Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Proces namiestnika Sycylii Gajusza Werresa

Ten wpis dostępny jest także w języku: angielski (English)

Przemawiający do ludu Cyceron
Przemawiający do ludu Cyceron

Proces namiestnika Sycylii Gajusza Werresa o nadużycia finansowe w roku 70 p.n.e. jest najlepiej opisanym i przedstawionym źródłowo wydarzeniem ukazującym stopień korupcji urzędników rzymskich oraz wykorzystywania prowincji dla własnych egoistycznych potrzeb oraz chęci wzbogacenia się.

Głównym źródłem informacji o samym Werresie i procesie są zachowane listy i oskarżycielskie mowy Cycerona. Żadne zapiski lub noty nie zachowały się ze strony obrony. Naturalnie rodzi to podejrzenie o jednostronne ukazywanie historii, jednak nawet pomijając wiele wątpliwych twierdzeń Cycerona, pewne jest że Werres był przykładem człowieka skorumpowanego i wyzyskującego mieszkańców Sycylii na dużą skalę.

Kim był Gajusz Werres?

Gajusz Werres (Gaius Verres) urodził się około 114 roku p.n.e. w rodzinie senatorskiej. Jak twierdzi Cyceron, ojciec Werresa także mógł się „pochwalić” działaniami korupcyjnymi, jednak nie na taką skalę jak jego syn. Nie mamy żadnych informacji o matce Werresa. Młody arystokrata z pewnością jak inni dobrze urodzeni przeszedł kolejne szczeble edukacji. Wykazywał ponoć chęć do oddawania się rozpuście. Zapewne także już w młodzieńczych latach zrodził się w nim zachwyt do sztuki, który w czasie jego namiestnictwa przerodził się w prawdziwą obsesję.

Kariera

Pierwszym urzędem, jaki objął Werres, była kwestura, w roku 84 p.n.e. Stacjonując wraz z wojskami konsula Papiriusza Karbona w Galii, prawdopodobnie sprzeniewierzył setki tysięcy sestercji, kończąc urząd w roku 82 p.n.e.

W roku 81 p.n.e. Werres został mianowany legatem Korneliusza Dolabelli, zarządcy Cylicji. Nowe stanowisko ułatwiło Werresowi „pozyskiwanie” dzieł sztuki (posągów i malowideł) m.in. ze świątyń. W tym czasie pojawiła się w nim także potrzeba zdobywania kobiet, mimo że miał już żonę. Przebywając w mieście Lampsacus, zlecił swoim asystentom dowiedzenie się, czy w okolicy jest może jakaś interesująca „dziewica”, która spowoduje, że Werres pozostanie w mieście na dłużej. Jeden z jego podopiecznych – Rubrius – poinformował pana, że w okolicy znajduje się piękna młoda dziewczyna, która mieszka wraz ze swoim ojcem – Philodamusem, lokalnym przedstawicielem elit – w rezydencji. W czasie jednej z uczt w domu Philodamusa „zaproszony” Rubrius zapytał czemu nie biesiaduje z nimi jego córka. Ten odpowiedział, że według greckiego zwyczaju kobieta nie ucztuje z mężczyznami. Ostatecznie doszło do walki w domu gospodarza, w wyniku której Rubrius oblał Philodamusa wrzątkiem, a wielu niewolników Werresa i jego liktor Korneliusz zginęli. Werres został wypędzony z miasta i zaczął obmyślać plan zemsty. Oskarżył Philodamusa i jego syna o zabicie swojego liktora – mimo że ci działali w obronie honoru córki – oraz wpłynął na sąd, aby ten uznał  ich winnymi. Następnie ojciec i syn zostali zabici na rynku Lampsacus.

Kolejnym urzędem Werresa była kwestura u Dolabelli. Wówczas jego uwaga skupiła się na pobieraniu dodatkowych opłat od nieruchomości i generowaniu swojego bogactwa. Po skończeniu się urzędu Dolabelli i jego powrocie do Rzymu w roku 78 p.n.e. wytoczono sprawę o wymuszenia. Werres dzięki sprawnym działaniom uniknął odpowiedzialności, kierując wszelkie oskarżenia na namiestnika, który został skazany na wygnanie.

W roku 74 p.n.e. Werres został wybrany pretorem. Cyceron oskarża go o wręczenie olbrzymich łapówek w wysokości 300 tysięcy sestercji, które rozprowadzali po głosujących profesjonalni „łapówkarze”. Piastując już urząd, Werres powiększał swoje bogactwo, przyjmując „dary pieniężne” na rzecz akceptacji planów konstrukcyjnych w mieście. Cyceron podaje tutaj przykład łapówkarstwa pretora w kwestii naprawy świątyni Kastora i Polluksa na forum. Werres liczył, że naprawa budowli nie będzie udana, i zgodnie z prawem będzie żądał dodatkowych pieniędzy od wykonawcy za niewywiązanie się z umowy. Ku jednak zaskoczeniu Werresa świątynia została bardzo dobrze zreperowana i nie było żadnych mankamentów w wykonaniu. Za sugestią jednego z pomocników do spraw wyłudzania (Cyceron określa ich mianem „psy”) Werres oznajmił, że praktycznie żadna kolumna nie jest idealnie prostopadła. W związku z tym pretor zlecił rygorystyczne testy, które miały ukazać, że kolumny nie były idealnie pionowe – warto dodać, że w żadnym stopniu nie było to ani wymagane, ani zapisane w kontrakcie, a co więcej nie miało wpływu na solidność konstrukcji. Pod pretekstem odrzucenia wykonania Werres domagał się łapówki. Wykonawca zaproponował kwotę w wysokości 200 tysięcy sestercji, która została jednak odrzucona, a Werres zlecił wybór nowego kontraktora na naprawę budowli. Wybrany został „zaprzyjaźniony” wykonawca, który bez problemów „naprawił” wykazaną „wadę”. Naprawa oszacowana została na kwotę 560 tysięcy sestercji, a do jej pokrycia został wyznaczony pierwotny kontraktor.

Namiestnictwo Sycylii

Sycylia była ważną prowincją rzymską, która zapewniała państwu olbrzymie dostawy zboża i niekiedy nazywana była „spichlerzem imperium”. Objęcie w roku 73 p.n.e. namiestnictwa Sycylii przez Gajusza Werresa było prawdziwą nobilitacją, a dla niego samego olbrzymią szansą na wzbogacenie się. Przez trzy lata1 swoich rządów Werres – zgodnie z mową Cycerona – dopuścił się następujących wykroczeń:

  • nadużywania uprawnień sądowych;
  • wymuszania podatków rolnych;
  • konfiskaty dzieł sztuki i dóbr prywatnych oraz publicznych;
  • błędnego zarządzania flotą oraz niezgodnych z prawem wyroków.

W przypadku nadużyć sądowych Werres wykazywał się istnym brakiem szacunku. Kazał płacić sobie łapówki w przypadku chęci uzyskania korzystnego wyroku; zastraszał sędziów w czasie procesu, groził im także śmiercią; fałszował zapiski sądowe, liczbę świadków; kazał składać fałszywe zeznania; decydował o wyborze kapłanów. Co więcej, Werres kazał miastom sycylijskim wygospodarowywać pieniądze na budowę publicznych posągów. Część pieniędzy, która nie została wykorzystana, wpływała na prywatne konto namiestnika.

Sycylia rzymska była prowincją, która w czasach Cycerona produkowała najwięcej plonów; aż do stworzenia prowincji Egipt, w roku 30 p.n.e.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Werres, zdając sobie sprawę z rolniczego bogactwa wyspy zdecydował się pozyskiwać prywatne pieniądze także z tego sektora gospodarki. Dotychczas na Sycylii i Sardynii pobierano roczne dziesięciny (decumae) od upraw, głównie pszenicy i jęczmienia, o stałych wartościach. Generalnie rzecz ujmując, im większe były plony, tym większą ich część trzeba było zdać na rzecz państwa. System ten uległ jednak zmianie za Werresa, który na szefa decumani wybrał niejakiego Aproniusa. Od teraz to podopieczny Werresa decydował o wysokości podatku od plonów. Sędziowie byli upoważnieni do wymuszania płacenia ustalonego podatku pod groźbą nawet czterokrotnego jego zwiększenia. Wynikiem tej zmiany był fakt, że Werres i jego podopieczni wzbogacali się, a rolnicy ubożeli.

