Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Wyścigi rydwanów

Ten wpis dostępny jest także w języku: angielski (English)

Współczesne rekonstrukcje wyścigu rydwanów w parku rozrywki Puy du Fou w Les Epesses (Francja) przyciagają rocznie 1,5 mln turystów
Współczesne rekonstrukcje wyścigu rydwanów w parku rozrywki Puy du Fou w Les Epesses (Francja) przyciagają rocznie 1,5 mln turystów.

Obok walk gladiatorskich, Rzymianie kochali się także w wyścigach konnych. Kibice dzielili się na określone frakcje (factiones), zależnie od kolorów. W antycznym Rzymie klasycznie wyróżniano cztery takie fankluby: Czerwoni (russata),  Zieloni (prasina), Biali (albata) i Niebiescy (veneta). W czasach Domicjana wprowadzono dodatkowe dwa zespoły: Purpurowy i Złoty; wkrótce jednak po jego śmierci w 96 roku n.e. zniknęły. Z pewnością najpopularniejszymi frakcjami byli Niebiescy i Zieloni – popierani przez otoczenie cesarza – czego dowodem jest mała liczba źródeł odnośnie Czerwonych i Białych.

Skąd jednak akurat te kolory reprezentowały drużyny? W III wieku n.e. Tertulian wspomniał, że Czerwoni poświęceni byli Marsowi, Biali Zefirowi, Zieloni Matce Ziemi lub wiośnie, a Niebiescy niebu i morzu lub jesieni1.

Dla ciekawostki warto wspomnieć, iż wielbicielem zielonych był cesarz Kaligula, który całymi godzinami przesiadywał w ich stajniach. Ze względu na kolor tunik woźniców wśród publiczności tworzyły się stronnictwa, których członkowie często zachowywali się podobnie do współczesnych kibiców piłki nożnej. Widz, który uważał, że wyścig należy powtórzyć wstawał i powiewał togą lub tuniką – gdy robiła tak większość, wyścig przerywano i powtarzano. Co istotne, każdy zespół posiadał na każdy wyścig maksymalnie trzy zaprzęgi.

Mozaika z III wieku n.e. ukazująca woźnicę z koniem.

Najlepsi woźnicy byli w Rzymie wielkimi gwiazdami. Niejednokrotnie zdobywali okazałą fortunę i uwielbienie Rzymianek. Większość z woźniców rekrutowała się spośród niewolników. Zdarzało się wszakże i tak, że niektórzy zubożali obywatele zdecydowali się na tą drogę zdobycia majątku i sławy. Podczas wyścigu, żeby nie wypuścić lejców obwiązywali się oni nimi (i dlatego zawsze nosili noże, żeby móc przeciąć lejce w razie wypadku – co nie zawsze skutkowało).

W czasie wyścigów często dochodziło do współpracy między poszczególnymi zespołami, tak aby zepchnąć jednego z woźniców na spinę. Co ciekawe, w Rzymie popularnym była także wymiana zawodnikami, tak jak obecnie piłkarze przechodzą do innych klubów.

Powożenie odbywało się w pozycji stojącej. Woźnicy nosili tunikę w kolorze odpowiadającym barwom stronnictwa, które reprezentowali. Areny Cyrku Wielkiego miały swoich wielkich bohaterów. Niejaki Gajusz Apulejusz Diokles wygrał w 1462, a w 1437 wyścigach dojechał na drugiej pozycji.

Rydwan (currus) był budowany dla uzyskania maksymalnych szybkości, a sama waga niewielka. Rydwany były zaprzęgane do dwu (biga) lub czterech koni (quadriga), lecz zdarzały się również zaprzęgi z większą ilością koni. Kwadryga powożona była z pozycji stojącej, a używana była głównie do wyścigów oraz jako wóz służący podczas pochodów triumfalnych (currus triumphalis) w trakcie różnych uroczystości. Woźnicę nazywano auriga, a najlepszy z koni zwał się funalis.

Normalnym dystansem było 7 okrążeń, co w Cyrku Wielkim dawało dystans 4000 metrów. Jednak liczbę okrążeń zmieniano w przedziale od 5 do 14 okrążeń.

Relief z II-III wieku n.e. ukazujący wyścig kwadryg w Circus Maximus.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Wyścigi rydwanów odbywały się w budowli nazywanej circus. Cyrk rzymski przypominał kształtem grecki hipodrom. Składał się z widowni i areny. Ta ostatnia była bardzo wydłużona. Jeden z dwu krótkich boków miał kształt półkola, a drugi łuku, którego cięciwa biegła ukośnie w stosunku do boków długich. Pośrodku tego łuku znajdowała się główna brama wejściowa, a po dwu jej stronach wznosiło się po sześć pomieszczeń, tzw. carceres, na wozy wyścigowe.

Zwycięzca wyścigu rydwanów na rzymskiej mozaice.

Od strony areny były one zamknięte ozdobnymi kratami, które posiadały urządzenia pozwalające otworzyć je równocześnie za pociągnięciem sznura. Ponad wozownią wznosiła się loża dla urzędnika przewodniczącego wyścigom. Tę część budowli, noszącej nazwę oppidum, flankowały dwie wieże. Specjalne nachylenie oppidum w stosunku do długich boków miało na celu wyrównanie długości trasy wszystkich wozów. Naprzeciw bramy wejściowej, na drugim, krótszym boku cyrku, znajdowała się brama triumfalna (porta triumphalis). Od tej bramy do wież oppidum ciągnęły się po obu stronach areny, amfiteatralnie ustawione rzędy siedzeń. Podobnie jak w teatrze, przedzielały je pionowe przejścia. Zewnętrzną ścianę cyrku stanowiły portyki arkadowe. Co trzecie interkolumnium stanowiło wejście do cyrku. W pozostałych mieściły się kramy, sklepiki lub też wnęki służące do odpoczynku.

Pośrodku areny wysypanej warstwą piasku, równolegle do jej długich boków, wznosiło się podmurowanie zwane spina, wokół którego krążyły ścigające się wozy. Oba końce spiny, traktowane jako mety były ozdobione trzema stożkowatymi słupami. Metę znajdującą się bliżej bramy triumfalnej nazywano pierwszą, gdyż wozy najpierw ją mijały. Metę sąsiadującą z oppidum, przy której bieg się rozpoczynał, uważano za drugą. Na spinie wznosiły się różne ozdoby, takie jak: posągi, obeliski, kapliczki oraz dwa portyki. Jeden z nich przyozdobiony był u góry siedmioma jajami, drugi siedmioma delfinami. Po każdym okrążeniu spiny przez wozy opuszczano jedno jajo i jednego delfina, aby ułatwić widzom orientację.

Ostatnie wyścigi kwadryg odbyły się w Rzymie w 549 roku n.e.

Rycina ukazująca wyścig rydwanów

Bohaterowie na arenach

Inskrypcje rzymskie pozwalają nam poznać wielu bohaterów rzymskich igrzysk. Jednym z nich był niejaki Marcus Aurelius Mollicius, urodzony w Rzymie woźnica, który żył ledwo 20 lat.

Inskrypcja wspomina, że Marek za swojego życia aż 125 razy wygrał wyścigi rydwanów,  w tym 89 dla drużyny Czerwonych, 24 dla Zielonych, 5 dla Niebieskich oraz 7 dla Białych. Ponadto dwukrotnie zdobył nagrodę 40 tysięcy sestercji.

Jego brat – Marcus Aurelius Polyneices – był jeszcze lepszym woźnicą. Zwyciężył razem w 739 wyścigach, gdzie 655 w barwach Czerwonych, 55 dla Zielonych, 12 dla niebieskich i 17 na Białych. Trzy razy powoził zaprzęgiem z 6-oma końmi, osiem razy z 8-oma i 9 razy z 10-oma. Dożył 29 roku życia.

Na podstawie zachowanych inskrypcji naukowcy wyliczyli, że średni wiek woźnicy biorącego udział w wyścigach rydwanów w antycznym Rzymie, wynosił 22 lata. Udział w wyścigach pozwalał w łatwy sposób zdobyć sławę i pieniądze, kosztem jednak zwykle krótkiego życia.

Przypisy
  1. Tertulian, De spectaculis, IX
Źródła wykorzystane
  • John Humphrey, Roman circuses: arenas for chariot racing, 1986
  • Rupert Matthews, Rzym mroczny, ponury, krwawy, Warszawa 2007

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Nowości ze świata antycznego Rzymu

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Księgarnia rzymska

Zapraszam do kupowania ciekawych książek poświęconych historii antycznego Rzymu i starożytności. Czytelnikom przysługuje rabat na wszelkie zakupy (hasło do rabatu: imperiumromanum).

Zajrzyj do księgarni

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów