). Obie armie weszły w kontakt na terenie Galii w okolicach ujścia rzeki Rodan do Morza Śródziemnego. Hannibal postanowił uniknąć starcia ze zmierzającą w jego kierunku armią rzymską i umknął jej w górę Rodanu. Kartagińczyk nie chciał marnotrawić czasu i sił w bitwie z Rzymianami na terenie Galii lecz jak najprędzej zaatakować i pobić ich na terenie Italii. Mimo, że Publiusz Korneliusz Scypion nie zdążył przybyć do Hiszpanii zanim Hannibal wyruszył z niej ku Italii, to nie podjął pościgu za kartagińskim wodzem zmierzającym w górę Rodanu. Przekazał swemu bratu Gnejuszowi Korneliuszowi Scypionowi dowództwo nad armią z rozkazem kontynuowania marszu ku Hiszpanii w celu podjęcia działań przeciwko wojskom kartagińskim postawionym na tym terenie. Samemu natomiast zawrócił z niewielkim oddziałem do Italii z zamiarem zorganizowania obrony i zastąpienia drogi Hannibalowi, gdy ten przeprawiwszy się przez Alpy zejdzie z gór w jej północnej części zwanej Niziną Padańską. Można więc uznać, że obie armie rozminęły się, oczywiście w skutek świadomie podjętych decyzji przez ich wodzów .
W listopadzie 218 r. p.n.e. wojska Hannibala zeszły z drugiej strony Alp na Nizinę Padańską. Po początkowych błyskawicznych i błyskotliwych zarazem zwycięstwach Hannibala w Italii (pierwsze stracie z listopada 218 r. p.n.e. nad rzeką Ticinus, bitwa nad Trebią z grudnia 218 r. p.n.e., bitwa nad Jeziorem Trazymeńskim z 217 r. p.n.e. czy wreszcie największe ze zwycięstw Hannibala pod Kannami z 216 r. p.n.e.) strategia Hannibala zaczęła przynosić sukcesy. W następnym roku po bitwie pod Kannami posłuszeństwo Rzymowi wypowiedziała Kapua będąca najważniejszym miastem regionu zwanego Kampanią i drugim po Rzymie, co do wielkości i znaczenia, miastem Italii. Przejście Kapui na stronę Hannibala było więc poważnym sukcesem kartagińskiego wodza. Oprócz Kapui na stronę Hannibala przeszło także kilka innych kampańskich miast, co pozwoliło Kartaginie uzyskać wpływy w znacznej części Kampanii będącej najbardziej żyznym regionem Italii W tym samym 215 r. p.n.e. Hannibalowi udało się również zająć kilka greckich miast południowego wybrzeża Italii. W wyniku oblężenia zajęto Petelię, po upadku której poddała mu się również Konsencja. Szturmem zdobyto Krotonę. Kolejne portowe miasto Lokry samo przeszło na stronę Kartagińskiego wodza . Sukcesy Hannibala w Italii skłoniły do zerwania sojuszu z Rzymem i opowiedzenia się po stronie Kartaginy przez Syrakuzy będące największym greckim miastem i portem Sycylii. Zerwanie przymierza z Rzymem przez Syrakuzy spowodowało rozlanie się wojny na całą Sycylię. Obok greckich miast na stronę Kartaginy przeszły również inne społeczności Italików jak na przykład najważniejsze plemiona Samnitów oraz plemiona Lukanów i Bruttów. Do 214 r. p.n.e, większość rzymskich sprzymierzeńców w południowej Italii z regionów Kampanii, Apulii, Lukanii i Bruttium, zwróciła się przeciw Rzymowi stając się sprzymierzeńcami Hannibala. W 212 r. p.n.e. na stronę Hannibala przeszedł grecki Tarent będący głównym miastem portowym południowej Italii, a w ślad za nim również inne greckie miasta południowej Italii jak: Turie, Metapont, Heraklea. Oznaczało to, że w 212 r. p.n.e. cała linia wybrzeża „podeszwy” Półwyspu Apenińskiego była kontrolowana przez kartagińskiego wodza . Przejście na stronę Kartaginy italskich sprzymierzeńców Rzymu okazało się jednak tylko częściowym sukcesem Hannibala. Nowi sojusznicy Kartaginy nie mieli bowiem poczucia wspólnoty z Kartaginą. Zapewnili stosunkowo niewiele rekrutów, którzy mogliby zwiększyć siły Hannibala, natomiast wymagali stałej obrony przed rzymskimi próbami odbicia ich miast i przywrócenia na ich obszarze rzymskich wpływów. Rzym dysponujący wciąż dużymi zasobami ludzkimi, pomimo druzgocących klęsk, wystawił nowe legiony lecz pomny dotkliwych porażek zadanych mu przez Hannibala (zwłaszcza przegranej doznanej w bitwie pod Kannami) mimo swej ogromnej przewagi liczebnej nie odważył się na wydanie Punijczykowi kolejnej walnej bitwy w polu. Zamiast tego przyjął strategię wojny podjazdowej na wyczerpanie. Zatem gdy tylko Hannibal przemieścił się z armią z jednego podporządkowanego sobie obszaru Italii na inny, na obszarze opuszczonym przez jego armię pojawiali się Rzymianie grożąc miastom, które wsparły Kartaginę i szukając okazji do rozbicia pozostawionych na tych terenach mniejszych oddziałów kartagińskich lub ich miejscowych sprzymierzeńców. Dysponując znacznie mniejszymi siłami od swego przeciwnika, Hannibal nie był w stanie zapewnić bezpieczeństwa wszystkim zagrożonym w danym momencie sojuszniczym miastom. Przemieszczał się zatem ze swoją armią po południowej Italii i tracił siły w kolejnych drobnych starciach wojny podjazdowej jaką prowadzili z nim Rzymianie. Nie wystarczająco wspierany przez italskich sprzymierzeńców, bez posiłków z rodzimej Kartaginy, kartagiński wódz nie był jednak w stanie na tyle uzupełnić strat doznanych w bitwach i licznych potyczkach, aby móc podjąć nową szeroko zakroją ofensywę przeciwko Rzymowi. W ten sposób stopniowo utracił inicjatywę, którą dysponował wkraczając do Italii, a którą pomimo doznanych bolesnych klęsk, powoli aczkolwiek systematycznie, zaczął przejmować jego przeciwnik, czyli Rzym .
Latem 212 r. p.n.e., po kilkunastomiesięcznym oblężeniu, Rzymianie zdobyli greckie Syrakuzy na Sycylii. Upadek tego największego sycylijskiego miasta o strategicznym położeniu pozwolił Rzymianom objąć kontrolę nad obszarem południowego wybrzeża Sycylii, tym samym uniemożliwiając Kartaginie wykorzystanie wyspy jako punktu pośredniego przy przerzucie Hannibalowi posiłków z Afryki drogą morską. W kolejnym – 211 r. p.n.e. – Rzymianom udało się zamknąć oblężenie Kapui. Pomimo prób Hannibala przyjścia oblężonemu miastu z pomocą, Kapua została zdobyta. Tracąc Kapuę, Hannibal stracił swojego najważniejszego italskiego sojusznika, którego obiecał bronić. Po odzyskaniu Kapui przez Rzymian, kartagińskiemu wodzowi nie udało się już więcej zachwiać lojalnością żadnego z rzymskich sprzymierzeńców. I choć wojna potrwa jeszcze długie lata, a Hannibal nie raz da się we znaki Rzymianom, to jednak oba te wydarzenia wyznaczyły kres sukcesów Kartaginy na terenie Italii .