Zgodnie z przekazem Cycerona sycylijscy rolnicy (aratores) uważali, że mają szczęście, kiedy nie byli zobligowani do płacenia trzykrotności podatku, który zwykli byli płacić przed przybyciem Werresa. Niektórzy rolnicy byli zmuszani do dostarczania większych porcji zboża, niż potrafili wyprodukować, co prowadziło do ich ucieczki z wyspy lub popełnienia samobójstwa. Zostawiano pola odłogiem, mimo że były one kultywowane przez generacje. W samym dystrykcie Agyrium liczba rolników zmniejszyła się z 250 do 80. Po trzech latach Sycylia – „spichlerz Rzymu” – była w stanie wyżywić ledwie własną populację.

Namiestnictwo Sycylii dało Werresowi szansę także na wzbogacenie swojej prywatnej kolekcji dzieł sztuki, które stały się jego prawdziwą obsesją. Cyceron w czasie swojej mowy oskarżycielskiej podkreślał słaby gust Werresa, który pałał wielką miłością do sztuki greckiej zamiast rzymskiej2.

Każdy Sycylijczyk, który był szczęśliwym posiadaczem posągu lub obrazu, mógł się czuć zagrożony. Na wyspie pełno było „psów” Werresa, którzy informowali gubernatora o ciekawych obiektach mogących wzbogacić jego zbiory. Będąc kiedyś na uczcie u jednego z Sycylijczyków pozbawił gospodarza pięknej srebrnej tacy, na której podane były dania. Co więcej, pewnego razu Werres przebywając w mieście Haluntium, kazał wszystkim wybitnym mieszkańcom zgromadzić wszystkie swoje obiekty wykonane ze srebra czy korynckiego brązu, a następnie je wysłać nad morze, gdzie Werres miał je ocenić. Z dzieł sztuki usunięto zdobione elementy (emblemata), a ograbione obiekty zwrócono właścicielom wraz z symbolicznymi kwotami. W ten sposób pozyskane zdobione ornamenty były następnie przekazywane artystom w Syrakuzach, którzy mocowali je do wybranych obiektów Werresa.

Jedną z ofiar chciwości Werresa był niejaki Heius, który posiadał jeden z najpiękniejszych domów w Messanie. Jego willa – w opinii Cycerona – cieszyła się mianem atrakcji turystycznej. Na terenie posiadłości znajdowało się sanktuarium, w którym stały cztery piękne statuy: marmurowy Kupidyn zdobiący niegdyś forum w Rzymie, wykonany z brązu posąg Herkulesa oraz dwie inne. Werres zabrał Heiusowi jego dzieła sztuki, w zamian płacąc mu śmieszne pieniądze (6500 sestercji) i imitując zakup. Majętny Sycylijczyk nie chciał jednak pieniędzy, gdyż żadna suma nie była w stanie zastąpić mu straty posągów. W związku z tym wytoczył proces, który – jak się można było spodziewać – nie pozwolił mu odzyskać przedmiotów.

Śpiący Eros to jedna z wielu rzeźb, które padły łupem Werresa.
Autor: Yair-haklai | Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported

Kolejnymi ofiarami Werresa byli książęta Syrii, którzy w roku 73 p.n.e. byli w drodze z Rzymu do Syrii, aby objąć tron po zmarłym ojcu. Na Sycylii zatrzymali się, gdyż Werres postanowił „ugościć” ich w swoim pięknym pałacu. Namiestnik zwrócił uwagę przede wszystkim na piękny kandelabr wykonany ze złota, który wkrótce „znalazł się” w jego rękach. Syryjscy książęta domagając się zwrotu przedmiotu, otrzymali odpowiedź, że Werres traktuje obiekt jako prezent z ich strony, a oni sami muszą jak najszybciej opuszczać wyspę, gdyż piraci z Syrii wyruszyli w ich kierunku.

