Rozdziały
| Imiona | Gaius Messius Decius |
|---|---|
| Panował jako | Imperator Caesar Gaius Messius Quintus Decius Traianus Augustus |
| Czas panowania | wrzesień 249 – czerwiec 251 n.e. |
| Urodzony | ok. 200 n.e. |
| Zmarły | czerwiec 251 n.e. |
Decjusz (Gaius Messius Decius) urodził się ok. 200 r. n.e., był cesarzem rzymskim od września 249 do czerwca 251 r. n.e. Panował do śmierci jako Imperator Caesar Gaius Messius Quintus Decius Traianus Augustus. Pochodził z zamożnej rzymskiej rodziny zamieszkującej okolice Sirmium w Ilirii. Zdobywając władzę, stał się pierwszym w historii Rzymu cesarzem iliryjskim.
Droga do władzy
Wychowywał się w otoczeniu przywiązanym do starorzymskich tradycji. Stopniowo piął się po szczeblach kariery. Zasiadał w senacie rzymskim. Sprawował kilkakrotnie namiestnictwo prowincji. Najprawdopodobniej przydzielone mu zostały Mezja Dolna i Hiszpania Tarrakońska. Jego żona Etruscylla pochodziła z zamożnej rodziny o staroetruskich tradycjach. Z małżeństwa z nią miał dwóch synów: starszego Herenniusza i młodszego Hostyliana. Na pierwszy plan rzymskiej polityki wyszedł w 248 r. n.e., gdy cesarz Filip I Arab zwrócił się o pomoc do senatorów w obliczu licznych uzurpacji. Decjusz miał uspokoić władcę i odwieść od myśli o rezygnacji z godności. Najprawdopodobniej w nagrodę od cesarza miał uzyskać dowództwo nad legionami naddunajskimi. Jego zadaniem było pokonanie nacierających Gotów i wyciągnięcie konsekwencji wobec rebeliantów, którzy poparli uzurpatora Klaudiusza Pakacjana. Okazał się być nader skutecznym. Zyskał tym samym wielki respekt żołnierzy, którzy rzekomo wbrew jego woli okrzyknęli go cesarzem.
Gdy stał się w rezultacie uzurpatorem, prowadził korespondencję z cesarzem Filipem, w której za gwarancję bezpieczeństwa obiecał zrzec się godności cesarskiej, lecz dopiero po przybyciu do stołecznego Rzymu. Filip I Arab nie przystał na to i zablokował drogę nadciągającej armii Decjusza. We wrześniu 249 r. n.e. rozegrała się bitwa pod Weroną, w której życie stracił Filip. Po klęsce prawowitego cesarza, na wieść o tym pretorianie zamordowali jego dwunastoletniego syna Filipa II (noszącego tytuł augusta). Niezwłocznie władza Decjusza uzyskała legitymizację ze strony senatu.
Decjusz niedługo po rozpoczęciu swoich rządów przybrał przydomek Traianus (Trajan). Zrobił to w celach propagandowych; inspirację temu dawała historia Rzymu schyłku I w. n.e.; wtedy to wracał do Rzymu z terenów naddunajskich wielki i zwycięski Trajan. Zupełnie jak później Decjusz. Była to także manifestacja programowa. Decjusz ogłosił tym samym, że ma nadzieję jak niegdyś Trajan na dobrą współpracę z rzymskim senatem.
Prześladowania
Jeszcze w 249 r. n.e. Decjusz przybył do Rzymu. Atmosfera była pozytywna, budowało ją kilka pozytywnych wydarzeń. Po pierwsze, tradycyjnie wraz z przybyciem władcy do stolicy, wyprawiono igrzyska i rozdano dary. Herenniusz i Hostylian (synowie władcy) zostali wyniesieni do rangi cezarów. Pokonano jednego z uzurpatorów wschodnich Marka Jotapiana. Pomimo drobnych niepokojów w Galii sytuacja była bardzo dobra. Zdecydowano się nawet zwolnić część wysłużonych żołnierzy.
Decjusz w takich okolicznościach postanowił zająć się sprawami wewnętrznymi – na jego celowniku znalazło się chrześcijaństwo. Dlaczego tak się stało? Dostrzegał bowiem silną niezależność gmin chrześcijańskich od władz rzymskich. W źródłach chrześcijańskich można się spotkać z teorią, jakoby Decjusz zdecydował się na prześladowania, by podkreślić, jak nie zgadzał się z polityką swojego poprzednika Filipa (o tym krążyły nawet legendy, jakoby miał być pierwszym chrześcijańskim cesarzem).
Jeszcze na przełomie 249 i 250 lat n.e. wydany został edykt cesarski, w którym nakazano obywatelom okazanie wiary tradycyjnym bóstwom i lojalności władzom państwowym poprzez złożenie ofiar. Obowiązek ten nie obejmował swą mocą Żydów; przyczyną tego było rzymskie przekonanie o należności sprawowania obowiązków religijnych zgodnie z tradycją przodków. Tak więc jak Żydzi od wieków funkcjonowali w zgodzie z tym przekonaniem, tak chrześcijanie, będący często nawróconymi wyznawcami tradycyjnych rzymskich kultów, jawili się jako wielkie zagrożenie dla Pax Deorum. Co charakterystyczne jednak, edykt Decjusza pomimo, że miał na celu zniszczenie chrześcijaństwa, nie wymieniał wprost chrześcijan. Ofiary składać należało pod nadzorem specjalnie powołanych komisji.
Do Komisji wybranej w celu nadzorowania ofiary. Od Aurelii Ammonous, córki Mystusa, z dzielnicy Moeris, kapłanki boga Petesuchosa, wielkiego, potężnego, nieśmiertelnego, i kapłanki bogów w dzielnicy Moeris. Ofiarowałam bogom całe moje życie, a teraz ponownie, zgodnie z rozporządzeniem i w twojej obecności złożyłam ofiarę i uczyniłam libację oraz spożyłam święte ofiary. Żądam od ciebie, abyś zaświadczył o tym poniżej.
– Przykładowe zaświadczenie (wystawione kapłance pogańskiej) o złożeniu ofiar ku czci rzymskich bogów, Wikipedia (PL)
System kar był jednak stopniowy. Oficjalnie celem nie było mordowanie bezbożników, lecz skłanianie ich do opamiętania się. Tak więc pierwszą otrzymywaną karą było więzienie. Dopiero jeżeli kogoś nie złamało więzienie, groziła mu konfiskata majątku; następną karą było wygnanie. Czwarta i ostatnia kara była śmierć. Prześladowania cesarza Decjusza objęły swym zasięgiem całe państwo. Były konsekwentnie i skrupulatnie prowadzone. Skutkiem tego były tysiące ofiar, których liczba zdecydowanie przewyższała dawniejsze, zakrojone na znacznie mniejszą skalę, osławione w kulturze prześladowania Nerona.
Wśród wielu ofiar znaleźli się biskupi Rzymu, Jerozolimy i Antiochii. W więzieniu ciężko chorował największy chrześcijański filozof tamtych czasów – Orygenes. Z przetrwałego do współczesności listu biskupa Aleksandrii Dionizego dowiadujemy się, jak prowadzone były prześladowania w tym mieście. Twierdzi on, że ocalał dzięki Bogu. Przez pierwsze cztery dni po odczytaniu edyktu przez tamtejszego prefekta biskup przebywał w swym domu. Oficer, którego zadaniem było złapanie biskupa, zakładając za pewną ucieczkę duchownego, przeszukiwał wiele innych, nieoczywistych miejsc, pomijając przy tym jego dom. Dopiero po tych dniach, rzekomo z inspiracji Boga, biskup uciekł wraz z dziećmi i wielu braćmi. W tym mieście prześladowania były jednak wyjątkowo dramatyczne, gdyż jeszcze przed wydaniem edyktu Aleksandria była areną konfliktów religijnych.
W trakcie prześladowań wielu chrześcijan wyparło się zasad swej wiary. Niektórzy składali ofiary zgodnie z edyktem, niektórzy tylko zapalali kadzidło; jeszcze inni przekupywali komisje by te wydawały wymagane akty potwierdzające udział w kulcie. W grupie chrześcijan, którzy nie pozostali wierni swemu wyznaniu znalazło się również wielu kapłanów, w tym nawet biskup Efezu.
Z prześladowaniami Decjusza wiąże się chrześcijańska legenda o siedmiu młodzieńcach, którzy zostali zamurowani w pieczarze, w której schronili się przed pościgiem oprawców. Wiek później, w czasach panowania chrześcijanina Konstancjusza II mieli oni wyjść z pieczary zupełnie młodzi, w kondycji w jakiej zostali zamurowani sto lat wcześniej.
Sytuacja nad Dunajem
Po tym jak wiosną 249 r. n.e. Decjusz po pokonaniu Gotów ruszył z armią na Rzym, granica była praktycznie niechroniona. Wykorzystali to Karpowie i Goci, atakując na początku 250 r. n.e.. Pierwsi celem obrali Dację, drudzy na czele z Kniwą wdarli się do Mezji Dolnej. Sytuacja była rozpaczliwa. Goci oblegli Novae, później Filipopol. Na wieść o tym decyzją Decjusza, wysłany został tam jego starszy syn Herenniusz. Na szczęście dla mieszkańców Novae, skuteczną interwencję podjął namiestnik Mezji Dolnej Trebonian Gallus (późniejszy cesarz). Zakończył gockie oblężenie; ci jednak skierowali się później pod Nikopol. Panika rosła, planowano już nawet obronę Termopil. Skutkiem tych nastrojów w tamte strony skierował się sam Decjusz. W stolicy pozostał natomiast jego młodszy syn Hostylian. Ze względu na jego młody wiek, do pomocy przyznano mu senatora Publiusza Licyniusza Waleriana (późniejszego cesarza).
Przybycie Augusta poza oczywistym podniesieniem morali dało fizyczne rezultaty. Stoczono z Gotami zwycięską bitwę pod Nikopolem. Zwycięstwo było całkowite; najeźdźcy zawrócili na południe. Rozpoczął się rzymski pościg. Przepełnieni dumą ,Rzymianie wpadli jednak w pułapkę pod Beroją. Skutkiem tego ponieśli klęskę uniemożliwiającą im na pół roku działalność militarną. Wciąż oblegany był Filipopol, wraz z wieścią o porażce cesarza stracono nadzieję na odsiecz. W beznadziejnej sytuacji zdecydowano się na rozmowy z Gotami. By skutecznie prowadzić dialog, po stronie rzymskiej potrzebny był ktoś cieszący się autorytetem. W tym celu dowódca Tytus Juliusz Pryskus zmusił swoich żołnierzy, by ci obwołali go cesarzem. Choć formalnie była to uzurpacja, nie miała ona jednak na celu zagrozić Decjuszowi, chodziło tylko o wyjście z tragicznej sytuacji. Pryskus, by móc swobodnie opuścić Filipopol, zgodził się oddać miasto Gotom. Miasto stało się teatrem dla morderstw i rabunków. Wielu ludzi poszło w niewolę wraz ze znajdującymi się tam senatorami. Niedługo później Pryskus zginął.
Tragedie, jakie się wydarzyły przez ten rok, znacząco osłabiły pozycję Decjusza. Wykorzystał to m.in. Juliusz Walens Licynian, który obwołał się cesarzem w samym Rzymie. Uzurpacja była jednak krótkotrwała i nie opanowała swym zasięgiem całej stolicy. Było to zasługą towarzyszącemu Hostylianowi Waleriana. Zarówno uzurpacja Pryskusa jak i Licyniana dodatkowo osłabiły władzę Decjusza. Zyskiwali na tym niewątpliwie chrześcijanie, gdyż na skutek tych wydarzeń prześladowania traciły na mocy. Z drugiej jednak strony Decjusz zdający sobie sprawę z tego jak pogarsza się jego pozycja, chciał zabezpieczyć przyszłość swoją jak i swych synów wynosząc ich do rangi augustów.
Śmierć
Początek 251 r. n.e. był bardzo niepomyślny dla Decjusza: grasujący Goci i brak zdolności, by się im przeciwstawić. Opracowano jednak plan, by zagrodzić im drogę powrotną, gdy dodatkowo będą oni obciążeni łupami. Decjusz wydał więc Kniwie bitwę pod Abrittus. Rozegrała się ona w czerwcu 251 r. n.e.; początkowo szczęście sprzyjało Rzymianom. Sytuacja zaczęła się jednak pogarszać, gdy obecny tam Herenniusz (august) został zabity strzałą. Ponoć gdy otoczenie Decjusza namawiało go do przerwania bitwy celem oddania należytego hołdu zmarłemu cesarzowi, Decjusz miał odmówić i z bólem dodać, że zmarł tylko jeden żołnierz. Bitwa nie ustawała, spore rzymskie siły goniące Gotów wpadły w moczary. Wraz z wieloma, którzy na zawsze w nich pozostali, znalazł się cesarz Decjusz.
Decjusz w rzymskiej historiografii zapisał się pozytywnie. Antyczni autorzy opisują go jako uczciwego i oddanego sprawom państwa cesarza. Był on pierwszym cesarzem, w przypadku którego możemy potwierdzić, że zginął na polu bitwy z wrogiem zewnętrznym.






