Praegustator – niewolnik testujący potrawy
W antycznym Rzymie istniała funkcja praegustator – zwykle niewolnika – którego zadaniem było próbowanie potraw przeznaczonych dla ważnych osób (patrycjusza lub cesarza), aby upewnić się, że nie są zatrute.
Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.
Społeczeństwo to ciekawostki poświęcone życiu codziennemu, obyczajom i strukturze społecznej starożytnego Rzymu. W tej kategorii znajdują się mniej znane fakty i interesujące informacje dotyczące relacji międzyludzkich, rodziny, statusu społecznego, pracy oraz funkcjonowania różnych warstw społeczeństwa Imperium Romanum.
W antycznym Rzymie istniała funkcja praegustator – zwykle niewolnika – którego zadaniem było próbowanie potraw przeznaczonych dla ważnych osób (patrycjusza lub cesarza), aby upewnić się, że nie są zatrute.
W starożytnym Rzymie istniał specjalny typ niewolnika zwanego nomenclator, którego zadaniem było przypominanie rzymskiemu patrycjuszowi imion wszystkich napotkanych osób.
Obraz antycznego Rzymianina w powszechnej wyobraźni – utrwalony przez kino, literaturę i kulturę masową – to często postać z półnagim torsem, leżąca w luksusowym triclinium, otoczona winem, owocami, pieczonym mięsem i niewolnikami wachlującymi go podczas niekończącej się uczty. Popularnym motywem jest także rzekome „wymiotowanie podczas uczty”, by móc kontynuować jedzenie. To wyobrażenie, choć efektowne, jest daleko przesadzone i fałszywe.
Często powtarzanym obrazem życia towarzyskiego w starożytnym Rzymie jest wizja patrycjuszy leżących na bokach w triclinium (jadalni), delektujących się winem i potrawami podczas długich uczt. W powszechnym wyobrażeniu wszyscy Rzymianie jedli w ten sposób – zarówno bogaci, jak i biedni, przy każdej okazji. Jest to jednak mit.
Zamożni obywatele Rzymu, którzy tracili zęby, często zastępowali je prawdziwymi zębami innych ludzi, najczęściej niewolników lub żołnierzy poległych w bitwach. Zęby były przymocowywane przy pomocy złotego drutu, co czyniło takie „protezy” nie tylko praktycznymi, ale i luksusowymi ozdobami.
W starożytnym Rzymie pisano zaklęcia i klątwy na cienkich tabliczkach z ołowiu, zwanych defixiones. Rzymianie używali ich, by przekląć rywala z powodów miłosnych, rywalizacji lub czystej zawiści. Tabliczki często wkładano do grobów, studni lub świątyń, by „wysłać” wiadomość do świata podziemnego.
W starożytnym Rzymie zarządzaniem systemem wodociągowym zajmowali się urzędnicy zwani curatores aquarum. Byli to senatorowie o randze konsularnej, mianowani przez cesarza, odpowiedzialni za nadzór nad budową, utrzymaniem i funkcjonowaniem akweduktów oraz sieci dystrybucji wody w mieście. Ich obowiązki obejmowały również egzekwowanie prawa wodnego, zapobieganie nielegalnym przyłączom oraz rozwiązywanie sporów związanych z dostępem do wody.
Zachowane przedmioty świadczą, że antyczni Rzymianie byli doskonałymi rzemieślnikami, pracującymi na różnego rodzaju materiałach: od skóry, tkanin, drewna po metal i szkło.
Ius trium liberorum („prawo trójki dzieci”) było przywilejem wprowadzonym przez cesarza Augusta (rządził w latach 27 p.n.e. – 14 n.e.) w ramach jego reform społecznych i demograficznych. Miało ono na celu zwiększenie liczby narodzin w państwie rzymskim, które po latach wojen domowych borykało się z problemem spadku populacji. Ustanowiono je w 18 roku p.n.e. w ramach reform zawartych w ustawach Lex Iulia de Maritandis Ordinibus oraz Lex Papia Poppaea.
W starożytnym Rzymie fryzury przypominające „ptasie gniazdo” były szczególnie popularne w czasie panowania dynastii flawijskiej (69-96 n.e.) i późnego cesarstwa. Rzymianki, zwłaszcza te pochodzące z arystokracji, eksperymentowały z włosami, tworząc efektowne konstrukcje z licznych splotów i loków.