Podstępów i sposobów na zrabowanie drogocennego mienia nie było końca. Werres próbował w możliwie każdy sposób stać się właścicielem wybranego dzieła sztuki. Okradano nie tylko prywatnych właścicieli, ale i mienie publiczne: m.in. świątynia Minerwy została pozbawiona drewnianych paneli ukazujących scenę bitwy, wykonane ze złota i kości słoniowej drzwi, wielkie bambusowe włócznie czy głowę Gorgony. Posągi znikały z forów oraz sanktuariów. Wszelkie zrabowane działa sztuki Werres gromadził w swoim magazynie na nabrzeżu Messany, gdzie zachwycał się skumulowanym bogactwem.

Kolejnym występkiem, jakiego w odczuciu Cycerona dopuścił się Werres, było nieumiejętne zarządzanie flotą morską, która nie była w stanie przeciwstawić się piratom. Źle wybrane dowództwo oraz błędne decyzje spowodowały, że sycylijskie statki padały łupem, a ludność dostawała się do niewoli. Aby uniknąć odpowiedzialności, Werres oskarżył admirałów floty, których skazano na śmierć.

Na koniec, Cyceron podkreślał okrucieństwo rządów Werresa, przytaczając historię handlarza Serwiliusza z Panormus. Ten przyciągnął uwagę namiestnika w momencie, kiedy publicznie zaczął krytykować skandale administracyjne na Sycylii. Werres w zamian postawił mu zarzuty nielegalnego przejęcia nieruchomości należącej do bogini Wenus. Serwiliusz nie przyznał się do winy, a potem odmówił płacenia formy długu. Ostatecznie został on pobity przez sześciu liktorów Werresa i zmarł w wyniku odniesionych ran.

Proces Gajusza Werresa

Wkrótce po tym, jak Werres opuścił Sycylię w roku 71 p.n.e., przedstawiciele wyspy przybyli do Rzymu z oficjalnym wnioskiem przeciwko swojemu poprzedniemu namiestnikowi. Możliwość taka była gwarantowana przez ustanowione w roku 149 p.n.e. Lex Calpurnia. Na bazie tego umocowania prawnego skazany oficjel zobligowany był do zapłaty 250% udowodnionej kwoty, jaką pozyskał w wyniku oszustw i grabieży.

Sycylijczycy ponadto poprosili słynnego prawnika i mówcę rzymskiego, Cycerona o objęcie stanowiska oskarżyciela w tej sprawie. Warto dodać, że mieszkańcy wyspy zapamiętali sobie senatora jako dobrego i skutecznego kwestora z roku 75 p.n.e., który piastował swój urząd w dystrykcie Lilybaeum. Dla 36-letniego Cycerona była to okazja do zdobycia sławy kosztem swojego głównego rywala w Rzymie – prawnika Hortensjusza – obrońcy Werresa.

W roku 70 p.n.e. oficjalnie złożona została w sądzie sprawa przeciwko Werresowi. Głównym sędzią został Manius Acilius Glabrio, którego osoba – w ocenie Cycerona – była bez zarzutu. Jako że jego urząd upływał z dniem 31 grudnia 70 roku p.n.e., głównym celem obrony było przekładanie rozpraw. Hortensjusz liczył, że z nowym rokiem sędzią zostanie osoba o bardziej korupcyjnych zapędach. Co więcej, wysunięto kandydaturę nowego oskarżyciela – Quintusa Caeciliusa Nigera. Zgodnie z prawem rzymskim prokuratora nie wybierało państwo, a powodowie. Aby jasno stwierdzić czy Cyceron, czy Niger poprowadzi sprawę jako oskarżyciel należało wystąpić i przekonać do swojej osoby, Sycylijczyków dochodzących roszczeń przed sądem – było to tzw. divinatio. Dnia 15 stycznia roku 70 p.n.e., Cyceron dał płomienną mowę, w której dowodził czemu to on, a nie Niger ma być reprezentantem Sycylijczyków. Ostatecznie argumenty Cycerona, a nie jego rywala zyskały sobie aprobatę i Cyceron został oficjalnie oskarżycielem w procesie.

