Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Italia boi się o przyszłość Koloseum

Koloseum
Koloseum | Zdjęcie: FABIO CAMPANA

Ostatnie trzęsienie ziemi, które nawiedziło środkową Italię, spowodowało kilka dodatkowych pęknięć na słynnym rzymskim Koloseum. Naukowcy boją się o przyszłość budowli.

Jak twierdzi Francesco Prosperetti, inspektor KoloseumForum Romanum każde takie silne wstrząsy są poważnym obciążeniem dla zabytku. Zaraz po zakończeniu się wstrząsów, specjaliści przystąpili do oceniania stanu rzymskiego amfiteatru oraz innych monumentów: Term Karakalli czy Panteonu.

Rzymska arena często „padała ofiarą” trzęsień ziemi. W 1349 roku w wyniku jednego z takich wstrząsów zawaliła się południowa strona budowli. Wszystkim zależy, żeby takie wydarzenie nie miało już miejsca.

Generalnie, kataklizm spowodowało uszkodzenia około 5000 kościołów,  dzwonnic oraz innych historycznych budynków w środkowej części Półwyspu Apenińskiego. Bez dachu nad głową zostało ponad 25 tysięcy ludzi.

Źródła wykorzystane

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na kanałach społecznościowych, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM

Nowości ze świata antycznego Rzymu

Jeżeli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wpisami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera, który jest wysyłany w każdą sobotę.

Zapisz się do newslettera!

Zapisz się do newslettera

Księgarnia rzymska

Zapraszam do kupowania ciekawych książek poświęconych historii antycznego Rzymu i starożytności. Czytelnikom przysługuje rabat na wszelkie zakupy (hasło do rabatu: imperiumromanum).

Zajrzyj do księgarni

Księgarnia rzymska

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów