Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Znaczenie pasów w armii rzymskiej

Ten wpis dostępny jest także w języku: angielski (English)

Balteus
Balteus | Zdjęcie: Roman Republic Cultural Group

Balteus przyjmował postać  pasa zdobionego posrebrzanymi płytkami lub wytłaczanymi z brązu. Był to symbol legionisty, toteż zdjęcie go, oznaczało niejako „zawieszenie””w byciu żołnierzem.

Podczas roku czterech cesarzy, w 69 roku n.e. legioniści z armii Witeliusza, znaleźli się w wiecznym mieście. Wtedy to cywile nie pałający zbytnią miłością do nadreńskich żołnierzy, zaczęli przecinać pasy legionistów, gdy ci znajdowali się w gęstym tłumie. Gdy ci zauważyli co się stało, zaczęli mordować wszystkich napotkanych cywili. Takie sytuacje przyczyniły się do upadku popularności Witeliusza, ale jego żołnierze, mogli przynajmniej obronić swój legionowy honor.

Autor: Mateusz Śniadach
Źródła wykorzystane
  • Ross Cowan, Legionista Rzymski 58 przed Chr.-69 po Chr. Wydawnictwo Napoleon V, 2016
  • Tacyt, Dzieje, II 88

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na kanałach społecznościowych, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM

Nowości ze świata antycznego Rzymu

Jeżeli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wpisami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera, który jest wysyłany w każdą sobotę.

Zapisz się do newslettera!

Zapisz się do newslettera

Księgarnia rzymska

Zapraszam do kupowania ciekawych książek poświęconych historii antycznego Rzymu i starożytności. Czytelnikom przysługuje rabat na wszelkie zakupy (hasło do rabatu: imperiumromanum).

Zajrzyj do księgarni

Księgarnia rzymska

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów