Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Wojna dwóch Scypionów. Działania wojenne w Hiszpanii w latach 218-211 p.n.e.

Ten wpis dostępny jest także w języku: angielski (English)

Armia kartagińska składała się z różnych narodowości. Na ilustracji widzimy Ibera, Celta i Numida
Armia kartagińska składała się z różnych narodowości. Na ilustracji widzimy Ibera, Celta i Numida

W II połowie III w. p.n.e. Półwysep Iberyjski zamieszkiwały trzy ludy podzielone na plemiona. Na zachodzie na terenach odpowiadających mniej więcej dzisiejszej Portugalii zamieszkiwali Luzytanie. Na północy znajdowały się ziemie Celtyberów – ludu powstałego z przemieszania migrujących Celtów z Iberami. Celtyberowie stworzyli kulturę odrębną zarówno od Celtów, jak i Iberów. Ci ostatni zamieszkiwali południe i środek półwyspu.

Ludność Hiszpanii była jeszcze bardziej podzielona, niż mieszkańcy Galii. Lojalność większości członków plemion skupiała się na poszczególnych ośrodkach miejskich. Były one zawsze ufortyfikowane i zwykle usytuowane na szczytach wzgórz. Niektóre miasta na południu, jak Sagunt doszły do dużej zasobności, konkurując z tamtejszymi koloniami greckimi i punickimi. Władza na półwyspie należała do naczelników plemion, których prestiż zależał od sukcesów militarnych. Każdy z nich mógł zdobyć ziemie sąsiednich ludów drogą podboju, jednakże nawet mniejsze porażki w walkach mogły oznaczać częstsze najazdy sąsiadów i w konsekwencji upadek władzy i prestiżu. Taką sytuację polityczną zastali Kartagińczycy w Hiszpanii, gdy po I wojnie punickiej rozpoczęli podbój tych ziem. Tereny rdzennie punickie skupiały się jedynie wokół jądra obejmującego ziemie wokół Nowej Kartaginy i Gades. Resztę ziem będą stanowić tereny najemników lub częściej – sojuszników walczących stron. W II wojnie punickiej poszczególne plemiona będą popierać Rzym lub Hannibala, opierając się na aktualnej przewadze którejś ze stron. Gdy sojusznik osłabnie, połączą swe siły ze stroną zyskującą przewagę.

Działania wojenne w Hiszpanii w latach 218-211 p.n.e.

W 218 p.n.e. po nieudanej próbie zatrzymania Hannibala na Rodanie, konsul Publiusz Korneliusz Scypio (ojciec Scypiona Afrykańskiego) ruszył do Galii Cisalpińskiej, wysyłając swego brata Gnejusza z armią do Hiszpanii. Armia Gnejusza składała się z dwóch legionów i silnego kontyngentu sprzymierzeńców, w sumie 20-25 000 ludzi. Płynąc wzdłuż brzegów armia ta wylądowała na terenie sprzymierzonej greckiej kolonii Emporion. Armia kartagińska, którą Hannibal pozostawił w Hiszpanii, liczyła 10 000 piechoty i 1 000 jazdy. Gnejusz ruszył przeciw tej sile i pokonał ją pod miejscowością Cissa, niedaleko współczesnej Tarragony. Do rzymskiej niewoli dostali się wódz Ilergetów Indibilis oraz dowódca kartagiński Hannon wraz z bagażem armii punickiej.

Wkrótce większość plemion i miast na północ od Ebro znalazła się pod władzą Rzymian. Tymczasem Hasdrubal Barka, dowodzący całością wojsk kartagińskich na półwyspie, ruszył przeciw rzymskiej enklawie na czele 8000 piechoty i 1000 jazdy. Przekroczył Ebro i przypuścił atak na żołnierzy floty rzymskiej, rozrzuconej w strefie nadbrzeżnej. Rzymscy marynarze niespodziewający się ataku zostali rozgromieni. Gnejusz ukarał kilku oficerów za tą porażkę. Hazdrubal nie wykorzystał jednak tego sukcesu, nie chcąc ryzykować dłuższej kampanii lub starcia z główną armią rzymską. Tymczasem Rzymianie zapewnili sobie poparcie nie tylko miast greckich na wybrzeżu, ale także plemion w głębi półwyspu. Odkomenderowali część wojsk do obrony zdobytych oraz sprzymierzonych terenów i wycofali główną armię na zimę w okolice Tarraco.

Na wiosnę 217 p.n.e. Hazdrubal zebrał większe siły, by zaatakować ponownie rzymską enklawę. Punijczycy zebrali 40 okrętów (w większości pięciorzędowców), które pod wodzą Hamilkara wyruszyły z nowej Kartaginy, poruszając się wzdłuż brzegu, równolegle z wojskami lądowymi Hazdrubala. Przeciw tej flocie Rzymianie wyekspediowali 35 statków, wysyłając na nie legionistów jako marynarzy. Część rzymskich okrętów dostarczyli mieszkańcy Massilii, znani jako dobrzy żeglarze. Gnejusz popłynął na południe, zatrzymując flotę dziesięć mil przed wrogimi eskadrami i wysyłając dwa statki z Massilii jako zwiad. Gdy ich załogi doniosły wodzowi, iż Punijczycy swą flotę rozłożyli koło ujścia Ebro, dowódca rzymski postanowił ją zaatakować. Jednakże zwiadowcy puniccy ostrzegli swoich o ruchach Gnejusza, pozwalając załogom kartagińskim przygotować się do walki. Bitwa nie trwała długo i zakończyła się zwycięstwem Rzymian. Punijczycy stracili 2 statki, 4 straciły wiosła i załogi, a 25 padło łupem Rzymian. Do przegranej Kartaginy przyczyniło się słabe wyszkolenie załóg okrętów punickich. Około ¼ z nich została niedawno powołana do służby, a pozostałe obsługi statków również mogły nie posiadać wystarczającego wyszkolenia.

Po tym zwycięstwie flota rzymska dokonała kilku rajdów wzdłuż wybrzeża kontrolowanego przez wroga, w konsekwencji czego więcej społeczności na półwyspie postanowiło zawrzeć przymierze z Rzymem. Sukcesy Gnejusza Scypiona zachęciły Senat do przysłania mu do Hiszpanii posiłków pod dowództwem jego brata Publiusza. Ten ostatni w końcu 217 p.n.e. przybył na półwysep z 8000 ludzi, żywnością i zaopatrzeniem. Towarzyszyło mu 20 lub 30 okrętów wojennych. Zadaniem obu braci, którzy otrzymali imperium proconsulare, była ofensywa przeciw Punijczykom na półwyspie i niedopuszczenie do transportu z Hiszpanii do Italii punickiego wojska, pieniędzy i zaopatrzenia. Na czele połączonych sił Publiusz i Gnejusz przekroczyli Ebro i podeszli pod Sagunt, gdzie dzięki pomocy miejscowego arystokraty Abilyxa odnieśli sukces. Abilyx doprowadził do uwolnienia zakładników hiszpańskich będących we władzy garnizonu kartagińskiego i przekazał ich w ręce Rzymian. Ci zyskali sobie poparcie miejscowych plemion, uwalniając ich.

Tymczasem Hazdrubal w 216 p.n.e. otrzymał niewielkie posiłki wojskowe z Kartaginy i rozkaz pochodu do Italii na pomoc bratu. Pod koniec 216 p.n.e. lub na początku sezonu wojennego 215 p.n.e. Rzymianie przegrupowali się i stanęli przeciw Hazdrubalowi koło miejscowości Ibera na południe od Ebro. Przez kilka dni obie armie obozowały naprzeciw siebie, bez chęci podjęcia walnej bitwy. W końcu Rzymianie i Kartagińczycy ruszyli na siebie w szyku bojowym. Podwładni Publiusza i Gnejusza stanęli w tradycyjnym potrójnym szyku z kawalerią na skrzydłach. Hazdrubal ustawił w centrum piechotę hiszpańskich sprzymierzeńców, prawą flankę zajęli Kartagińczycy, a lewe skrzydło przypadło piechocie najemnej i piechurom libijskim. Jest możliwe, że Kartagińczycy z prawego skrzydła pochodzili z fenickich kolonii w Hiszpanii. Prawą flankę osłaniała jazda numidyjska, armię wspierało 21 słoni. Historycy uważają, iż siły obu stron były raczej wyrównane. Bitwa przybrała szybko obrót pomyślny dla Rzymian, których triplex acies szybko przełamał opór wroga w centrum. Rezerwowe linie rzymskie wykorzystały wyłom i skierowały się na flanki armii wroga, jednakże Libijczycy i Punijczycy stawili bardziej zacięty opór oddziałom rzymskim na flankach. Natomiast kawaleria Hazdrubala stawiła słaby opór i pierzchła widząc pogrom własnej piechoty. Następnie Rzymianie zdobyli i splądrowali obóz punicki. Zwycięstwo pod Iberą pozwoliło im pozyskać jeszcze więcej sojuszników wśród plemion półwyspu. Jednakże po słynnej klęsce pod Kannami mieli mniejsze możliwości wzmocnienia swych wojsk posiłkami z Italii. Tymczasem Kartagińczycy zaniepokojeni niepowodzeniami Hazdrubala wysłali mu posiłki w postaci oddziałów Magona Barki, pierwotnie przeznaczonych do działań w Italii. Jednakże siły punickie były rozdzielone między poszczególnych wodzów skłóconych ze sobą i rozlokowane na dużym obszarze (musiały chronić sojuszników i tłumić bunty miejscowej ludności). To wszystko utrudniało koordynację działań punickich na Półwyspie Iberyjskim. Dlatego okres po 215 p.n.e. to czas sukcesów wojennych Rzymian, ich śmielszych ataków na terytorium we władaniu Kartaginy, wygranych przez nich potyczek i pomyślnych oblężeń.

Piechota iberyjska

W 211 p.n.e. rzymscy wodzowie zdecydowali się na kolejną ofensywę w Hiszpanii. Tymczasem armie punickie pod dowództwem Magona i Hazdrubala Gisgo połączyły się i znalazły się 5 dni marszu od Rzymian, podczas gdy Hazdrubal Barka był jeszcze bliżej nich-koło miasta Amtorgis. Dowódcy rzymscy zostali wcześniej wzmocnieni kontyngentem 20 000 Celtyberów, dzięki którym poczuli się gotowi walczyć z oboma zgrupowaniami wroga jednocześnie. Ruszyli pod Amtorgis i podzielili armię na dwie części: Publiusz poprowadził 2/3 armii (legiony i italskich sprzymierzeńców) przeciw Magonowi i Hazdrubalowi Gisgo, a Gnejusz z 1/3 starej armii i oddziałami Celtyberów zwrócił się przeciw Hazdrubalowi Barce. Ten ostatni wdał się w poufne pertraktacje z wodzami Celtyberów, którym zapłacił za odstąpienie Rzymian i powrót do domu. Odstępstwo Celtyberów było zaskoczeniem dla Gnejusza, który musiał pośpiesznie się wycofać z resztą armii. Tymczasem wcześniej także Publiusza opuściło szczęście. Gdy jego armia przybliżyła się do obozów Magona i Gisgo, była kilkakrotnie niepokojona przez jeźdźców numidyjskich pod dowództwem młodego księcia Massynisy. Znacznie ucierpieli od tych ataków żołnierze zbierający furaż i placówki rzymskie, ta natarczywość Punijczyków zwiększyła ogólną nerwowość w szeregach rzymskich. Publiusz nie chcąc dopuścić do połączenia sił punickich z siłami wodza Indibilisa, postanowił zaatakować tego ostatniego. Pozostawiwszy mały oddział na straży obozu, wyruszył na niego nocą z resztą wojska. Gdy doszło do nocnego starcia Publiusza z Indibilisem, żadna ze stron nie potrafiła uformować bitewnego szyku. Rzymianie Publiusza zostali jednak dostrzeżeni i zaatakowani z flanki przez ludzi Massynisy. Gdy główna armia punicka pojawiła się na placu boju, wynik walki był przesądzony. Publiusz przejeżdżając wzdłuż linii frontu i wydając rozkazy zginął od uderzenia włóczni. Śmierć wodza doprowadziła do całkowitego rozprężenia w szeregach rzymskich i ucieczki legionistów, podczas której zostali zmasakrowani przez Numidów i lekką piechotę kartagińską. Gdy trzej wodzowie puniccy połączyli swe siły, Gnejusz postanowił kontynuować odwrót. I on został doścignięty przez Numidów, którzy zaczęli szarpać rzymską kolumnę zmuszoną do ciągłego przeformowywania celem stawienia oporu napastnikom. Koło wieczora Gnejusz zajął pozycje na wzgórzu, gdzie Rzymianie sformowali pierścień wokół bagażu i nielicznej kawalerii. Teren nie nadawał się do zbudowania wału i wykopania rowu na obóz, więc Rzymianie otoczyli się siodłami i bagażem, co początkowo opóźniało postępy armii punickiej. Jednak przewaga była po stronie Kartagińczyków, którzy łatwo rozgromili wrogów. Części Rzymian udało się nocą ujść rzezi i schronić się w obozie Publiusza. Ich dowódca Gnejusz Scypion poległ podczas walki lub zginął podczas pościgu. Niedobitki z armii braci zebrał niejaki Marcjusz, trybun lub centurion, który postanowił utrzymać się z nimi na terenach na północ od Ebro.

Podsumowanie

Klęska obu Scypionów była zaskoczeniem dla współczesnych. Armie braci przez kilka lat z mniejszym lub większym powodzeniem szachowały w Hiszpanii oddziały punickie, nie dopuszczając do wysłania Hannibalowi posiłków do Italii. Wpłynęło to na ostateczną porażkę Barkidy na Półwyspie Apenińskim. Pozostaje pytanie, czy obaj Scypionowie mogli uniknąć klęski? Do ich porażki przyczyniła się pewność siebie i zbytnie zaufanie miejscowym plemionom. Gdyby nie zdecydowali się na rozdrobnienie swej dużej armii, może nie doszłoby do odejścia Celtyberów i mogliby dłużej prowadzić walki w Hiszpanii. Tymczasem Scypionowie zbyt krótko operowali na półwyspie, by poznać specyfikę miejscowej ludności w stopniu równym wodzom kartagińskim.

Autor: Marcin Bąk
Źródła wykorzystane
  • A. Goldsworthy, The Fall of Carthage. The Punic Wars 265-146 BC., London 2006

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Nowości ze świata antycznego Rzymu

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Księgarnia rzymska

Zapraszam do kupowania ciekawych książek poświęconych historii antycznego Rzymu i starożytności. Czytelnikom przysługuje rabat na wszelkie zakupy (hasło do rabatu: imperiumromanum).

Zajrzyj do księgarni

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów