Niektórzy twierdzą, że Vibia Sabina była żoną, która mogłaby skoczyć za Hadrianem w ogień. Inni snują hipotezy, że rozmyślnie przerwała ciążę, aby nie urodzić dziecka człowieka, który wolał mężczyzn.
Urodziła się ok. 83 roku n.e. Wiadomo, że matka Sabiny Matidia była spokrewniona z cesarzem Trajanem, a jej ojciec Lucius Vibius Sabinus był wysoko postawionym senatorem. Była też daleką kuzynką swojego przyszłego męża, Hadriana. Wychowywała się na cesarskim dworze.
Około 100 roku została oficjalną małżonką cesarza, na prośbę jego adopcyjnej matki, cesarzowej Plotyny. Już wkrótce przekonała się, że nie zagości na długo w sercu cesarza. Walkę o jego uczucia przegrała z kochankiem Hadriana, Antinousem. Ze względu na homoseksualne skłonności cesarza małżeństwo z Sabiną pozostało bezpotomne.
Przeszła do historii jako jedna z najbardziej zaangażowanych kobiet w sprawy państwa. Uwielbiała podróżować. Razem z cesarzem dosłownie zjeździła imperium: od Brytanii po wschodnie tereny. Niektórzy historycy uważają, że to oznaka wielkiego przywiązania do małżonka, a może nawet uczucia. Była też najbardziej honorowaną cesarzową od czasów Liwii, żony Augusta.
Jej wizerunek został utrwalony w wierszach z tego okresu, a na uwagę zasługuje wzmianka o historyku Swetoniuszu. Podobno został zwolniony z funkcji cesarskiego sekretarza z powodu zażyłych stosunków z cesarzową. Ale to tylko pogłoski.
Sabina zmarła przed mężem, prawdopodobnie ok. 136 roku n.e. Pośmiertnie na wniosek Hadriana senatorowie zaliczyli ją w poczet bogów, nadając jej tytuł Diva Augusta uwidoczniony na późniejszych monetach z okresu jego panowania.
Do dziś Hadrian i Sabina uchodzą za jedną z najbardziej wzorowych par Imperium, choć nie brak zwolenników teorii, że było to małżeństwo fikcyjne, stworzone na potrzeby wizerunku cesarstwa.