Rzym i Antioch III Wielki
Witold J. Chrzanowski
Spojrzenie na Rzym z lat 218188 p.n.e. jako dojrzałą republikę, tkwiącą w nieustannym napięciu militarnym, jest w istocie intrygujące. Z pewnością interesy poszczególnych gentes krzyżowały się w ocenie celów i potrzeb; także prosty lud rzymski dostrzegał, iż bezustanna ekspansja stanowi klucz do powodzenia i spełnienia rosnących aspiracji potomków Romulusa. Paradoksalnie Rzym w swojej wewnętrznej narracji stawał się oblężoną twierdzą, która nieustannie musi mobilizować legiony i przeć naprzód prowadząc natarcie na coraz to bardziej egzotyczne obszary. Przeprawa do Kartaginy i zwycięstwo nad Hannibalem w drugiej wojnie punickiej (218201 p.n.e.) można było wyjaśnić naturalnym biegiem zdarzeń i konsekwencją długoletniego konfliktu narosłego skutkiem strachu przed punicką Sycylią, wokół której dotychczas ścierały się interesy Kartaginy i Syrakuz, czego konsekwencją stał się konflikt o Messynę (264 p.n.e.), do którego włączył się Rzym. Jednakże po anihilacji floty punickiej w 201 r. p.n.e., ciężko było logicznie uzasadnić, dlaczego legiony przeprawiają się przez Hellespont i maszerują w głąb Azji Mniejszej i to zaledwie w nieco ponad dziesięć lat po klęsce Kartaginy. Republika Rzymska, jako zbiorowy wzorzec moralności i prawa, sama desygnowała siebie jednocześnie do funkcji oskarżyciela i sędziego hellenizmu. Legiony stanowiły jedynie zbrojne ramię woli senatu…
Cena: 52,56 zł | Produkt jest dostępny
Specjalnie dla Czytelników !!! niższe ceny po kliknięciu w poniższy link i wpisaniu hasła do rabatu: imperiumromanum