Zwycięstwo Cycerona w procesie pozwoliło mu wybić się w świecie polityki rzymskiej.

Cyceron, już jako prokurator, oficjalnie oskarżył Werresa o wymuszenie 40 milionów sestercji w czasie namiestnictwa Sycylii oraz domagał się kary w wysokości 100 milionów sestercji – zgodnie z prawem rzymskim była to maksymalna suma możliwa do zawnioskowania. Następnie Cyceron poprosił o 110 dni przerwy, a w tym czasie udał się na Sycylię, gdzie zbierał oświadczenia i dowody przeciwko Werresowi, które potem chciał wykorzystać w czasie przesłuchań. Po powrocie do Rzymu, Cyceron dowiedział się, że obronie udało się w tym czasie przesunąć rozprawę o kolejne 108 dni. Kolejnym sposobem obrony na odwlekanie rozprawy było korzystanie z proceduralnych luk, które nie pozwalałyby Cyceronowi przeprowadzić całego „ataku oskarżycielskiego”. Liczono w ten sposób, że uda się uniknąć rozprawy do końca roku, a wówczas najprawdopodobniej nowym sędzią zostanie Marcus Caecilius Metellus – poplecznik Werresa.

Cyceron nie miał wyjścia. Ostatecznie dnia 5 sierpnia rozprawa w sprawie Werresa została otwarta. Cyceron, majac mało czasu, zrezygnował z długiego wywodu, na rzecz krótkiego i żywiołowego wystąpienia, by potem przez kolejne dziewięć dni przesłuchiwać kolejnych świadków. W ten sposób udało mu się uniknąć przerw świątecznych i przedstawić cały wywód oskarżycielski. Już po trzech dniach obrad Werres „poczuł się źle” i przestał przychodzić na rozprawy. Nie oczekując wyroku, Werres udał się do Massalii.

Po procesie

Zgodnie z wyrokiem, Werres został skazany na wygnanie do Massalii, gdzie zmarł po 27 latach. Część zrabowanych przez niego kosztowności powędrowała z nim do południowej Galli. W roku 43 p.n.e. Marek Antoniusz domagał się od 70-letniego już Werresa zwrotu korynckich waz. Wciąż chciwy Rzymianin odmówił; to kosztowało go życie.

Cyceron z kolei, prowadząc sprawę i doprowadzając do skazania Werresa, odniósł wielkie zwycięstwo, które pozwoliło mu uzyskać tytuł największego mówcy i prawnika Rzymu. Wydarzenie to dało mu także szansę na rozwój kariery politycznej: w roku 66 został pretorem, by w roku 63 p.n.e. zostać konsulem. Było to wielkie osiągnięcie dla człowieka homo novus3.

Przypisy
  1. Normalnie namiestnik z tytułem pretora piastował w okresie republiki swój urząd przez rok. W tym jednak przypadku zastosowano wyjątek, z racji na niepokoje panujące na wyspie w niedawnych czasach (powstania niewolników na wyspie pod koniec II wieku p.n.e.).
  2. Warto tu podkreślić, że Rzymianie mieli gorsze mniemanie o greckiej kulturze, mimo że wiele aspektów przejęli właśnie z kręgu kultury helleńskiej.
  3. Lekceważąca nazwa używana przez nobilów w starożytnym Rzymie na określenie człowieka, który jako pierwszy w swoim rodzie obejmował urząd dający mu prawo do zasiadania w senacie.
Źródła wykorzystane
  • Robert Harris, Imperium
  • Douglas O. Linder, The Trial of Gaius (or Caius) Verres: An Account, 2008

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Nowości ze świata antycznego Rzymu

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Księgarnia rzymska

Zapraszam do kupowania ciekawych książek poświęconych historii antycznego Rzymu i starożytności. Czytelnikom przysługuje rabat na wszelkie zakupy (hasło do rabatu: imperiumromanum).

Zajrzyj do księgarni

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów