Rzymski cesarz Kaligula znany był ze swoich żarcików. Pewnego razu podczas ceremonii poświęcenia nowo powstałej świątyni i składania ofiary wręczono mu młotek, którym miał ogłuszyć ofiarne zwierzę. Stojący obok kapłan czekał na ten moment, żeby następnie poderżnąć zwierzęciu gardło. Kaligula znienacka walnął jednak w głowę kapłana, który stracił przytomność.
Naturalnie cesarz wybuchł śmiechem uznając swój wyczyn za świetny żart. Reszta kapłanów ze strachu przed nieobliczalnym władcą też zaczęła się śmiać.