Odwrócenie powstałego impasu mogło nastąpić, tylko wówczas, gdyby kartagiński wódz otrzymał znaczne posiłki wojskowe. Tylko bowiem zwiększenie sił, z którymi Hannibal przybył w 218 r. p.n.e. do Italii, a które systematycznie wyczerpywały się w toku prowadzonych działań wojennych, mogłoby mu pozwolić na odzyskanie inicjatywy i podjęcie z rozmachem działań militarnych, którymi skłoniłyby Rzym do zawarcia pokoju na korzystnych dla Kartaginy warunkach . Uzupełnienia Hannibal mógł otrzymać z dwóch kierunków: drogą morską z Afryki lub drogą lądową z Hiszpanii. O ile jednak do upadku Syrakuz dostarczenie Hannibalowi zaopatrzenia bezpośrednio z Kartaginy choć trudne, z uwagi na przewagę floty rzymskiej nad kartagińską, było mimo wszystko możliwe , o tyle po ich zdobyciu możliwość dostarczenia zaopatrzenia z Afryki do Italii drogą morską w zasadzie została odcięta. W zaistniałej sytuacji posiadłości Kartaginy w Hiszpanii, w których najłatwiej byłoby zrekrutować, wyekwipować i wyekspediować oczekiwane przez Hannibala posiłki nabrały szczególnego znaczenia zwłaszcza, że w tym samym 211 r. p.n.e. zaszły na tym teatrze wojennym wydarzenia, które pozwalały Hannibalowi żywić nadzieję na nadejście pomocy właśnie z tego kierunku.
Rzym najeżdża Hiszpanię, czyli krótko o sytuacji stron konfliktu na terenie Hiszpanii w latach 218 do 211 p.n.e.
Gnejusz Korneliusz Scypion przybył wraz z flotą do Hiszpanii późnym latem 218 r. p.n.e. Rzymskie wojska zeszły na ląd w Emporiach (łac. Emporiae, obecnie Ampurias). Emporia były grecką osadą handlową zlokalizowaną na hiszpańskim wybrzeżu u podnóża wschodniego krańca Pirenejów (patrz rys. 2). Zostały one założone przez nieodległą Massalię (obecnie Marsylia) będącą sprzymierzoną z Rzymem grecką polis położoną na wybrzeżu południowej Galii .
Dowództwo nad całością sił kartagińskich pozostawionych do obrony Hiszpanii, Hannibal powierzył swojemu młodszemu bratu – Hazdrubalowi Barkasowi .
Wkrótce doszło do pierwszego starcia Rzymian z Kartagińczykami. Jesienią 218 r. p.n.e. w bitwie pod Cyssą (łac. Cissis), Gnejuszowi Scypionowi udało się pobić kartagiński oddział w sile około 11 tys. wojowników pod wodzą niejakiego Hannona, Oddział ten Hannibal pozostawił na północ od rzeki Iber, aby dozorować plemiona iberyjskie, które w czasie jego wymarszu do Italii dopiero co zostały podporządkowane Kartaginie. Zwycięstwo pod Cyssą znajdującą się w pobliżu Tarrakony (łac. Tarraco, obecnie Tarragona) albo będącej iberyjskim określeniem Tarrakony pozwoliło Rzymianom na ustanowienie trwałej kontroli nad obszarem Hiszpanii pomiędzy Pirenejami, a rzeką Iber. Zajęta Tarrakona stała się natomiast rzymską bazą wypadową przeciwko kartagińskiemu dominium w Hiszpanii .
