Crupellarius – zapomniany typ gladiatora rzymskiego i jego ciężkie uzbrojenie segmentowe
Figurka Crupellariusa z Versigny
Rozdziały
Crupellarius jest typem gladiatora, o którym zapomnieli badacze antycznego Rzymu. Prawdopodobnym powodem takiego stanu rzeczy jest skąpa baza źródłowa i mity, które wokół niego narosły. Wielu historyków takich jak między innymi Konstantin Nosow, bezrefleksyjnie powtarza w swych publikacjach, przeczytane u Tacyta tezy, według których zbyt ciężkie uzbrojenie crupellariusa, uniemożliwiało mu atak i skazywało go wyłącznie na działania defensywne.
Kłopot ze źródłami
Okres cesarstwa uważany jest za złoty wiek gladiatorów. Określono uzbrojenie poszczególnych zawodników, zasady walki, a przede wszystkim rodzaje gladiatorów. Wśród głównych kategorii zawodników takich jak: arbelas , hoplomachus, murmillo, provocator, secutor, retiarius, były także grupy gladiatorów, na temat których zachowały się nieliczne informacje. Do takich zapaśników należy zaliczyć crupellariusa.
O crupellariusie mamy bardzo mało informacji. Wspomina o nim Tacyt, opisując powstanie które wybuchło w Galii w 21 r. n.e., za panowania Tyberiusza. Plemiona Trewerowie i Eduowie pod dowództwem Juliusza Florusa i Juliusza Sakrowira, rzuciły wyzwanie państwu rzymskiemu. Przeciw legionom wystawiono między innymi uzbrojonych po gladiatorsku niewolników opisywanych przez Tacyta jako crupellarii:
„którzy obyczajem narodowym kompletny żelaza rynsztunek noszą, przez co są w zadawaniu ciosów niezręczni, przeciw nim niedostępni” (Tacyt 3,46)
Tacyt nie ma wątpliwości co to tego, że to galijski typ gladiatora, co być może oznacza, że można było go spotkać tylko w Galii.
Nasza wiedza ograniczyłaby się do tych skąpych informacji, gdyby nie mały posążek z brązu znaleziony w Versigny (Francja). W 1972 lub według innych źródeł w 1974 r. odnaleziono brązową statuetkę, początkowo oznaczoną przez archeologów jako figurkę przedstawiającą nieznanego wojownika. Niemiecki badacz Marcus Junkelmann uznał, że przedstawia crupellariusa. Niestety na figurce wyraźny jest jedynie cylindryczny hełm. Na kończynach, barkach i górnych częściach tułowia posążka są nacięcia sugerujące segmentowy podział zbroi, niczym u rzymskich legionistów.
Uzbrojenie zaczepne i ochronne
Hełm crupellariusa był dość osobliwy. Był cylindryczny z charakterystycznym występem na nos, prawdopodobnie umożliwiający oddychanie i małymi otworami, przypuszczalnie pełniących podwójną rolę. Zapewniały dopływ świeżego powietrza, a zarazem były wizurą. Swą budową bardziej przypominał hełmy średniowiecznych rycerzy, niż hełmy gladiatorskie.
Prawdopodobnie wizura w hełmie crupellariusa nie była otwierana. Należy jednak wspomnieć o rekonstrukcji hełmu, znajdującym się w muzeum gladiatorów w Rzymie. Wykonano tutaj zawiasy umożliwiające podnoszenie wizury do góry, tak jak w rycerskiej przyłbicy. Wyobraźmy sobie, że gdyby rzeczywiście tak to wyglądało, gladiator w chwili przerwy w walce, mógłby ją Innpodnieść, aby zaczerpnąć powietrza. Po obu stronach wizjera wykonano dodatkowe zaczepy uniemożliwiające przypadkowe otwarcie osłony twarzy.
Węgierska grupa rekonstrukcyjna Familia Gladiatoria Pannonica odtworzyła hełm należący do tego typu gladiatora. Zdaniem lidera grupy Janosa Weixelbauma w czasie pokazowych walk, nie było problemów z oddychaniem. Kontrastuje to z hełmem secutora, który blokował dostęp świeżego powietrza, co było powodem szybkiego zmęczenia noszącego go gladiatora.
