„Gdzie ty, Gajusie, tam i ja, Gaja” – znany zwrot rzymski
Zwrot „Gdzie ty, Gajusie, tam i ja, Gaja” (Ubi tu Gaius, ibi ego Gaia) stanowi jedno z najbardziej symbolicznych powiedzeń związanych z małżeństwem w starożytnym Rzymie.
Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.
Społeczeństwo to ciekawostki poświęcone życiu codziennemu, obyczajom i strukturze społecznej starożytnego Rzymu. W tej kategorii znajdują się mniej znane fakty i interesujące informacje dotyczące relacji międzyludzkich, rodziny, statusu społecznego, pracy oraz funkcjonowania różnych warstw społeczeństwa Imperium Romanum.
Zwrot „Gdzie ty, Gajusie, tam i ja, Gaja” (Ubi tu Gaius, ibi ego Gaia) stanowi jedno z najbardziej symbolicznych powiedzeń związanych z małżeństwem w starożytnym Rzymie.
W antycznym Rzymie akuszerki (obstetrices) odgrywały kluczową rolę w społeczeństwie, będąc nie tylko specjalistkami w dziedzinie położnictwa, ale także przewodniczkami kobiet w jednym z najważniejszych momentów ich życia – narodzinach dziecka.
Całe życie obywateli Rzymu toczyło się z jednej strony w mieście, a z drugiej wokół familii (familia). Słowo to znaczyło trochę więcej niż rodzina. W jej skład wchodzili wszyscy mieszkańcy domu: rodzice, dzieci, wnuki, niewolnicy, a nawet wyzwoleńcy, którzy zostali przy swoim panu. Wszyscy podlegali władzy ojca rodziny. To właśnie w otoczeniu familii działy się najważniejsze wydarzenia w życiu Rzymianina i związane z nimi obrzędy.
Sumptuariae leges były to prawa, które miały na celu regulowanie wydatków i ograniczenie zbytków w społeczeństwie rzymskim.
Fibula w antycznym Rzymie była rodzajem ozdobnej szpilki, używanej głównie jako zapięcie do odzieży, takiej jak tuniki czy płaszcze. Była istotnym elementem garderoby, pełniąc funkcję zarówno praktyczną, jak i dekoracyjną.
Rzymskie mozaiki, freski i dokumenty pisane mówią wiele o tym, jak Rzymianie żyli na co dzień. Bogaci mieszkali wygodnie we wspaniałych domach, jedli wykwintne potrawy, nosili piękne ubrania, mieli niewolników, którzy im usługiwali. Życie biednych było ciężkie. Musieli pracować, mieli niewiele czasu na wypoczynek. Niektóre zabytki rzymskie związane są z ich życiem codziennym.
Od początku rzymskiej państwowości ogromną rolę odgrywały różnego rodzaju zgromadzenia ludności. Nosiły one różne nazwy – komicja trybusowe, komicja centurialne, komicja kurialne. Ich kształt i kompetencje ewoluowały w czasie, więc nie chcę tutaj wdawać się w nadmierne szczegóły, i będę dalej nazywał je ogólnie zgromadzeniami ludowymi.
Wiele istniejących dziś na świecie systemów prawnych, na przykład system prawa francuskiego, opiera się na prawie rzymskim. Prawo i porządek były nieodzowne w rządzeniu Cesarstwem Rzymskim; istniało wiele przepisów prawnych i wiele sposobów ich interpretowania. Wszystkie one zostały ujednolicone przez cesarza Hadriana w II wieku n.e. Znaczącą reformę prawa przeprowadził cesarz Justynian (panujący w latach 527-565). Jego prawo znane jest pod nazwą Kodeks Justyniański. Stało się ono podstawą prawa zachodnioeuropejskiego.
Miasta rzymskie były starannie zaplanowane, budowano je na planie siatki ulic przecinających się pod kątem prostym. Pomysł ten Rzymianie zapożyczyli od Greków. Ulice dzieliły obszar miasta na kwartały, podobnie jak w niektórych, współczesnych miastach jak np. Nowy Jork. Wokół miasta budowano mur wyznaczający jego granicę. Miasta rzymskie były gwarne, ludne i pełne wielkich, wspaniałych budowli. W I wieku p.n.e. Rzym liczył ponad milion mieszkańców.
Utarł się pogląd, że niewolnictwo jest jedną z najciemniejszych stron rzymskiej cywilizacji. Z naszej perspektywy to zasadna opinia, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że niewolnictwo było zjawiskiem powszechnym w tamtych czasach, więc je potępiając, należałoby pewnie także uwzględnić odmienny stan rozwoju społecznego, inną mentalność ludzi itd.