W następnym 217 r. p.n.e. w morskiej bitwie do jakiej doszło u ujścia rzeki Iber rzymska flota pod wodza Gnejusza Scypiona pobiła kartagińską flotę pod wodzą samego Hazdrubala Barkasa. Wskutek tego zwycięstwa Rzymianie już do końca wojny zapewnili sobie trwałą dominację nad flotą kartagińską w Hiszpanii. Zwycięstwa Gnejusza Scypiona zaowocowały decyzją senatu o wysłaniu do Hiszpanii jeszcze w tym samym 217 r. p.n.e. jego brata Publiusza Korneliusza Scypiona (tego samego który rok wcześniej znad Rodanu wrócił do Italii zamierzając zatrzymać Hannibala po zejściu z Alp). Przyprowadził on posiłki liczące 8 tys. pieszych i konnych oraz ogromną ilość zaopatrzenia. W 215 r. p.n.e. w bitwie pod Iberą (zwaną także „bitwą pod Dertosą”) Scypionowie odnieśli ważne zwycięstwo nad Hazdrubalem Barkasem, który z nowo zrekrutowaną armią ruszył im naprzeciw z zamiarem rozbicia armii rzymskiej operującej w Hiszpanii, a następnie dołączenia na czele zgromadzonych sił do brata w Italii. Zwycięska dla Rzymu bitwa pod Iberą nie rozstrzygnęła wojny w Hiszpanii, niemniej jednak skutecznie uniemożliwiła dostarczenie Hannibalowi posiłków w bardzo newralgicznym dla Rzymu okresie, powstałym na skutek doznania rok wcześniej druzgocącej klęski w bitwie pod Kannami. Bitwa pod Iberą jest interesująca jeszcze z innego powodu, a mianowicie zastosowania w niej przez Hazdrubala taktyki zbliżonej do taktyki zastosowanej przez Hannibala pod Kannami, która jednak w tym przypadku zakończyła się dotkliwą porażką kartagińskiej armii. Zwycięstwo pod Iberą wraz z umiejętnie prowadzoną przez braci Scypionów akcją dyplomatyczną miało również i ten skutek, że spowodowało przechodzenie na stronę rzymską niektórych plemion iberyjskich na południe od rzeki Iber .
Doznane przez Kartagińczyków porażki spowodowały również niepokoje i bunty wśród plemion iberyjskich zamieszkujących południowe obszary Hiszpanii wciąż kontrolowane przez Kartaginę. Musząc tłumić rebelie plemion iberyjskich, Kartagińczycy zostali zepchnięci do defensywy angażując gro swoich sił do uspokojenia sytuacji na własnych tyłach. W ten sposób w ciągu kilku następnych lat po zwycięstwie spod Ibery, Rzymianie zdołali roztoczyć kontrolę nad pasem śródziemnomorskiego wybrzeża sięgającym daleko na południe od rzeki Iber. W 212 r. p.n.e. bracia Scypionowie odzyskali nawet Sagunt, którego zajęcie przez Hannibala 7 lat wcześniej stało się powodem wybuchu wojny. Sytuacja na Półwyspie Iberyjskim stawała się coraz trudniejsza dla Kartaginy (patrz rys. 2). W tej sytuacji wciąż niemożliwym było, aby Hazdrubal wysłał swemu bratu – Hannibalowi – tak oczekiwane przez niego posiłki, które pomogłyby mu odzyskać inicjatywę w Italii. Co więcej odnoszone przez braci Scypionów sukcesy w Hiszpanii przyczyniły się do tego, że większość posiłków, które Hannibal miał otrzymać z Kartaginy, zamiast do Italii, musiało zostać skierowane do Hiszpanii. Do 211 r. p.n.e. siły Hazdrubala Barkasa w Hiszpanii zostały wzmocnione dwoma armiami zrekrutowanymi w Afryce. Jedną z nich przyprowadził, najmłodszy brat Hannibala – Magon – który po zwycięstwie Hannibala pod Kannami został przez niego odesłany z Italii do Kartaginy, aby zawiadomić metropolię o świetnym zwycięstwie i jednocześnie prosić o przysłanie posiłków. Drugą amię przyprowadził Hazdrubal zwany Giskonem (nie mylić z bratem Hannibala cały czas dowodzącym w Hiszpanii). Otrzymane przez Hazdrubala Barkasa wzmocnienia spowodowały, że niekorzystana dla Kartaginy sytuacja w Hiszpanii niespodziewanie odwróciła się .
W 211 r. p.n.e. obaj rzymscy wodzowie pocz