Justynian I Wielki i jedwab
Justynian I Wielki i jedwab, czyli historia o tym, jak dwóch mnichów-przemytników zostało bohaterami narodowymi.
Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.
Nieznane fakty to ciekawostki ukazujące mało znane, zaskakujące lub rzadko poruszane informacje ze świata starożytnego Rzymu i antyku. W tej kategorii znajdują się nietypowe szczegóły, ciekawostki oraz fakty, które pozwalają spojrzeć na Imperium Romanum z mniej oczywistej perspektywy.
Justynian I Wielki i jedwab, czyli historia o tym, jak dwóch mnichów-przemytników zostało bohaterami narodowymi.
Autorzy rzymscy notują, iż rozrywki greckie zaczęły pojawiać się w Rzymie dopiero w 186 r p.n.e. kiedy to arystokrata Marek Fulwiusz sprowadził greckich atletów, którzy nago prezentowali m.in. pięściarstwo, zapasy oraz rozpowszechniony w Grecji pięciobój.
Cyceron po dziś dzień jawi się nam jako wzór idealnego polityka, prawnika i mówcy, stojącego w obronie ojczyzny oraz swoich klientów. Wykrycie spisku Katyliny pod koniec lat 60. I wieku p.n.e. przyniosło Cyceronowi olbrzymią chwałę i splendor, która doprowadziła go jednak do żałosnej próżności.
Masynissa był pierwszym królem Numidii (obecna wschodnia Algieria i zachodnia Tunezja) w latach 202-148 p.n.e. oraz ważnym sojusznikiem Rzymian1 w drugiej wojnie punickiej, przeciwko Kartaginie. To w bitwie pod Zamą, w roku 202 p.n.e., konnica numidyjska w dużej mierze zdecydowała o porażce Hannibala.
W 1993 roku natrafiono w Efezie (zachodnia część Turcji), byłej stolicy rzymskiej prowincji Azja, na antyczne cmentarzysko. Naukowcy mieli dwa podejrzenia sugerujące, że jest to masowy grób gladiatorów.
Kaligula, znany ze swojego szaleństwa i nierozsądnych rządów, był trzecim cesarzem Rzymu. O jego wybrykach i niewiarygodnych pomysłach wiemy za sprawą przekazów historyków, dla których jawił się on tyranem i przeciwnikiem senatu.
Autor antyczny, Izydor z Sewilli w swoim dziele (Etymologiarum sive originum libri XX) wspomina zaskakującą roślinę – herba sardonica – która miała mieć zaskakujące właściwości zabójcze. Ofiara, która zażyła wywar z tego sardyńskiego ziela umierała z uśmiechem na twarzy.
Kariera polityczna w starożytnym Rzymie przebiegała według ściśle ustalonego schematu, tzw. Cursus honorum. Pierwszym etapem było odbycie 10- letniej służby wojskowej w rzymskich legionach lub u boku generała, który był krewnym albo przyjacielem rodziny.
W Starożytnym Rzymie wraz z coraz większym dobrobytem i przepychem rodziła się moda na wszelkiego rodzaju osobliwości natury. Plutarch wspomina, że za jego czasów najwyższe ceny na aukcjach uzyskiwano za niewolników z niespotykanymi ułomnościami.
Urząd najwyższego kapłana Rzymu „Pontifex Maximus” dawał wielkie możliwości. Jedną z funkcji była opieka nad kalendarzem, co łączyło się przykładowo z wyznaczaniem kolejnych miesięcy. To tłumaczy dlaczego w 46 r. p.n.e. kalendarzowy grudzień wypadł we wrześniu. Wpływanie na kalendarz miało na celu chociażby skracanie, czy wydłużanie czasu trwania kadencji innych urzędników.