Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Bazyliki – pierwsze znaczące kościoły starożytnych Rzymian

Wnętrze bazyliki św. Pawła za Murami
Wnętrze bazyliki św. Pawła za Murami

Zwiedzając zabytkowe kościoły łacińskie z różnych epok można odnieść wrażenie, że wszystkie są do siebie w jakiś sposób podobne. Do takich podobieństw należą plan krzyża łacińskiego i podział na nawy. Kiedy przejdziemy szlakiem architektury sakralnej, od czasów dzisiejszych aż do starożytności zauważymy, że te wyżej wymienione podobieństwa pochodzą ze sztuki wczesnochrześcijańskiej, a te z kolei zostały przejęte jeszcze z czasów pogańskich, z budownictwa cywilnego a nie sakralnego. Dlaczego zatem nasze kościoły odwołują się do dziedzictwa budowli bazylikowej, a nie z świątyń greckich, etruskich i wzorowanych na nich rzymskich?

Krótki rys dziejów chrześcijaństwa

Ciągła ekspansja imperium rzymskiego musiała spowodować napływ nowych religii, które działały jednocześnie rozkładająco jak i spajająco. Powstałe w I w. n.e. chrześcijaństwo, pomimo licznych i okrutnych prześladowań, jakie musieli znosić wyznawcy Chrystusa, dosyć szybko i cudownie opanowało tereny należące do cesarstwa. W 313 r. n.e. cesarz Konstantyn ogłasza edykt mediolański, w którym gwarantuje wolność wszystkim religiom. Chrześcijaństwo, choć jeszcze niedawno dotknięte krwawymi prześladowaniami, jest przez Konstantyna faworyzowane (cesarz potępiając arianizm i wynosząc do rangi doktryny nauki św. Atanazego na soborze nicejskim, ingeruje w wewnętrzne doktrynalne sprawy Kościoła). Z kościoła podziemnego chrześcijaństwo powoli przeradza się w wiarę publiczną (oficjalnie od czasów Teodozjusza Wielkiego).

Nowa rzeczywistość

Edykt mediolański po prześladowaniach za czasów Dioklecjana otworzył chrześcijanom furtkę do życia publicznego. Dotychczas pierwsi chrześcijanie potrzebowali jedynie miejsca zgromadzeń dla członków gminy. Przeważnie były one ukryte w katakumbach i prywatnych domach. Z powodu represji nie można było pozwolić sobie na zbytnie zwracanie na siebie uwagi, co powodowało utrudnienia w rozwoju sztuki. Jednakże przez wzrastającą liczbę wiernych trzeba było szukać nowych, większych obiektów. Dzięki tolerancji nie było potrzeby ukrywania miejsc kultu i wszystkich przedmiotów potrzebnych do celebracji mszy świętych.

Dlaczego nie zaadoptować pogańskich świątyń?

Rzymianie od dawna uchodzili za pobożnych ludzi, zatem mnogość pogańskich miejsc kultu w miastach nie powinna nikogo dziwić. Rozrastające się chrześcijaństwo choć naturalnie wypierało dawne religie to nie negowało dawnej tradycji i dorobku cywilizacyjnego. Za przykład mogą posłużyć elementy mitologiczne obecne w sztuce wczesnochrześcijańskiej. Słynna mozaika przedstawia dobrego pasterza (symbol chrześcijański) Jezusa Chrystusa, jako młodzieńca z nimbem (symbol mitologiczny). W podobny sposób przedstawiano Apolla.

Dlaczego więc chrześcijanie dla swych kościołów nie przejęli stylu świątyń pogańskich? Powody być może są dwa. Po pierwsze, chrześcijanie uważali, że pogańskie świątynie zamieszkują demony. Po drugie, nie spełniały one określonych warunków. Rzymskie świątynie, wzorowane na greckich, posiadające celle (pomieszczenie, w którym znajdował się ołtarz), były dosyć niewielkich rozmiarów, by pomieścić masę ludzi uczestniczących w Najświętszej Ofierze Mszy. Pogańskie obiekty sakralne były budowane z myślą o używaniu wyłącznie przez kapłanów. Lud tylko okrążał budynek w uroczystych procesjach. Ponadto potrzebna była podwyższona przestrzeń na tron biskupi.

Rzymska hala targowa idealnym wzorem

W antycznym Rzymie stojąca na forum bazylika, pełniąca funkcję hali targowo-sądowej, była idealnym rozwiązaniem. Z założenia była projektowana, aby pomieścić jak największą liczbę ludzi, a do tego stałym jej elementem wyposażenia był fotel sędziego, umieszczony na podwyższeniu lub w apsydzie. Budynek podzielony był przez linię kolumn na nawy.  Do tego zbiornik wody (impluvium) mieszczący się w atrium mógł zostać zaadoptowany na chrzcielnicę.

Z czasem, w architekturze wczesnego chrześcijaństwa wykształcił się transept, którego zakończenie apsydą powoli zaczynało ewoluować w stronę budowli na planie krzyża łacińskiego. Jego pochodzenie nie jest jasne. Możliwe, że pochodzi od planów starożytnych domów atrialnych, w jakich początkowo odbywały się nabożeństwa. W znajdujących się po bokach skrzydłach (alae) można widzieć podobieństwo do transeptu. Istotne też jest zauważenie podobieństwa bazyliki wczesnochrześcijańskiej do forów cesarskich – Augusta i przede wszystkim Trajana (Bazylika Ulpia tworzy swego rodzaju transept). Adaptacja architektury cesarskiej przez kościoły chrześcijańskie może być wyjaśniona przez przeniesienie kultu monoteistycznego z cesarza na Chrystusa. Warto wspomnieć, że transepty pojawiały się głównie przy wielkich kościołach fundowanych przez cesarza.

Autor: Jakub Kmiecik
Źródła wykorzystane

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na kanałach społecznościowych, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM

Dowiedz się więcej!

Wylosuj ciekawostkę i dowiedz się czegoś nowego o antycznym świecie Rzymian. Wchodząc w poniższy link zostaniesz przekierowany do losowego wpisu.

Losowa ciekawostka

Losowa ciekawostka

Nowości ze świata antycznego Rzymu

Jeżeli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wpisami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera, który jest wysyłany w każdą sobotę.

Zapisz się do newslettera!

Zapisz się do newslettera

Księgarnia rzymska

Zapraszam do kupowania ciekawych książek poświęconych historii antycznego Rzymu i starożytności. Czytelnikom przysługuje rabat na wszelkie zakupy (hasło do rabatu: imperiumromanum).

Zajrzyj do księgarni

Księgarnia rzymska

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów