Na dalekim zachodzie, niedaleko wysp zamieszkałych wg Homera przez sny, tuż przy bramach prowadzących do Podziemia, mieszkać miał bajeczny lud Kimmerów (Homer, Odyseja, ks. XI, wersy 14-19). Nie poznajemy obyczajów panujących wśród tego ludu oraz szczegółów z ich życia, gdyż są oni jedynie wspomnieni jako mieszkańcy krainy nieprzenikniętej przez promienie słoneczne.
Akcja XI księgi Odysei skupia się bowiem na spotkaniu głównego bohatera z duszami m. in. poległych pod Troją, w tym choćby z Achillesem, który żalił się panu Itaki na smutny los człowieczy po śmierci. Ów fascynujący opis przebywania Odyseusza przy granicy Oceanu, gdzie miało znajdować się wejście do wnętrza Ziemi, uczynił lud Kimmerów wdzięcznym tematem do rozważań dla starożytnych.
Tibullus, popularny poeta łaciński z I w. p.n.e., próbując w wysublimowany sposób opisać bajeczne tereny rzucił zdawkowo o Kimmerach. Mieli oni mieszkać przy krainie Plutona oraz nie doświadczać Słońca, które schodzi pod Ziemię w pobliżu ich siedziby (Tibullus. Elegie. ks. III, wiersz 7, wersy 64-6). Nadto Kimmerowie byli łączeni ze śmiercią, co wiemy z opisu konania Lygdamusa, rzymskiego poety. Tuż przed odejściem miał powiedzieć, że zaraz ujrzy krainę owego plemienia (Tibullus. Elegie. ks. III, wiersz 5, wersy 23-6).
Autorzy łacińscy chcąc dołączyć do greckiej tradycji literackiej byli zmuszeni przetwarzać motywy wielkich twórców, w tym Homera, czym należy rozumieć zainteresowanie Kimmerami. Właśnie dlatego Owidiusz opisując w swoich „Metamorfozach” boga Snu, umieścił jego krainę na terytorium należącym do Kimmerów (Owidiusz, Metamorfozy, ks. XI, wersy 592-6). Personifikacja snu miała mieszkać w wydrążonej w górze grocie, a cały świat rozpościerający się przed owym mieszkaniem był krainą nieprzeniknionego mroku okrytego chmurami. Właśnie w tym świecie płynęła rzeka Lethe oraz rosły maki i zioła, z których bogini Nocy robiła mleczny płyn, którym usypiała ludzi pędząc po nieboskłonie (Owidiusz, Metamorfozy, ks. XI, wersy 605-9). Owidiusz, wielki łaciński poeta, w swojej ekfrazie (artystycznym opisie literackim) krainy boga Snu umieścił jego posiadłość u Kimmerów, gdyż kojarzyli się oni z ciemnością, która była domeną Nocy (matki boga Snu), a także z powodu podobieństwa w opinii starożytnych samego snu do śmierci.
Kilkadziesiąt lat po działalności Owidiusza Waleriusz Flakkus, rzymski poeta działający za czasów Wespazjana, napisał łacińską wersję wyprawy Argonautów po złote runo, gdzie także zawarł piorunujący opis ziem należących do Kimmerów. Niedaleko Styksu, wśród ciszy i w całkowitej ciemności, jest kraina trwogi, zamieszkała przez dusze zmarłych – to właśnie dom Kimmerów (Waleriusz Flakkus, Argonautyki, ks. III, wersy 398-99). Podobnie późniejszy poeta o imieniu Stacjusz, działający w epoce Domicjana, będzie opisywał ów lud jako zamieszkujący smutną krainę nieprzeniknionej ciemności (Stacjusz, Sylwy, ks. III, wiersz 2, wers 92).
Kimmerowie dzięki Homerowi przez wieki stali się dla pisarzy łacińskich częstym elementem tzw. locus horridus – a więc istniejącego w literaturze opisu miejsca przerażającego, które jest pełne niebezpiecznych dla człowieka elementów. Lecz co skłoniło Homera do napomknięcia o Kimmerach żyjących przy Podziemiu, przez co mogli stać się tak popularnym ludem bajecznym dla Rzymian? Otóż słowo oznaczające „zachód” po grecku, a więc to miejsce gdzie mieli mieszkać Kimmerowie, to ζόφος, które jest używane w grece także jako przymiotnik w znaczeniu „ciemny”1. Homer więc etymologicznie złączył świat na zachodzie z ciemnością z bajecznym ludem, którego nazwę można tłumaczyć jako „ci żyjący w mglistej ciemności”2. Na wschodzie świata Homera żyli wg Homera Etiopowie, którzy mieli żyć w świecie pełnym słońca i dostatku, których często odwiedzali bogowie olimpijscy (Homer, Odyseja, ks. X, wersy 81-6). Kraj Kimmerów stworzył więc Homer w opozycji do krainy pełnej bogactw i szczęśliwości, a brak wyczerpującego przedstawienia pozwolił następnym pokoleniom artystów do zastanawiania się nad tym, jak źle może być na końcu świata, tam gdzie Słońce nie dochodzi.