Nakrycie głowy crupellariusa odbiegało budową od typowych hełmów gladiatorskich. Większość używanych na arenie (wyjątek stanowią hełmy secutora i arbelasa) otaczało szerokie rondo, wyprofilowane i ustawione pod kątem tak, aby odchylało ciosy wymierzone w głowę. Pełniło zatem jednocześnie funkcję osłony karku i czoła, tak jak w hełmach wojskowych. Z przodu zamykały je metalowe płyty, dające ograniczony widok przez otwierane, zakratowane osłony oczu.
Podobnie jak w przypadku innych zawodników, nakrycie głowy crupellariusa ograniczało pole widzenia noszącemu mu wojownikowi. Uniemożliwiało mu rozglądanie się na boki. Na polu bitwy taki hełm byłby dysfunkcyjny. Żołnierz nie mógłby obserwować przedpola i narażałby się na niepotrzebne ciosy. Na arenie nie był to jednak problem. W trakcie pojedynku przeciwnik zawsze znajdował się przed crupellariusem.
Hełmy gladiatorów, w tym prawdopodobnie i crupellariusa, były wykonane z brązu. Egzemplarze żelazne są rzadkością. Dzwony hełmów zostały wykonane z blachy o grubości 1-3 milimetrów, a średnio 1,5 milimetra. Osłony twarzy miały z zasady grubość 1,8 milimetra. Wszystkie krawędzie hełmów są wykończone paskami metalu, przez co są w tych miejscach trzy lub cztery razy grubsze. Powierzchnia hełmów mogła być polerowana, by udawać w słońcu złoto, bądź posrebrzana lub ocynowana. Duża część gladiatorskich nakryć głowy, była często zdobiona reliefami lub repusowana. Nie wiemy czy dotyczy to hełmu crupellariusa. Figurka z Versigny nie daje nam jednoznaczne odpowiedzi. Dlaczego jednak miałoby tak nie być. Igrzyska, jak twierdzi Konstantin Nosow, były widowiskami które miały przyciągać widzów, więc gladiatorzy musieli wyglądać imponująco. Metal lśniący w słońcu, wielobarwne pióropusze, wspaniałe pancerze – tego oczekiwała publiczność. Nakrycie głowy crupellariusa mogło być ozdobione wizerunkiem Herkulesa lub przedstawieniami walk gladiatorskich.
Hełm crupellariusa musiał być wyściełany od wewnątrz, lub co bardziej prawdopodobne nakładany na czepiec z pikowanej tkaniny, w przeciwnym wypadku impet ciosów przenosiłby się na czaszkę szermierza. Większość badaczy optuje za tym drugim rozwiązaniem podkreślając, że wykorzystywany przez szermierzy sprzęt nie był ich własnością i należał do szkoły, z której pochodził. Poza tym zastosowanie czepca, pozwoliłoby użytkować hełm większej ilości osób. Podobne czepce stosowano także w średniowieczu. Były wykonane z pikowanej wełny lub filcu.
Tułów crupellariusa chroniła zbroja segmentowa (lorica segmentata). Dla współczesnego audytorium ten typ pancerza przywodzi na myśl żołnierzy legionów z epoki cesarstwa. Opracowany za panowania Augusta, prawdopodobnie wywodził się szkół gladiatorskich. Nic w tym dziwnego. Właściciele tych przybytków byli bogatymi ludźmi, więc to do nich, a nie do armii, trafiały najnowsze egzemplarze uzbrojenia.
Pancerz segmentowy wykonany był z żelaznych płyt pokrywających klatkę piersiową, ramiona i plecy oraz z 4 do 7 skórzanych pasów. Poszczególne płyty utrzymywał razem od wewnątrz skórzany rzemień. Zarówno z przodu jak i z tyłu, zapinano metalowe pasy. Części zbroi połączone były wewnątrz rzemieniami na nitach, zawiasami, zapięciami sztyftowymi, sprzączkami i haczykami. Jedyną ozdobą były brązowe rozetki na nitkach oraz dekoracyjne wycięcia zawiasowych płytek. Zbroja taka zapewniała znakomitą ochronę, szczególnie barków i górnej części pleców, lecz z konieczności kończyła się na biodrach, pozostawiając odsłonięte podbrzusze i górną część nóg.
Możliwe, że pod zbroją noszono jakiś rodzaj pikowanej odzież, która absorbowała siłę ciosów, chronił skórę przed otarciem i zapewniał odpowiednie ułożenie zbroi, tak by płyty na piersi i inne leżały właściwie. W bitwie pod Augustodunum, legionowe miecze i pila były bezradne wobec pancerzy crupellariusów. Współczesne eksperymenty wskazują, że nawet bełt z małej katapulty (skorpiona), nie jest w stanie przebić repliki lorica segmentata.
Do niedawna uważano, że użycie przez crupellarii pancerzy segmentowych, w bitwie pod Augustodunum, było ich pierwszym użyciem w świecie rzymskich. Późniejsze badania archeologiczne zweryfikowały te ustalenia. Współcześni badacze uważają, że weszły na wyposażenie armii rzymskiej przed 9 rokiem n.e.
Współczesne rekonstrukcje uzbrojenia crupellariusa, bazujące na figurce z Versigny, przedstawiają go w pancerzu wyposażonym w naramienniki. Prawdopodobnie figurka powstała w połowie I wieku n e., kiedy na wyposażeniu armii rzymskiej pojawił się nowy typ zbroi, zwany przez współczesnych badaczy Corbridge (używany od 43 r. n.e.), wyposażony w ten element. Crupellarii zmagający się z armią rzymską pod Augustodunum, nosili na sobie wcześniejszy rodzaj pancerza (typ Kalkriese) pozbawiony tego typu osłon.
Ramiona naszego bohatera chroniły segmentowe osłony (manicae). Prawdopodobnie powstały z rękawicy bokserskiej (ceastus). Do armii rzymskiej przywędrowała ze szkół gladiatorskich, gdzie były masowo wykorzystywane na arenie ze względu na specyfikę walk na arenie. Często wspomina się, że największą rolę w pojawieniu się manici wykonanej z metalu, odegrali Crupelarii. Na terenie państwa rzymskiego odnaleziono resztki różnego typu manic. Dzięki temu jesteśmy w stanie odtworzyć ich wygląd. Składały się ona z szeregu zakrzywionych, stalowych bądź mosiężnych obręczy przynitowanych do trzech lub czterech skórzanych pasków, biegnących po wewnętrznej stronie tej osłony. Obręcze zachodziły na siebie kolejno od nadgarstka do ramienia. Dzięki czemu, gdy gladiator trzymał rękę poziomo i trafiło w nią ostrze przeciwnika, cios był odchylany w kierunku wewnętrznej strony łokcia, gdzie płytki zachodziły na siebie najmocniej, a więc chroniły przed zranieniem. W manice noszonej na lewej ręce, płytki mogły na siebie zachodzić w odwrotnym kierunku. Na ilustracjach segmentowe osłony są często przedstawiane ze zwisającymi luźno końcówkami kilku rzemieni lub pasków, co sugeruje, że przywiązywano je do kończyny, aby bliżej się jej trzymały i lepiej ją chroniły. Aby, podobnie jak inne części uzbrojenia, spełniały swoje funkcje, musiały mieć pod spodem jakiegoś rodzaju wyściółkę lub ochraniacz. Mancica odnaleziona w Steinheshof (I/II wiek n.e.)miała długość 26,6 cm, szerokość 16,5 cm. Składała się z 23 obręczy, o długości od 8 do 16 cm, szerokość od 2,5 do 4,7 cm, grubość każdej obręczy wynosiła 0,5 cm.
Nogi crupellariusa miały zwiększoną ochronę. Uda chronił pancerz segmentowy sięgający aż do kolan. Tego typu ochrona występowała tylko u niego. Nie stosowali jej inni gladiatorzy, nie był używany przez rzymską piechotę. Z tego też względu, wygląd tego typu osłony jak i sposób łączenia z resztą zbroi, możemy opisać tylko na podstawie współczesnych rekonstrukcji. Jedna z lepszych replik została wykonana przez węgierską grupę rekonstrukcyjną Familia Gladiatoria Pannonica. Składa się ona z ośmiu zakrzywionych stalowych obręczy nitowanych do skórzanych pasków, które zachodzą na siebie od góry do doły. Każda obręcz jest wiązana z tyłu rzemieniem. Paski mocują całość do lorici segmentaty. Podobnie jak pod manicę, pod tego typu ochronę stosowano wyściółkę np. owijacze z pikowanego materiału.
Crupellarius wyposażony był w dwie nagolenice (ocrae). Były wykonane z brązu i przywiązywane do łydki rzemieniami. Pod nie noszono owijacze z pikowanej tkaniny zwane fasciae. Zgodnie z tym co widzimy na figurce z Versigny, sięgały kolan. Powierzchnia nagolenicy mogła być gładka lub bogato zdobiona. Na nagolenikach gladiatorskich znalezionych w Pompejach widoczne są zdobienia w postaci wizerunków bogów (Neptun, Jowisz), scen mitologicznych lub motywów roślinnych.
Tacyt nic nie wspomina o uzbrojeniu gladiatora. Należy przyjąć, że jego uzbrojeniem głównym był gladius. W czasie buntu Sakrowira i Florusa crupellarii mogli używać dwóch typów mieczy. Pierwszy to gladius hispaniensis, który miał długą na 62-66 centymetrów i szeroką na 4-5,5 centymetrów obosieczną głownią. Klinga mogła mieć równoległe brzegi, bądź też zwężać się nieco na środku, a na ostatniej jednej piątej długości miała zwężający się sztych. Miecz ten przyjęty na wyposażenie armii rzymskiej w 216 r. p.n.e. Był używany do 20 r. n.e. Za panowania Augusta jego miejsce zajął gladius typu mogunckiego/ Fulham (nazwany tak od ważnych miejsc znalezienia). Miecz ten był rozwinięciem gladiusa hispaniensis. Miał krótszą i szerszą klingę z przewężeniem. Jego długość wynosiła od 40 do 56 cm długości i 8 cm szerokości.
Trwają dyskusję jaki typ tarczy dzierżył crupellarius. Na niektórych współczesnych rekonstrukcjach ukazywany jest ze scutum, tarczą rzymskiego żołnierza piechoty. W okresie republiki i początkach cesarstwa tarcza była owalna. Miała ok. 100-130 cm wysokości i 60-80 cm szerokości. Miała półkolisty kształt – jej boki zaginały się do środka. Wykonana była z drewna, a oz zewnętrznej strony pokryta skórą lub filcem. Wzdłuż całej szerokości tarczy szło metalowe żebro, dodatkowo wzmacniające całą konstrukcję. Na środku zewnętrznej strony znajdował się brązowy lub owalny guz (umbo). Scutum chroniło użytkownika od nagolenic do brody. Należy zadać pytanie, czy rzeczywiście crupellarius potrzebowałby takiej nadmiernej ochrony. Posługując się dużą tarczą mógłby zdominować przeciwnika. Czegoś takiego Rzymianie nie lubili. Chcieli aby każdy zawodnik w trakcie starcia na arenie miał równe szanse. Gdyby crupellarii byli wyposażeni w scutum w bitwie pod Augustodunum, bez problemu odparliby ataki legionistów używających dolabr i toporów. Opis Tacyta nie wskazuje na użycie tego typu ochrony.
Zdaniem badaczy rozmiar tarczy był związany z wielkością nagolenic. Gladiatorom uzbrojonym w większe tarcze, wystarczyły krótsze nagolenice (31,5 cm) podczas gdy używający mniejszych tarcz potrzebowali wyższej osłony (48-55 cm). Patrząc na figurkę z Versigny łatwo zauważyć, iż crupellarius posługiwał się nagolenicami sięgającymi kolan. W związku z tym należy rozważyć używanie przez crupellariusa małej kwadratowej lub prostokątnej tarczy (parmula), która miała 55×60 cm lub 40×50 cm. Parmula była wypukła w przekroju. Nie miał klasycznego okrągłego guza (umbo), a także niezbyt często stosowano pionowe spina. Według Junkelmanna rękojeść w tych tarczach umieszczano pionowo. Zrekonstruowana parmula przez Familia Gladiatoria Pannonica ma uchwyt w kształcie litery U.
Ciekawą koncepcję uzbrojenia zaproponowano w książce M. C. Bishopa, gdzie na rysunkowej rekonstrukcji graficznej Petera Dennisa, wojownik uzbrojony jest jedynie w miecz i sztylet. Ma ona pewne uzasadnienie historyczne. Na rzymskich arenach występował gladiator zwany arbelasem lub scissorem. Był wyposażony w hełm, zbroję łuskową lub kolczugę. Nie używał tarczy. W prawej ręce dzierżył sztylet, a na lewej nosił zarękawie zakończone sierpowatym ostrzem. Całkiem możliwe, że i crupellarius mógł występować w podobnej konfiguracji.
Niewrażliwi na ataki wroga, niezdatni do ataku?
Tacyt opisując użycie crupelarii w bitwie pod Augustodunum pisze, że byli odporni na wszelkie ciosy zadawane przy pomocy mieczy i pilum. Jednocześnie sugeruje, że zbroja była na tyle ciężka, że uniemożliwiała im swobodne wyprowadzanie ciosów. Co więcej, pod jej ciężarem gladiatorzy po krótkiej walce, mieli po prostu ze zmęczenia przewracać się na polu bitwy, nie mogąc wstać. Przekaz ten był na tyle sugestywny, że badacze biorą za pewnik słowa dziejopisarza, nie starając się zweryfikować czy to jest prawda. Strony internetowe rozpisują się o ogromnej masie opancerzenia gladiatora, badając jakimi to atletami musieli być ludzie dźwigający na sobie zbroję crupellariusa.
Rzymianie byli ludźmi doświadczonymi w dziedzinie uzbrojenia. Projektując uzbrojenie dla armii czy na pokazy gladiatorskie brali pod uwagę przede wszystkim ich praktyczność. Pancerze, broń czy tarcze nie mogły być za ciężkie i proste w użyciu. Dlaczego nie miało tak być w przypadku armatury ceupellariusa?
Na podstawie znalezisk archeologicznych i współczesnych rekonstrukcji można określić wagę rynsztunku crupellariusa i efektywność jego użycia.
Do naszych czasów przetrwało kilka hełmów gladiatorskich.. Ich waga wahała się od 3 do 5 kilogramów, przy czym średnio jest to 3,8 kilograma. Hełmy gladiatorskie były dwa razy cięższe niż przeciętne hełmy zwykłego żołnierza piechoty. Zbliżone wyglądem do hełmu crupellarius, średniowieczne hełmy garnczkowe nie były ciężkie. Nakrycie głowy tego typu, znalezione w latach 60 XIX wieku w Darginii koło Bobolic ważyło 2,26 kg.. Wykonany był z płyt o grubości 0,5-3 mm. Współczesne repliki tego typu hełmów mieszczą się w zakresie 1,5-3,5 kg. Jeśli nawet przyjmiemy, że hełm crupellariusa uwiecznione na figurce z Versigny wydaje się dość masywne, to zapewne nie przekraczał 4 kilogramów. Jego współczesna rekonstrukcja wykonana przez Familia Gladiatoria Pannonica z Węgier, waży 5 kilogramów.
Inne części wyposażenia także nie obciążały crupellariusa. Lorica segmentata, która świetnie chroniła ciało użytkownika była znacznie lżejsza niż tradycyjna rzymska kolczuga z podwójnymi ramionami. Rekonstrukcje pozwalają oszacować jej wagę na ok. 9 kilogramów Współczesne rekonstrukcje pary manic ważą 6 kg, a segmentowe ochraniacze ud wykonane przez Familia Gladiatoria Pannonica ważą 6 kilogramów. Według badaczy para długich nagoleników ważyła 2,2 kilograma, te wykonane przez grupę rekonstrukcyjną z Węgier 3 kilogramy. Ciężar samej zbroi wahał się zatem pomiędzy 27 a 29 kilogramów. Nie jest to dużo. Pancerze płytowe z XVI wieku ważą podobnie. Zbroja polowa Sir Johna Scudamore’a z 1587 roku, ważyła 31,07 kg, a Henryka Herberta, wykonana około 1585-86, 27,24 kg.
Masa gladiusa, którym crupellarius robił spustoszenie wśród wrogów, oscylowała pomiędzy 1,2 -1,6, a ciężar parmuli to dodatkowe 3 kilogramy. Uwzględniając najbardziej skrajne wartości wagi wyposażenia crupellariusa, możemy powiedzieć, że mieściło się ono w przedziale 31,8-33,6 kilograma.
Jak to wyglądało na tle armii rzymski. Legionisty z czasów Augusta musiał zmagać się ze znacznym ciężarem wyposażenia bojowego. Według Rossa Cowana, wynosiło ono nawet 30,4 kilograma, choć po zastosowaniu lorica segmentata i wypukłego, prostokątnego scutum, mogło zmniejszyć to obciążenie do ok. 23 kilogramów.
W porównaniu z innymi ciężkozbrojnymi zapaśnikami, masa uzbrojenia crupellariusa, robi wrażenie. Całe wyposażenie arbelasa, uważanego za najciężej uzbrojonego gladiatora, oscylowało pomiędzy 22 a 26 kilograma.
Zbroja crupellariusa nie była dużym obciążeniem dla posługującą się nią gladiatora. Jej współczesne rekonstrukcja, jak ta wykonana przez Familia Gladiatoria Pannonica, zapewnia dźwigającemu na swoich barkach rekonstruktorowi, dużą mobilność i płynność ruchów. Rosyjski badacz Wiaczesław Szpakowski, piszący o średniowiecznych zbrojach, wagowo zbliżonych do armatury crupellariusa, stwierdził że w przeciwieństwie do kolczugi, która obciążała ramiona, ciężar zbroi był równomierny rozłożony na ciało. Można było w niej sprawnie się poruszać na polu bitwy. Użytkownicy nie musieli być osiłkami. Bardzo często mieli delikatną, pełną gracji sylwetkę, a jednocześnie byli gibcy, silni i bardzo zwinni . Mieli bardzo dobrze rozwiniętą reakcję mięśniową.
Na arenie…
W trakcie przygotowań do igrzysk robiono wybór par gladiatorów (compositio). Wojowników zestawiano biorąc pod uwagę ich doświadczenie i rodzaj używanego przez nich oporządzenia. Prawdopodobnie musiało się odbywać się oddzielnie dla każdej z klas. Musiano robić to umiejętnie. Przeciwnicy musieli mieć mniej więcej wyrównany poziom , w przeciwnym wypadku szybko zakończona walka wzbudziłaby rozczarowanie widzów.
Dzięki pracy badaczy wiemy jakie kategorie gladiatorów zestawiano w pary w I wieku n.e. Dla przykładu retiarius walczył z secutorem, murmillo z hoplomachusem. Nie wiemy z kim na arenie potykał się crupellarius. W zachodniej części imperium rzymskiego bardzo często ciężkozbrojnych, identycznie uzbrojonych gladiatorów zestawiano razem. Tak było z arbelasem, drugim po crupellariusie, najciężej uzbrojonym zawodniku. Na wschodzie cesarstwa arbelasa zestawiano z lekko uzbrojonym retiariusem. Moc pancerza przeciwstawiana była zwinności i szybkości poruszania się sieciarza. Crupallariusa prawdopodobnie zestawiano w z innym podobnie uzbrojonym gladiatorem. Z racji potężnego uzbrojenia ochronnego walki te mogły trwać bardzo długo. Węgierska grupa rekonstrukcyjna w swych pokazach zestawia crupellariusa z ciężkozbrojnym murmillo.
…i w bitwie
W 21 r. n.e. wybuchło powstanie Eduów i Trewirów przeciwko polityce fiskalnej władzy rzymskiej. Na czele buntu stanęli dwaj arystokraci Juliusz Florus i Juliusz Sakrowir. Rzymianie szybko pokonali Florusa w Ardenach, za pomocą zaprzyjaźnionego Trewira, Juliusza Indusa, dowodzącego oddziałem jazdy rzymskiej. Sakrowir opanował Augustodunum. stolicę Eduów. Do konfrontacji między czterdziestotysięczną armią powstańczą, ą legionami rzymskimi doszło na północ od Augustodunum. Osiem tysięcy buntowników uzbrojona była na wzór rzymski, reszta w broń myśliwską, włócznie i w noże. W pierwszym szeregu, armii buntowników, stanęło kilku crupellarii. Reszta zbrojnych prawdopodobnie miała ich wspierać. Ciężkozbrojni gladiatorzy mieli być game changer’em Sakrowira. Czynnikiem, który miał dać mu zwycięstwo.
Legioniści z furią natarli na powstańców. Jeśli wierzyć Tacytowi, skrzydła i częściowo centrum armii powstańczej, uległy szybkiej dezintegracji. Tam gdzie stali crupellari legioniści początkowo byli bezradni i ulegli ich przewadze. Nie byli w stanie przebić pancerzy gladiatorskich przy użyciu swojego tradycyjnego uzbrojenia: mieczy i pilum. Mike Bishop napisał, że na własnej skórze odczuli potęgę lorici segmentaty. Wkrótce znaleźli sposób, jak sobie z nimi poradzić. Przy pomocy kilofów i toporów, narzędzi które na co dzień służyły im do prac budowlanych, przebijali zbroje gladiatorów. Tacyt pisze, że niektórzy crupelarii, byli przewracani przez legionistów przy pomocy drągów i wideł: „ a leżący nie próbowali powstać i jak nieżywi na placu pozostawali” Dziejopisarz rzymski, nie wyjaśnił dlaczego tak się stało. Powodem mogło być wyczerpanie krótkim, lecz intensywnym bojem. Z całą pewnością nie było spowodowane zbyt ciężkim uzbrojeniem. Zdaniem Bishopa uwaga Tacyta, o powalonych gladiatorach, może być jedynie zabawną dygresją lub literackim toposem używanym przez Tacyta także w innych partiach dzieła. Angielski historyk przytacza inny fragment Annales Tacyta, opisujący walkę sarmackich kawalerzystów z armią rzymską. Jeźdźcy sarmaccy pokonani przez legionistów, też nie mogli się podnieść.
Podsumowanie
Crupellarius jest gladiatorem pełnym tajemnic. Szczupłość źródeł uniemożliwia pełne poznanie jego opancerzenia i uzbrojenia. Musimy w pełni zaufać hipotezom badawczym i rekonstrukcjom historycznym. Nie jest to sytuacja optymalna. Archeologia eksperymentalna, może nam pokazać, to co było możliwe, a nie to, co faktycznie się wydarzyło. Niemniej tezę o nieporadności crupelarii należy odrzucić jako nieprawdziwą. Jego uzbrojenie nie było zbyt ciężkie i umożliwiało swobodne poruszanie się po arenie i aktywną walkę. Wykorzystanie gladiatorów na polach bitew nie było dobrym pomysłem. Szkoleni do walki indywidualnej, a nie zespołowej, jak legioniści, przeważnie ulegali przewadze wroga. Mimo to w dziejach w Rzymu, politycy wielokrotnie sięgali po to narzędzie, pragnąc wykorzystać je do celów politycznych.
- www.die-roemer-online.de --- Forum wokół "Rzymian"
- Tacyt, Dzieła, przeł. Seweryn Hammer, Warszawa: Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”, 1957
- Cowan R. Legionista rzymski, 58 przed Chr. – 69 po Chr., Oświęcim, Wyd. Napoleon V, 2003
- Bishop M.C., Gladiatorzy. Krew i igrzyska, Warszawa, Wydawnictwo R.M., 2023
- Bishop M. C., Roman Plate Armour, Oxford, Osprey Publishing, 2022
- Bishop M. C., Roman Shilds, Oxford, Osprey Publishing, 2020
- Bishop M C., The gladius, The Roman Short Sword, Oxford, Osprey Publishing, 2016
- Bishop M C., Lorica Segmentata, vol. I: A Handbook of Articulated Roman Plate Armour, Armatura Press, 2002
- Goldsworthy, Pax Romana, Poznań, Wyd. Rebis, 2018
- Junkelmann M., Das Spiel mit dem Tod, Moguncja 2000
- Nosow K., Gladiatorzy. Krwawy spektakl z dziejów starożytnego Rzymu, Warszawa, Bellona Spółka Akcyjna, 2023
- Pietrzak J., Średniowieczne hełmy garnczkowe na ziemiach polskich na tle zachodnioeuropejskim, Bytom, Muzeum Górnośląskie w Bytomiu, 2005
- Wisdom’s S., Gladiators 100 BC – AD 200, Oxford, Osprey Publishing, 2002
- Vyacheslav Shpakovskiy, Yeshche raz k voprosu o vese rytsarskikh dospekhov…[on-line] https://topwar.ru/119196 [7.06.2017]
- Marcin Bąk, Bunt Florusa i Sakrowira w Galii [online] https/imperiumromanum.pl/wojny/bunt-florusa-i-sakrowira-w-galii/[8.09.2019]
- Hełm crupellariusa: WWW.maquetland.com/article-phototheque/12230-gladiateur-cruppelarius-rome


